Wybierz: Katowice jak Porto, Lille, Hanower, Saragossa?

Marcin Zasada
Katowice
Katowice Mikołaj Suchan
Udostępnij:
Katowice są jak Saragossa, Lille, Hanower, Porto i jeszcze kilka innych średniej wielkości miast europejskich. To znaczy - robią wszystko, by być. Mamy dowód świadczący o tym, że w stolicy śląskiej aglomeracji zachodzą dokładnie te same procesy, które kształtowały charakter bardziej uznanych i renomowanych ośrodków zachodniej części kontynentu.

Bazujemy na studium grupy europejskich architektów o średnich miastach, które, ich zdaniem, są dziś areną najciekawszych przemian, ale i największej batalii o inwestycje czy mieszkańców. Specjaliści stworzyli "listę zakupów" powielaną w tzw. "secondary cities" (miastach II rzędu po wielkich metropoliach). Każde z nich stara się budować własny charakter, ale w istocie robi to w identyczny sposób, jak konkurencja - walcząc o pomniki architektury, duże imprezy i nową tożsamość. W to zjawisko wpisują się też Katowice. Przemyślana strategia samorządu czy zbieg okoliczności?

- Żadne miasto nie funkcjonuje w oderwaniu od rzeczywistości, więc decyzje o rozwoju miasta muszą być po części wynikiem analizy światowych trendów rozwojowych - mówi prezydent Katowic Piotr Uszok, potwierdzając, że stolica aglomeracji wpisuje się w tej dziedzinie w europejskie mody.

CZYTAJ KOMENTARZ:
Kasprzyk: Oto tajemnica Katowic

Wpisuje się w nie z "Miastem ogrodów", staraniami o ESK, a nawet z nowym Muzeum Śląskim. Ciekawe, prawda?

Nie wiemy dokąd dokładnie zmierzają Katowice i jakie będą, gdy skończy się obecny etap "miasta w produkcji". Mamy jednak dowód, że stolica aglomeracji, od dawna, mniej czy bardziej świadomie, podąża ścieżką wyznaczoną przez bardziej znane europejskie ośrodki, takie jak Saragossa, Frankfurt czy Porto.

Muzeum Śląskie superstar?

To droga rozwoju dla tzw. "secondary cities", czyli miast drugiego rzędu, które nie urosły do globalnych metropolii, ale są przy tym dość duże, mają perspektywy i próbują zdefiniować się na tle ugruntowanych od setek lat molochów takich, jak Paryż, Londyn czy Madryt.

Europejscy architekci z grupy "STAR strategies+archi-tecture" opracowali studium, w którym tłumaczą, co kształtuje współczesne miasto. Ich zdaniem, to właśnie "secondary cities", stolice prowincji, toczą dziś najostrzejszą walkę w globalizującej się Europie. Ta opiera się, rzecz jasna, na przyciąganiu inwestycji, turystów, mieszkańców i budowaniu własnej tożsamości. "Dziś miasta drugiego rzędu mogą być niezależne ekonomicznie i politycznie od wielkich metropolii, gdy firmy i ich pracownicy wybierają regionalne ośrodki, unikając problemów miejskich gigantów" - głosi studium. Czyż nie taka rola marzy się władzom Katowic?

Miasto ogrodów? Standard

Architekci pokazują kryteria, na podstawie których definiuje się aspirujące europejskie miasto XXI w. Innymi słowy: większość europejskich ośrodków drugiego rzędu robi dokładnie to samo, co konkurencja. Po pierwsze, poszukiwanie nowego symbolu: to dlatego miasta ściągają do siebie gwiazdy światowej architektury i starają się wybudować coś ultranowoczesnego, przyciągającego uwagę. Taki stempel Frank Gehry postawił w Bilbao (Muzeum Guggenheima), taką rolę pełni też Kunsthaus w Graz albo Selfridges w Birmingham. Tak jest też, a przynajmniej chcielibyśmy żeby było, z nowym Muzeum Śląskim, choć też od lat toczy się dyskusja, czy Katowice powinny postarać się o architektoniczny pomnik np. Daniela Libeskinda lub Normana Fostera.
Kryterium drugie: sklep IKEA. IKEA? Po pierwsze, jako synonim supermarketyzacji i globalizacji. Ale też symbol oferty dla młodych ludzi, o których rozwijające się miasta walczą równie mocno, jak o inwestorów. W Katowicach meble do składania samemu sprzedaje się od 2000 r.

Punkt trzeci: tanie linie lotnicze obsługiwane przez lokalny port. Oczywistość. W Pyrzowicach ląduje Ryanair i Wizzair.

Punkt czwarty: szybka kolej. Punkt obowiązkowy w Europie, dla nas wciąż marzenie.

Kryterium piąte: wielka impreza - sportowa, kulturalna, o zasięgu totalnym, z którą kojarzone jest miasto. Expo 2008 - Saragossa. Porto? Euro 2004.

Jeszcze niedawno Katowice reklamowały się jako "miasto wielkich wydarzeń". Dziś, co było widać choćby w przypadku imprezy Intel Extreme Mas-ters, jeszcze mocniej promują się na ich tle. Taką sztandarową imprezą mogą być też tegoroczne mistrzostwa świata w siatkówce mężczyzn w Spodku.

Aspiracje miast podobne do aspiracji ludzi

Kilka kolejnych elementów nie wymaga komentarza: starania lub tytuł Europejskiej Stolicy Kultury, nowy stadion piłkarski (arena GKS wciąż w planach) oraz ochrzczenie miasta nowym hasłem według schematu "Miasto/stolica takiej, a takiej rzeczy". To bardzo charakterystyczna moda, w której np. Frankfurt jest "Miastem handlu i finansów", a Saragossa - "Miastem wiedzy". Co na to Katowice? "Miasto ogrodów".

Na koniec: rozwój społeczeństwa informacyjnego i uczestnictwo w rynku nowych technologii (Katowice: choćby program Smarter Cities IBM) oraz nasycenie globalnymi markami, którego przykładem jest liczba sklepów H&M w danym mieście (w Katowicach są 3).

Jest w tym dążeniu pewien paradoks. Jak mówi śląska architekt, Katarzyna Furgalińska, miasta konkurują ze sobą, szukają tożsamości przez powielanie tych samych rozwiązań.

- Ludzie aspirują tak samo jak ich miasta, lubią myśleć, że nic nowego na świecie ich nie omija. Tak, jak 20 lat temu cieszyliśmy się z pierwszych McDonaldsów, które świadczyły o cywilizacyjnym rozwoju, tak dziś szczycimy się nowoczesnym budynkiem lub imprezą, o której mówi pół Europy - podkreśla Furgalińska.

Zagadka Katowic rozwiązana.


*Próbny sprawdzian szóstoklasistów 2014 ARKUSZE + KLUCZ ODPOWIEDZI
*Horoskop 2014: Karty tarota ostrzegają [PRZEPOWIEDNIE NA 2014]
*Tabliczka mnożenia do wydrukowania [WZORY TABLICZEK MNOŻENIA]
*Urlop macierzyński 2014 [ZASADY I TERMINY: URLOP RODZICIELSKI]

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polska będzie potentatem zielonego wodoru?

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Marcin Zasada, DZ
Proszę pana, to są kryteria umowne i w pewnym sensie symboliczne, proszę więc patrzeć szerzej. IKEA jest też przyjęta jako finał ewolucji starożytnej agory, a tanie linie - rzymskich dróg. Od setek lat kluczowymi zagadnieniami rozwijających się miast jest komunikacja i rozrywka. Aktualne, prawda? Pozdrawiam, MZ
p
porownywac do
takich miast smiechu warte jo jakos we Hanowerze krziwego wiezowca nie widziol,zanim cos napiszecie to pierw pojedzcie sie te miasta lobejrzec,a potym mozecie gupoty pisac.
R
Ruan
Dlaczego My mieszkańcy Regionu godzimy się być mieszkańcami "miast DRUGIEGO RZĘDU".
Przecież możemy utworzyć 3.0 mln Silesię i wtedy być w "pierwszym rzędzie" !!!!!!!!!!!!!!!!
t
turysta
Pominięto najważniejsze: przemysł ciężki, transformacja ustrojowa, infrastruktura, dochód na mieszkańca.
Raczej porównałbym Katowice do ukraińskiego Doniecka. Donieck to miasto przemysłowe z kopalniami węgla, hutami, podobnie cywilizacyjnie oraz kulturowo. Podobnie jak Katowice, pełni rolę stolicy regionu (obwodu donieckiego). Porównywanie Katowic do Porto albo Saragossy jest po prostu śmieszne. Takie bzdury może napisać tylko ktoś, kto nie ma pojęcia o geografii ani historii, nigdzie nie był i nic nie widział.
w
w Porto czy Grazu?
bo jakby byli to by nie pisali takich głupot. Nie mówię już o Frankfurcie.
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie