MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Bitwa prezydencka o Świętochłowice. Daniel Beger i Bartosz Karcz w II turze wyborów. Jaki mają pomysł na miasto i jego rozwój?

OPRAC.:
Julia Muc
Julia Muc
archiwum kandydatów
Bitwa prezydencka o Świętochłowice. W walce o fotel prezydenta Świętochłowic pozostali Daniel Beger z KKW Daniela Begera i Bartosz Karcz z KKW Koalicji Obywatelskiej. W niedzielę 21 kwietnia zmierzą się w wyborczej dogrywce o urząd prezydenta Świętochłowic. Zaprosiliśmy obu kandydatów do udziału w przedwyborczej bitwie prezydenckiej. Zadaliśmy im sześć tych samych pytań, które dotyczą między innymi rządzenia miastem, najważniejszych problemów do rozwiązania, pierwszych decyzji po wygranych wyborach czy też pomysłów na finansowanie inwestycji.

Bitwa prezydencka kandydatów do urzędu prezydenta Świętochłowic w drugiej turze wyborów samorządowych

Bitwa kandydatów o urząd prezydenta Świętochłowic w drugiej turze wyborów samorządowych. Oto sześć konkretnych pytań, zadanych Danielowi Begerowi i Bartoszowi Karczowi.

Dlaczego to Pan powinien zostać prezydentem miasta?

Bartosz Karcz: Startuję w tych wyborach, bo uważam, że w tym momencie będę najrozsądniejszym wyborem dla Świętochłowic i ich mieszkańców. Poza tym, że doskonale znam miasto, jego problemy i potrzeby oraz że posiadam też kompetencje i wiedzę, w tym tę prawniczą, która ułatwia zarządzanie, to sytuacja polityczna w kraju oraz w województwie sprawia, że oddanie władzy w ręce Koalicji Obywatelskiej może wiele spraw załatwić i przyspieszyć. Mam tu na myśli m.in. pozyskiwanie tak ważnych w najbliższej kadencji środków europejskich, w tym tych z Krajowego Planu Odbudowy. Przypomnę też, że jestem radcą prawnym, byłem przez wiele lat wiceprezydentem odpowiedzialnym za inwestycje a ostatnio – Przewodniczącym Rady Miejskiej. Można powiedzieć, że znam Świętochłowice od podszewki.

Daniel Beger: Świętochłowice to moje miejsce na ziemi. Tu wraz z żoną wychowujemy dzieci, pracujemy, spędzamy wolny czas, robimy zakupy i spotykamy się z przyjaciółmi. Wiem, czego potrzebują mieszkańcy, bo jestem jednym z nich i chcę by w naszym mieście działo się jak najlepiej.

Przez pięć lat wspólnie z zespołem wyprowadziliśmy miasto na prostą. Pozyskaliśmy i rozliczyliśmy ponad 166 mln zł środków zewnętrznych. Zrealizowaliśmy kluczowe inwestycje (m.in. Kalina, Łagiewnicka), zapewniając jednocześnie stabilność finansową i transparentność życia publicznego. Ok. 100 mln zł to wartość funduszy pozyskanych na kolejne zadania np. przebudowę ul. Bytomskiej, budowę hali sportowej i boisk, czy remonty kamienic. Chcemy kontynuować rozpoczęte zmiany, utrzymać tempo rozwoju w oparciu o uczciwe podejście do zarządzania miastem i rozmowę z każdym, kto chce w tym pomóc. Bez partyjnych szyldów i decyzji płynących z Warszawy. Świętochłowice powinny być miastem wszystkich mieszkańców i zasługują na sprawdzonego gospodarza oraz zdrowy rozwój.

Jakie dwie najważniejsze Pana cechy gwarantują rozwój miasta?

Daniel Beger: Doświadczenie i skuteczność w połączeniu z zaangażowaniem, pracowitością i otwartością, która przekłada się na świetny zespół to bez wątpienia podwaliny tego, co wspólnie wypracowaliśmy i czego jeszcze możemy dokonać. Siłą każdego włodarza obok wizji rozwoju miasta są ludzie, z którymi każdego dnia pracuje po to, by poprawiać miejską ofertę we wszystkich obszarach oraz komfort życia świętochłowiczan. U podstaw rozwoju stoi oczywiści umiejętność słuchania potrzeb mieszkańców, angażowanie ich w proces decyzyjny oraz pozyskiwanie środków, dzięki którym te potrzeby można realizować.

Bartosz Karcz: To kilka cech, dzięki którym udało mi się zdobyć wykształcenie i doświadczenie zawodowe, ale też stworzyć wokół siebie zespół bardzo kompetentnych i otwartych ludzi, którzy poszli ze mną do tych wyborów. Gdybym jednak miał wskazać te dwie najważniejsze cechy, to bez wątpienia byłyby to bezkonfliktowy i łączący ludzi charakter oraz taka analityczna umiejętność pojmowania szybkich i trafnych decyzji. Wydaje mi się, że m.in. dzięki tym cechom udało mi się pokonać wiele przeciwności oraz że właśnie dzięki nim jestem w miejscu, które realnie pozwala myśleć o zwycięstwie w tych wyborach.

Trzy największe problemy do rozwiązania w mieście?

Bartosz Karcz: Jest ich sporo, ale ja wiedzę wiele takich przyziemnych, które mają niesamowity wpływ na codzienność. Bo, w mojej ocenie, to nie brak hali sportowej jest problemem, tylko dziura w chodniku przed domem, dzieci i seniorzy moknący na przystanku, bo nie ma na nim wiaty albo tynk sypiący się ze ściany w komunalnej kamienicy. To właśnie mieszkalnictwo komunalne oraz jego problemy są największą bolączką mieszkańców, drugi problem to fatalny stan najważniejszych miejskich ulic, Katowickiej i Bytomskiej oraz brak właściwego dbania o przestrzeń miasta i panujący w nim porządek.

Daniel Beger: Zdecydowanie wolę mówić o trzech obszarach rozwoju kluczowych dla naszego miasta:

  • Budownictwo, jakość dróg i ochrona środowiska: Bytomska, Katowicka, Hajduki, CP Mijanka, ścieżki rowerowe; budowa nowych mieszkań komunalnych i remonty pustostanów oraz rewitalizacja hałdy na Kalinie i dalsze uciepłownienie miasta.
  • Sport, rekreacja i kultura: rozwój żużla, budowa hali sportowej, modernizacja boisk, rewitalizacja Parku Jordanowskiego, remonty obu budynków CKŚ i ratusza w Chropaczowie, rewitalizacja terenu dawnego Obozu Zgoda.
  • Usługi społeczne: budowa przedszkola w Lipinach, modernizacja MDK oraz kolejne remonty szkół i przedszkoli, poszerzenie oferty dla seniorów, program ochrony zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży oraz aktywizacja mieszkańców i promocja małej przedsiębiorczości.

Cztery decyzje na cztery tygodnie po wyborach. Co powinno powstać lub zostać zlikwidowane w mieście?

Daniel Beger: W 2019 roku mieszkańcy ponosili konsekwencje oszczędności będących efektem działań poprzednich władz Świętochłowic. Na szczęście ten czas mamy już za sobą. Dziś możemy skupiać się na rozwoju, więc chciałbym umówić się ze świętochłowiczanami na cztery konkrety, dzięki którym jeszcze skuteczniej zatroszczymy się o zrównoważony rozwój społeczny w naszym mieście:

  • Powołanie zespołu, który rozpocznie prace nad programem ochrony zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży;
  • Rozpoczęcie przygotowań do powstania inkubatora przedsiębiorczości;
  • Powołanie Rady Kobiet stanowiącej organ doradczy oraz tworzący ofertę miasta skierowaną dla świętochłowiczanek;
  • Rozpoczęcie przygotowań do powstania Centrum Organizacji Pozarządowych wraz z Centrum Wolontariatu.

Bartosz Karcz: Po pierwsze nie muszę się tego miasta uczyć. Ten etap mam już za sobą. W swoje obowiązki wejdę niejako „z marszu”. Po drugie, jak już wspomniałem – jestem prawnikiem. Lubię pracować na dokumentach. Dlatego jedną z pierwszych decyzji będzie audyt w miejskich spółkach, bo właśnie tam mogą być poukrywane różne sprawy, które są trudne i zamiecione pod dywan. Mam tu na myśli szczególnie Zakład Opieki Zdrowotnej, który ma ogromne problemy finansowe. Kolejną sprawą będą środki unijne. Od razu powołam biuro, które będzie zajmowało się głównie ich pozyskiwaniem. Trzecia sprawa to schemat organizacyjny całego Urzędu Miejskiego. Będę chciał go zmienić tak, aby jak najsprawniej realizować swój program wyborczy. Zrealizuję też swoją zapowiedź dotyczącą odchudzania zarządu Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Lokalowej. Wszystkie zmiany, które będę wprowadzać mają być ewolucyjne a nie rewolucyjne.

Pięć inwestycji, które zostaną zrealizowane podczas najbliższej kadencji, jeśli zostanie Pan prezydentem?

Bartosz Karcz: Jak już wspomniałem, chcę zadbać o wiele mniejszych spraw, które najbardziej bolą mieszkańców. I to one są źródłem ich największej frustracji i poczucia samorządowej bylejakości. Listę dużych inwestycji na pewno otwiera natomiast budowa centrum przesiadkowego Mijanka. Mieszkańcy czekają na tę inwestycję od wielu lat. Musimy pozyskać na ten cel kilkadziesiąt milionów złotych. Jestem przekonany, że dzięki środkom unijnym, będzie to możliwe. Kolejna duża drogowa inwestycja to ulica Bytomska. Tu też trzeba działać szybko. Na pewno nie zrezygnuję z dalszej przebudowy stadionu żużlowego. To miasto potrzebuje żużla, tak jak na przykład Chorzowie potrzebuje Ruchu. To sprawa nie tylko promocji, ale też budowania tożsamości. Sporym wyzwaniem będzie też powiększenie Muzeum Powstań Śląskich o ekspozycję dotyczącą historii miasta. Największy nacisk zamierzam jednak położyć w inwestycje dotyczące mieszkalnictwa komunalnego. Tu zaległości są największe.

Daniel Beger: Trudno wybrać pięć inwestycji z puli wszystkich, które już zostały zaplanowane, a jeszcze nie zostały rozpoczęte – zwłaszcza mając w pamięci fakt, że realizacja części zależy od środków zewnętrznych. Na szczęście w ich pozyskiwaniu i rozliczaniu mamy olbrzymie doświadczenie, więc jako kluczowe inwestycje traktuję budowę mieszkań komunalnych i remonty pustostanów, stworzenie CP Mijanka, remont ul. Bytomskiej, rewitalizację hałdy na Kalinie oraz kolejne etapy remontu stadionu im. Pawła Waloszka umożliwiające powrót żużla do Świętochłowic.

Obok tego już rozpoczęliśmy szereg inwestycji, które znacząco podniosą jakość życia w naszym mieście – począwszy od budowy nowego przedszkola i rewitalizacji kamienic w Lipinach, przez remonty ulic w poszczególnych dzielnicach, a skończywszy na budowie hali widowiskowo-sportowej.

Warto zajrzeć do naszej internetowej mapy inwestycji, gdzie można zapoznać się ze wszystkimi zadaniami realizowanymi w Świętochłowicach.

Jak zdobyć środki na realizację inwestycji? Z jakich programów zamierza Pan skorzystać? Gdzie znaleźć oszczędności?

Daniel Beger: Podstawą jest stabilna sytuacja budżetowa, pozwalająca zabezpieczyć wkłady własne niezbędne do ubiegania się o fundusze zewnętrzne – krajowe, unijne i pozaunijne. Równie ważne jest posiadanie gotowej dokumentacji projektowej, która jest warunkiem koniecznym do uczestnictwa w naborach konkursowych.

Z pewnością najistotniejszy w perspektywie najbliższych lat będzie tu rozdział środków z KPO. Pamiętajmy jednak, że obok gminy, która jest głównym beneficjentem wsparcia, fundusze zewnętrzne w dedykowanych programach pozyskują również miejskie spółki i jednostki odpowiadające za poszczególne obszary działalności gminy – w tym gospodarkę komunalną, mieszkalnictwo, ochronę zdrowia, kulturę, oświatę i działania „miękkie” skierowane do mieszkańców.

Ostatnie pięć lat pokazało naszą olbrzymią skuteczność w pozyskiwaniu środków, więc mam zamiar kontynuować ten kierunek, bo gwarantuje on dalszy rozwój Świętochłowic.

Bartosz Karcz: Będę chciał korzystać ze wszystkich, które będą do dyspozycji. W Świętochłowicach, które mają bardzo ograniczone dochody, nie ma innej możliwości. Oczywiście głównym filarem to pieniądze unijne, które zostały odblokowane dzięki działaniom polskiego rządu. Ale myślę też o pozyskiwaniu środków m.in. z Banku Gospodarstwa Krajowego na remonty pustostanów oraz z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej na tzw. głęboką termomodernizację komunalnych kamienic. Środki zewnętrzne w nadchodzącej kadencji muszą być motorem napędowym rozwoju miasta.

od 16 lat
Wideo

Ceny warzyw i owoców w maju

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera