Częstochowa, Mstów. Monumentalna Droga Krzyżowa na Przeprośnej Górce. Tu od 300 lat zatrzymują się pielgrzymi

Janusz Strzelczyk
Janusz Strzelczyk
Stacja Drogi Krzyżowej na Przeprośnej Górce
Stacja Drogi Krzyżowej na Przeprośnej Górce arc
Liturgia krzyża jest centralną częścią okresu wielkanocnego. Ale przez cały rok chrześcijanin, katolik żyje z tym znakiem. W gminie Mstów, na przedmieściu Częstochowy, na Przeprośnej Górce jest kilkadziesiąt krzyży.

To tutaj, od 300 lat, przed wejściem do miasta, po raz ostatni zatrzymują się pielgrzymki idące na Jasną Górę. Pątnicy spowiadają się, przepraszają za grzechy (stąd nazwa miejsca) uczestniczą we mszy, nabożeństwie Drogi Krzyżowej.

Kliknij poniżej i zobacz zdjęcia

Czternaście dużych, surowych, siedmiometrowych krzyży znaczy stacje Męki Pańskiej. Podczęstochowska Kalwaria schodzi stromo w dół, ostro pnie się w górę.

Przy dziewięciu stacjach są monumentalne ołtarze. Wyglądają jak wykonane ze spiżu,

Są z wypalanej gliny, każdy jest otwartą Biblią, sceną z Drogi Krzyżowej Chrystusa i zawiera cytat ze świętego Ojca Pio. Autorem ołtarzy jest Józef Wypych.

Bo na Przeprośnej Górce jest sanktuarium Ośmiu Błogosławieństw, założone przez księdza Eugeniusza Lorka. Droga Krzyżowa jest szczególnym miejscem w sanktuarium.

Została wyznaczona w kształcie serca. Bo serce to symbol, który szczególnie był miły Ojcu Pio. W świątyni Ośmiu Błogosławieństw jest figura świętego włoskiego stygmatyka i jego relikwie - fragmenty zakrwawionych bandaży, którymi owijał dłonie.

Na Drodze Krzyżowej, na Przeprośnej Górce odległości między stacjami są takie jak na Via Dolorosa, w Jerozolimie, którą szedł Chrystus na Golgotę. Na stacji przybijania Jezusa do krzyża żołnierz wbijający gwoździe ma bezkształtną twarz.

Na Przeprośnej Górce krzyże znaczą nie tylko stacje Męki Pańskiej ale także dróżek różańcowych. Chrystus umierał na krzyżu z miłości do ludzi.

Był to wtedy w powszechnej świadomości rodzaj śmierci hańbiącej. W cesarstwie rzymskim na taką okrutną karę skazywano niewolników. Po zdławieniu powstania Spartakusa, przy drodze do Akcjum tysiące zbuntowanych niewolników konało na krzyżach.

Obywatel Rzymu nie mógł być skazany na taką karę. Dlatego św. Paweł, mający to obywatelstwo nie został ukrzyżowany. Dopiero cezar Konstantyn Wielki zniósł karę krzyżowania. Sam imperator pozostawał pod wpływem chrześcijaństwa, chociaż nie ma pewności czy przyjął chrzest. Jego matka była gorliwą chrześcijanką. Miała wizje Męki Pańskiej. Sprowadziła z Golgoty do Rzymu części krzyża, na którym miał umrzeć Chrystus.

Nie przeocz

Cesarzowi zawdzięczamy wprowadzenie do chrześcijaństwa krzyża – symbolu. Według tradycji przed bitwą na północy Rzymu, przy moście Mulwijskim, w 312 roku Konstantynowi ukazał się na niebie płonący krzyż, na którym był grecki napis En toutoi nika – Pod tym znakiem zwyciężysz. Cezar rozkazał namalować krzyż na sztandarach swoich wojsk i wygrał bitwę, a chrześcijaństwo stało się obowiązującą religią cesarstwa.

Do VI wieku nie umieszczano na krzyżu ciała Zbawiciela. Samo drzewo było wyobrażeniem Chrystusa obejmującego ramionami świat. Z czasem przedstawiano Chrystusa Zmartwychwstałego z krzyżem w ręce. Następnie w miejscu złączenia belek umieszczano popiersie Pana, Baranka Bożego, rękę Chrystusa w aureoli.

Musisz to wiedzieć

Nowe przepisy ubezpieczeniowe dla bezrobotnych

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie