Hollywood w Kopalni Wieczorek. Kopalnia zamieniła się w plan filmowy. Powstaje tu "Gloomy Sunday"

Magdalena Grabowska
Magdalena Grabowska
Kopalnia zamieniła się w plan filmowy niczym w Hollywood. Powstaje tu "Gloomy Sunday"
Kopalnia zamieniła się w plan filmowy niczym w Hollywood. Powstaje tu "Gloomy Sunday" Fot. Jeremi Astaszow
Udostępnij:
Nieczynna już kopalnia węgla kamiennego Wieczorek w Katowicach zamieniła się w plan filmowy. Powstaje tu "Gloomy Sunday", który będzie opowiadał historię młodego mężczyzny pracującego jako stróż nocny. - Pracowaliśmy przez całe noce i mieliśmy dużo materiału do nagrania, ale było magicznie - przyznaje reżyser Michał Piotrowski.

Film krótkometrażowy pod roboczym tytułem „Gloomy Sunday” opowiada historię młodego mężczyzny - Henryka, który pracuje jako stróż w niedziałającej już kopalni Wieczorek w Katowicach.

- W kopalni mieliśmy w zasadzie trzy noce zdjęciowe. To był trudny, wyczerpujący plan. Pracowaliśmy przez całe noce i mieliśmy dużo materiału do nagrania, ale myślę, że było magicznie. Plenery i wnętrza kopalni są przepiękne i wciąż w interesującym stanie. Kopalnia już nie działa, jest tuż przed rewitalizacją. To przestrzeń pomiędzy starym i nowym. Też o tym robimy film. O momencie, który trudno uchwycić, który jest ulotny. To będzie film o ulotności - wyjaśnia Michał Piotrowski.

ZOBACZ ZDJĘCIA

Film „Gloomy Sunday”. Zdążyć przed rewitalizacją kopalni Wieczorek

Przypomnijmy, że szyb ma zostać zrewitalizowany i działać jako hub gamingowy. Ostatniego dnia pracy Henryk postanawia zorganizować imprezę w przestrzeniach kopalni, na którą przychodzą artyści różnych dziedzin. Wśród nich pojawia się tajemnicza Lili - kobieta, która zmieni życie Henryka na zawsze.

23082801

- Jestem lokalsem i urodziłem się na Giszowcu - przyznaje reżyser. - Mieszkam teraz już od kilku lat na Nikiszowcu, więc ta przestrzeń jest mi bardzo dobrze znana. Nawet przez jeden dzień pracowałem na kopalni. Byłem we wszystkich miejscach. Stwierdziłem, że to jest idealny moment, żeby ją sfilmować, bo nie ma tam już pracowników. Nie jest jeszcze zrewitalizowanym budynkiem. To filmowe miejsce, kamera lubi postindustrialne przestrzenie.

"Gloomy Sunday" ma mieć swoją premierę w Szkole Filmowej im. Krzysztofa Kieślowskiego w Katowicach. Projekt otrzymał dofinansowanie Urzędu Marszałkowskiego województwa śląskiego. Będzie pracą dyplomową Michała Piotrowskiego. - Myślę, że już jesienią film będzie miał swoją premierę w szkole filmowej na egzaminie. Mam nadzieję, że później ruszy w podróż po festiwalach filmowych - przyznaje reżyser.

W filmie „Gloomy Sunday” wystąpią znane teatralne gwiazdy

Zdjęcia do filmu realizuje student katowickiej filmówki Fryderyk Potoczek. W produkcji nie zabranie znanych teatralnych gwiazd. Główne role w filmie grają Henryk Simon i Edyta Ostojak, obok nich występują Dariusz Chojnacki, Marcin Gaweł, Mateusz Znaniecki, Grzegorz Lamik, Paweł Kempa, Kaśka Dudek i Aleksandra Fielek oraz aktor Teatru im. Kochanowskiego w Opolu Michał Świtała. Po raz pierwszy na ekranie pojawi się tegoroczny laureat nagrody Nike, autor powieści „Kajś” Zbigniew Rokita.

Nie przeocz

Zobacz także

Musisz to wiedzieć

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Trwa XIV Międzynarodowy Festiwal Filmowy NNW w Gdyni

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie