Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Jan Woś po debiucie na ławce Ruchu Chorzów: II połowa pokazała, że w tym zespole jest spory potencjał

Jacek Sroka
Jacek Sroka
Jan Woś po raz pierwszy poprowadził drużynę Niebieskich
Jan Woś po raz pierwszy poprowadził drużynę Niebieskich fot. karina trojok dziennik zachodni polska press
W meczu z Radomiakiem rozegranym w poniedziałek 13 listopada w roli trenera Ruchu Chorzów zadebiutował Jan Woś. Zobaczcie co powiedział po spotkaniu na Stadionie Śląskim nowy szkoleniowiec chorzowskiej drużyny.

Jan Woś po debiucie na ławce Ruchu Chorzów: II połowa pokazała, że w tym zespole jest spory potencjał

W poniedziałkowym meczu z Radomiakiem Jan Woś po raz pierwszy samodzielnie poprowadził Ruch Chorzów. Były zawodnik Niebieskich przejął drużynę po zwolnieniu trenera Jarosława Skrobacza, którego był asystentem. W pierwszym spotkaniu pod jego wodzą chorzowianie bezbramkowo zremisowali na Stadionie Śląskim.

- Ten mecz można podzielić na dwie połowy. Pierwsza w naszym wykonaniu była słaba. Od 15 minuty przestaliśmy realizować nasz plan na to spotkanie. II połowie od samego początku zaczęliśmy grać bardzo ofensywnie, oddawać strzały, Ta połówka była bardzo fajna. Każde przyjęcie było w kierunku ławki przeciwnika. To jest ten kierunek, w którym chcemy dążyć. Naszym celem było, żeby nie stracić bramki, zagrać na zero z tyłu i to się nam udało. Po tym remisie jest jednak niedosyt - powiedział Jan Woś.

- Najbardziej obawialiśmy się prawej strony Radomiaka i I połowa potwierdziła, że są tam bardzo groźni. Mieliśmy do przerwy trochę szczęścia, że nie wykorzystali żadnej okazji. Szczepan strzelił bramkę ze spalonego i zrobił to w fantastyczny sposób. Przy drugiej jego akcji bramkarz skrócił kąt i Daniel próbował go mijać, ale zrobił padolino za co dostał kartkę. Takie sytuacje powinien wykorzystywać - stwierdził nowy trener Ruchu.

Szkoleniowiec Niebieskch liczy, że w kolejnym spotkaniu Ruch pokusi się o komplet punktów.

- Jako zawodnik byłem w takiej sytuacji, że długo czekaliśmy na wygraną. Teraz starałem się przekonać zawodników, żeby o tym zapomnieli i skupili się tylko na najbliższym spotkaniu. II połowa pokazała, że w tym zespole jest spory potencjał. Punkcik w naszej sytuacji to jednak zdecydowanie za mało, bo, żeby się utrzymać w lidze musimy wygrywać - dodał Woś.

Kibice Niebieskich na meczu z Radomiakiem na Stadionie Śląskim  Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE

Fani Ruchu Chorzów na Stadionie Śląskim pobili poniedziałkow...

Nie przeocz

Musisz to wiedzieć

Bądź na bieżąco i obserwuj

od 7 lat
Wideo

Marcin Nowak żużlowiec Texom Stali Rzeszów - 10. Sportowiec 2023 Roku

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera