Jutro Wilkowice stawią opór wojskom szwedzkim. Będzie widowiskowa inscenizacja [ZAPOWIEDŹ]

JAK
FOT. Łukasz Klimaniec
Widowiskowa inscenizacja bitwy polsko-szwedzkiej, wykład, występy zespołów i inne atrakcje odbędę się jutro, 28 maja, w Wilkowicach Górnych koło Bielska-Białej.

W tym roku mija 360. rocznica bitwy na szańcach. Jak informuje Władysław Wala, prezes Stowarzyszenia „Wrota Beskidów” doszło do niej dokładnie 8 marca 1656 r. podczas inwazji wojsk szwedzkich na Polskę.

- W 1655 roku przez Wilkowice przejeżdżała udająca się na emigrację królowa polska Maria Gonzaga. W tym czasie w Żywcu przebywał król Polski Jan Kazimierz - informuje prezes Wala. Dodaje, że król poprosił żywieckich notabli o zatrzymanie wojsk szwedzkich, polecił im uzbroić miejscowych górali i rozpocząć podjazdową walkę ze Szwedami, którzy przygotowywali najazd na Państwo Żywieckie, bo władze miasta odmówiły płacenia kontrybucji i złożenia hołdu królowi szwedzkiemu.

8 marca 1656 roku rano regularne wojsko szwedzkie zaatakowało trzy szańce. Środkowego, najlepiej usypanego, broniły główne siły polskie i oddział chłopski pod dowództwem ks. Stanisława Kaszkowica. Po wielogodzinnej bohaterskiej walce oddziały polskie uległy Szwedom.

- Przegranej bitwy nie możemy się wstydzić. Była to walka z najlepszą w tym czasie armią w Europie, która bez większego oporu zalała całą Polskę, a tu, na pograniczu wsi Wilkowice i Mikuszowice, stawiono im taki silny opór. To powinno być utrwalone w historii, a dzieci w szkołach muszą się o tym uczyć - podkreśla prezes Wala. I dodaje: - Ta bitwa uświadomiła Polakom, iż Szwedom można się przeciwstawić, a potędze szwedzkiej dać opór i można podjąć z nimi walkę.

Dla upamiętnienia tego wydarzenia w Wilkowicach już po raz czwarty odbędzie się inscenizacja tej bitwy. Zapraszają na nią prezes Wala oraz wójt gminy Wilkowice Mieczysław Rączka. Potyczkę będzie można zobaczyć na polanie nad nowym zbiornikiem wodnym przy ul. Harcerskiej w Wilkowicach Górnych. Przygotowano także wiele innych atrakcji. Impreza rozpocznie się o godz. 10.10. Warto się wybrać!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

F
Francik Posypa

Piernika, cos mi to wyglondo znajomie.
........W 1939 roku z Katowic uciekali wraz ze Skarbcem Slaskim udający się na Zaleszczyki wojewoda katowicki Grazynski vel Kurzydlo wraz z kanaryla polskich okupantow Slaska. Wladca Slaska Grazynski rozkazal garstce harcydupkow, ktora nie ucuekla jeszcze z miasta, zatrzymanie wojsk przybywajacych od strony Beuthen. Polecił im sie uzbroić w szlojdry i rozpocząć podjazdową walkę z wojskiem, ktore przyszlo wyzwolic Gorny Slask spodpolskiej okupacji.....
Mozno tekst trocha zmiyniony - alu to bolo ponad 250 lot poznij!

Dodaj ogłoszenie