Ludzie w Kuźni boją się zwolnień

Łukasz Klimaniec
Kuźnia to jeden z największych i najstarszych pracodawców na Podbeskidziu
Kuźnia to jeden z największych i najstarszych pracodawców na Podbeskidziu ARCHIWUM
Zakład, który zatrudnia około 760 osób, jest zadłużony na ponad 100 mln złotych. Do Sądu Rejonowego w Bielsku-Białej wpłynął już wniosek o przeprowadzenie kontrolowanej upadłości, a wraz z nim propozycja układu złożona przez zarząd Kuźni Polskiej SA z siedzibą w Skoczowie. Szefostwo Kuźni liczy, że uda się porozumieć z wierzycielami i uratować zakład. Na razie, atmosfera wśród załogi jest napięta.

- Ludzie żyją w strachu i boją się, że stracą pracę - przyznaje Władysław Zientek ze Związku Zawodowego Kuźników.

Kuźnia Polska to jeden z największych i najstarszych pracodawców na Podbeskidziu (ma ponad 200-letnią tradycję), zatrudnia obecnie 760 osób. Produkuje odkuwki stalowe głównie dla przemysłu motoryzacyjnego. Jest największą tego typu firmą w Polsce i jedną z większych w Europie. Odbiorcami są znane marki światowe Toyota, Opel, TRW, czy Valeo.

Zakład został sprywatyzowany w 2004 roku i niedługo po tym zaczął przynosić całkiem niezłe zyski. Dramatyczna sytuacja, w jakiej obecnie znalazła się skoczowska Kuźnia to efekt spekulacyjnych walutowych transakcji opcyjnych, jakie w minionym roku zawarł zakład w kilku bankach.

- Te umowy opcyjne nas dobiły - nie ukrywają pracownicy. Jak się okazuje, transakcje zabezpieczały sprzedaż euro na poziomie 3,40 zł. I do końca 2008 roku spółka terminowo regulowała należności z tytułu opcji. Gdy jednak euro zaczęło się umacniać, z każdym dniem zadłużenie firmy wobec banków wzrastało. Z początkiem 2009 roku zadłużenie Kuźni przekroczyło wartość jej majątku. Spółka straciła płynność finansową, a do bielskiego sądu trafił wniosek o przeprowadzenie kontrolowanej upadłości.

Z prezesem zarządu skoczowskiej Kuźni, Ryszardem Sofińskim, mimo kilku prób, nie udało się nam skontaktować. - Prezes teraz nie będzie rozmawiał na ten temat - usłyszeliśmy w końcu w sekretariacie. - Odbyła się pierwsza rozprawa i teraz czekamy na odpowiedź sądu, która ma nadejść w ciągu 14 dni.

Wcześniej w swoich wypowiedziach dla mediów Sofiński nie ukrywał, że jeśli sytuacja tego będzie wymagała, to czas pracy zostanie skrócony, a pracownicy będą wysyłani na bezpłatne urlopy. Zaś zwolnienia będą tylko takie, jakie planowano wcześniej. Według nieoficjalnych informacji w tym roku w zakładzie mówiło się o zwolnieniu ok. 50 osób. Jeśli jednak poprzez sąd nie uda się porozumieć z wierzycielami, pracę mogą stracić wszyscy. Produkcja w Kuźni już została ograniczona.
- Produkujemy dla branży motoryzacyjnej, a tu jest stagnacja. Dlatego my na tym cierpimy - przyznaje Zientek.

Janina Żagan, burmistrz Skoczowa, podkreśla, że zamknięcie zakładu byłoby bardzo niekorzystną sytuacją dla gminy. - Wierzę, że ludzie zarządzający tym zakładem są na tyle odpowiedzialni, że nie dopuszczą do jego zamknięcia. Rozmawiałam z dyrektorem Kuźni i usłyszałam, że będą ograniczać produkcję, by nie zwalniać ludzi - mówi. Żagan dodaje, że ze spotkań z innymi przedsiębiorcami działającymi na terenie Skoczowa wynika, że i oni są skłonni ograniczać produkcję, aby tylko nie zwalniać pracowników.

- Kryzys prędzej czy później minie i wtedy będą potrzebni do pracy fachowcy - uważa burmistrz Skoczowa.

Koniec kuźni?

W minionym roku została zlikwidowana kuźnia w Ustroniu. Czy teraz zamknięty zostanie w Skoczowie?

Zakład w Skoczowie został oddany do użytku w 1968 roku. Ale tradycje kuźnicze związane są przede wszystkim z Ustroniem, gdzie w 1772 roku został uruchomiony piec, z którego otrzymano pierwszą surówkę. Zakłady kuźnicze w Ustroniu działały nieprzerwanie przez 236 lat. Decyzję o ich zamknięciu zarząd Kuźni Polskiej podjął w 2007 roku. Cała produkcja została przeniesiona wówczas do Skoczowa. O końcu kuźnictwa w Ustroniu decydowały przede wszystkim względy ekonomiczne. Z inicjatywy ustrońskiego muzeum w październiku 2008 roku byli pracownicy zostali zaproszeni do pamiątkowego zdjęcia na tle zamykanego zakładu. Przyszło kilkaset osób.

Nowe składki ZUS dla firm

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie