Nowa składka zdrowotna. Kto zyska, a kto na niej straci? Analitycy obliczyli już, jak Nowy Ład wpłynie na nasze pensje

OPRAC.:
Monika Chruścińska-Dragan
Monika Chruścińska-Dragan

Wideo

Składkę zdrowotną czeka rewolucja. Zgodnie z tym, co zapowiedziała w swoim programie partia rządząca, zmieni się sposób jej naliczania i nie będzie możliwości odpisania jej od podatku. W ten sposób rządzący zamierzają zwiększyć nakłady na ochronę zdrowia. Eksperci przekonują, że odbije się to na kieszeni samozatrudnionych i zarabiających powyżej średniej krajowej.

W sobotę, 15 maja, poznaliśmy założenia tzw. Nowego Polskiego Ładu, nowej deklaracji programowej koalicji rzadzącej. Program składa się, przypomnijmy, z pięciu kluczowych filarów – służby zdrowia, sprawiedliwego systemu podatkowego, emerytury do 2,5 tys. złotych bez podatku, polityki mieszkaniowej oraz programu inwestycyjnego.

Z zapowiedzi szefa PiS wynika, że m.in. podniesiony zostanie drugi próg podatkowy z 85 do 120 tys., a nowa kwota wolna od podatku wynosić będzie 30 tys. złotych.

Największe emocje budzą jednak zaproponowane zmiany w odprowadzaniu składki zdrowotnej.

  • Obecnie składka na ubezpieczenie zdrowotne wynosi 9 proc. podstawy jej wymiaru (podstawę wymiaru stanowi przychód pracownika pomniejszony o składki odprowadzane na ubezpieczenia społeczne - emerytalną, rentową, chorobową), ale aż 7,75 pkt. proc. zapłaconej składki pracownik może odliczyć w deklaracji rocznej PIT od kwoty naliczonego podatku.
  • Pracujący na umowę o dzieło nie płacą jej w ogóle.
  • Prowadzący działalność gospodarczą wpłacają natomiast ryczałtową składkę zdrowotną, wyliczoną dla płacy minimalnej, która wynosi obecnie 381 zł miesięcznie. Tak samo, jak w przypadku pracowników, częściowo podlega ona odliczeniu od podatku.

Nie przeocz

Jeśli zaproponowane zmiany wejdą w życie, składka na tych samych zasadach będzie obowiązywała zarówno pracowników, jak i pracodawców. W praktyce oznacza to, że przedsiębiorcy będą musieli płacić ją już nie ryczałtowo, ale proporcjonalnie do uzyskanego dochodu (tak jak pracownicy zatrudnieni na umowę o pracę), a zatem 9 proc. od dochodu. W efekcie im więcej zarobią, tym więcej będą musieli oddać. Dodatkowo nie będą mogli już odliczyć jej od podatku.

Wpływy z nowej składki, jak zapowiedział premier Mateusz Morawiecki, zasilą Narodowy Fundusz Zdrowia. Co z kolei ma się przełożyć na zwiększenie nakładów na służbę zdrowia do 6 proc. PKB w 2023 roku i 7 proc. PKB w 2027 roku.

Eksperci podkreślają, że nowa składka zdrowotna uderzy przedsiębiorców po kieszeni podwójnie. Zdaniem dra Łukasza Bernatowicza, wiceprezesa Business Centre Club i wiceprzewodniczącego Rady Dialogu Społecznego, należałoby tu doprecyzować kilka szczegółów, aby mieć pełen ogląd sytuacji. – Jeżeli bowiem likwidacja odliczenia składki NFZ od PIT dotyczy tylko przedsiębiorców, to nie tylko oznacza wzrost ich opodatkowania o 9 pkt proc., ale nosi także znamiona niekonstytucyjności. Jeżeli dotyczy wszystkich, to PIT według skali urośnie de facto o 7,75 pkt proc. (każda ze stawek) – tłumaczy.

Kto zyska, a kto straci na Nowym Ładzie?

Dr Bernatowicz podkreśla także, że ze zmian w systemie podatkowym ucieszyć się powinni emeryci, bo uwolnieni zostaną od płacenia podatku od swoich świadczeń, a także najniżej zarabiający. Mocno uderzą natomiast w prowadzących działalność gospodarczą i tych z najwyższymi dochodami.

– Składka zdrowotna dla samozatrudnionych przedsiębiorców ma wynieść 9 proc. bez możliwości odpisu od podatku, co w konsekwencji spowoduje wzrost ryczałtu z 19 proc. do 28 proc. – wyjaśnia.

Zobacz koniecznie

Z wyliczeń ekspertów podatkowych Grant Thornton wynika, że zmiany będą korzystne dla zarabiających najmniej, ale dla średnio zarabiających korzyści z podwyższenia kwoty wolnej zostaną już zniwelowane poprzez brak możliwości odliczenia składki. Przy czym analitycy zakładają, że takiej opcji pozbawieni zostaną zarówno pracownicy na etacie, jak i przedsiębiorcy.

Wyliczyli już nawet, jak zmiany wpłyną na wynagrodzenia samozatrudnionych i zatrudnionych na umowę o pracę. W przypadku tych drugich tracić będą zarabiający powyżej średniej krajowej, która w pierwszym kwartale wynosiła 5 929 zł. Z symulacji wynika, że zarabiający powyżej sześciu tysięcy zł brutto na zmianach będą tracili 20 zł miesięcznie, a samozatrudnieni zyskiwali - 78 zł miesięcznie. Przy 7,5 tys. zł brutto samozatrudnieni stracą już 57 zł, a przy 10 tys. zł brutto miesięcznie - będą tracili 282 zł miesięcznie.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie