Pikieta pod Urzędem Miasta w Lędzinach [ZDJĘCIA]

JOL
Pikieta pod Urzędem Miasta w Lędzinach
Pikieta pod Urzędem Miasta w Lędzinach Tatiana Wołek
Udostępnij:
Pikieta pod Urzędem Miasta w Lędzinach rozpoczęła się o godz. 15. Pikietowała Solidarność przeciwko zwolnieniu dwóch pracownic, z których jedna jest przewodniczącą, a druga sekretarzem Solidarności w UM Lędziny.

„Hej, czy wy wiecie, nie macie władzy na świecie”, śpiewano wczoraj o piętnastej pod lędzińskim urzędem miasta. Były i inne okrzyki, były petardy, było głośno. I były transparenty z napisami: "Burmistrz łamie prawo, zapłacą mieszkańcy" oraz "Posady dla kolesi, a pracownicy na bruk".

Pikieta była protestem przeciwko zwolnieniu dwóch urzędniczek: Marzanny Fabian, przewodniczącej Solidarności w lędzińskim magistracie oraz Doroty Hudy, sekretarza zakładowej organizacji związkowej. Ich zdaniem zwolnienie było bezpodstawne. – W naszej ocenie zostałyśmy wyrzucone z pracy wyłącznie dlatego, że założyliśmy w urzędzie związek zawodowy – mówi Marzanna Fabian.

Pikietę zorganizowała Solidarność. Wzięło w niej udział około stu osób – mieszkańcy Lędzin stanowili mniej niż połowę, ale raczej w charakterze publiczności.

Pani burmistrz, Krystyna Wróbel, do pikietujących nie wyszła, choć w urzędzie w tym czasie była. Jak usłyszeliśmy w UM, przygotowywała się do sesji absolutoryjnej, która miała się zacząć o godz. 16. W jej imieniu postulaty pikietujących odebrała sekretarz miasta, Anna Wiaderny.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

D
Do UM
Kretyn będzie kretynem
m
marian
jaka wiedzę doskonaliły do pracy przychodzi sie przygotowanym a nie szkolic się za pieniądze podatnika jeżdżąc do szkółki niedzielnej raz na miesiąc, byle jakie studia każdy by skończył, jeszcze delegacje dostawały, nauka za pieniądze to tylko dla osłów, a Marzanna mieszkala w Sosnowcu i też zajmowała miejsce ludzim z Lędzin, jak taka dobra do w IBM poszukuja do pracy??????????
D
Dżoana
Co to za cwaniak co go policja wyprowadziła?
z
ziemowit
tak pikieta ,petardy itd a koalnie sprzedali , przyjechali a szychta pisana na grubie cwaniaki i lewusy biurowe
G
Górnik
dla mnie ta pikieta to kompromitacja związku zawodowego na Ziemowicie jak czytamy mieszkańców było jak na lekarstwo reszta to stali pieniacze zatrudnieni po to by robić dym a nie zawsze w słusznej sprawie. Na kopalni pensje co raz mniejsze, deputaty węglowe emerytom zabrali teraz 14 to gdzie był tez Związek gdzie pan Krenzel? A urzędników broni
g
gość
a kto powiedział że posada urzędnikowi należy się na całe życie ludzie tacy jak my ile jest bezprawnie zwolnionych ludzi na co dzień i związki ich nie bronią dajcie spokój. Myślały że jak już pracują w urzędzie to tak będzie do emerytury
U
Uczestnik
Problem w tym, że pani Burmistrz wywaliła urzędniczki, które swoje stanowiska piastowały przez kilka kadencji. Szefowie się zmieniali a one doskonaliły swoją wiedzę i rozwijały karierę. Trzeba też zaznaczyć, że dział w którym pracowały to przysłowiowe "mydło i powidło". Zakres obowiązków był wyjątkowo szeroki i wystarczyło tylko wprowadzić dezorganizację żeby zaczęło się sypać. Skoro pani burmistrz nie chciała rozmawiać z szeregowymi pracownikami (szarym motłochem) o problemach to jedyną opcją było założenie organizacji związkowej. Ludzie decydują się na połączenie sił wtedy gdy napotykają na problem, którego nie są w stanie rozwiązać samodzielnie.
Podobno pracownicy szkoły (w której poprzednio pracowała) po jej wyborze na urząd burmistrza w końcu mogą pracować normalnie.
E
Ewa
Przecież prezydenci miast itp.to kasta swojaków , co jak dorwie się do władzy w mieście itd. ,to wywala ludzi na zbity pysk i zatrudnia kolesi, a sądy pracy ma w d. pie bo nie płaci ze swoich za adwokata czy też odszkodowania, a jedynie z kasy podatników!
Przejdź na stronę główną Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie