Porozmawiaj z Janoschem w Bibliotece Śląskiej

Maria Olecha-Lisiecka
ARC
6 czerwca w Bibliotece Śląskiej odbędzie się wideokonferencja z Janoschem. Okazja jest szczególna: pisarz, który stroni od mediów, kończy 85 lat.

Artysta, pisarz, malarz, filozof, heretyk, ekscentryk, samotnik. Milioner z Teneryfy, który urodził się w Zabrzu. Tak o Jano-schu, znanym na całym świecie autorze bajek dla dzieci o przygodach Misia i Tygryska oraz „Cholonka, czyli dobrego Pana Boga z gliny”, mówi jego największy ambasador na Śląsku, Dariusz Walerjański.

A teraz Janosch będzie w Katowicach. Choć nie przyjedzie osobiście, to jednak będzie okazja, aby z nim porozmawiać. Janosch weźmie bowiem udział w telekonferencji w Bibliotece Śląskiej w Katowicach, która odbędzie się 6 czerwca.

Janosch w tym roku skończył 85 lat, a od 30 lat mieszka na Teneryfie. Znany z tego, że niechętnie udziela wywiadów, unika błysku fleszy, nie lubi być w centrum zainteresowania. Zaufał jednak dr Angeli Bajorek, autorce jego biografii „Heretyk z familoka”, i trochę o sobie opowiedział.

Heretyk z familoka

- A teraz zaufał nam. Już raczej nie przyjedzie na Śląsk, dlatego wpadliśmy na pomysł, aby zorganizować telekonferencję - mówi Beata Woźniak z Domu Współpracy Polsko-Niemieckiej w Opolu, który organizuje to wydarzenie. - Janosch niechętnie uczestniczy w spotkaniach publicznych, znany jest z tego, że nie lubi udzielać wywiadów, stąd wideokonferencja. Jest związany ze Śląskiem, z Zabrzem, a my chcieliśmy zrobić mu przyjemność w roku jego 85. urodzin - opowiada Beata Woźniak.

Jak podkreśla, Janosch jest znany zarówno wśród starszego pokolenia Górnoślązaków, jak tego najmłodszego. Oczywiście z sprawą „Cholonka...” i swoich licznych bajek o przygodach Misia i Tygryska.

- „Cholonek...” to rzecz kultowa, do której starsze pokolenie chętnie wraca, nadal sięga po tę książkę, a dzieci kojarzą go z ponad 300 prac, które stworzył dla nich - mówi Beata Woźniak. Jego twórczość nadal jest popularyzowana w szkołach. - Środowisko nauczycielskie o twórczości Janoscha mówi na lekcjach niemieckiego czy lekcjach regionalnych - podkreśla Woźniak.

I dodaje, że ona Janoscha lubi i ceni za bezpretensjonalność, dystans do samego siebie, szczerość i korzenie, do których zawsze się przyznawał.

Dom przy Piekarskiej

Janosch, a właściwie Horst Eckert, urodził się w 1931 roku w domu przy ulicy Piekarskiej w Zabrzu-Porębie. Budynku już nie ma, ponieważ wyburzono go pod budowę Drogowej Trasy Średnicowej w Zabrzu. I choć najbardziej kojarzony jest ten dom, jako dom rodzinny pisarza, to jednak mały Janosch mieszkał tam bardzo krótko. Znacznie dłużej mieszkał w domu przy ul. Wolności w centrum Zabrza. Chodził do obecnej Szkoły Podstawowej nr 2 przy ul. Cmentarnej na Zandce.

- Ale w domu przy Piekarskiej mieszkali jego dziadkowie, których często jako dziecko odwiedzał, dlatego Janosch to miejsce tak często wspomina, a wycieczki tłumnie tam przychodzą - mówi Dariusz Walerjański, który sam chętnie każdego roku, w rocznicę urodzin pisarza, oprowadza ludzi po Zabrzu „śladami Janoscha”.

Pisarz coraz częściej wspomina swoje dzieciństwo i Zabrze.

- W mejlu napisał mi, że śnią mu się zapachy związane z Zabrzem. Ale jakie to zapachy, nie doprecyzował - uśmiecha się Walerjański,

Janosch jest od 2011 roku Honorowym Obywatelem Zabrza. Radni przyznali mu ten tytuł po akcji, którą rozpoczęliśmy na łamach „Dziennika Zachodniego”. Tytuł pisarz otrzymał w roku swoich 80. urodzin. Delegacja z Zabrza pojechała do niego na Teneryfę, aby wręczyć mu dokument oficjalnie potwierdzający jego honorowe obywatelstwo tego miasta.

Wideokonferencja z Jano-schem odbędzie się w Bibliotece Śląskiej przy pl. Rady Europy 1 w Katowicach, w sali Parnassos, 6 czerwca o godz. 17. Wstęp jest wolny.

Janoschalia

Spotkanie w Bibliotece Śląskiej będzie także okazją do rozmowy o kulisach pracy nad biografią pisarza z jej autorką, dr Angelą Bajorek, która przedstawi swój zbiór „Janoschalii”, czyli pamiątek i gadżetów związanych z Janoschem.

- Są to typowe gadżety jak przybory szkolne, kalendarze, tornister, zabawki, gry planszowe, maskotki, ale też jego książki i grafiki oraz pamiątki: pędzle, odcisk dłoni, słomkowy kapelusz i oczywiście cegły z familoka - wylicza dr Angela Bajorek, która podobnie jak Dariusz Walerjański jest wielką fanką twórczości Janoscha. Pisarz jej zaufał. W rezultacie nakładem wydawnictwa Znak ukazała się jego biografia autorstwa właśnie dr Bajorek pt. „Heretyk z familoka. Biografia Janoscha”.

Odsłonił przed nią swoje tajemnice, dzięki czemu stał się bohaterem jednej z najbardziej fantastycznych biografii, jaką można sobie wyobrazić.

- Nie jest to człowiek skory do rozmów z obcymi ludźmi, także z dziennikarzami, zraził się, stara się izolować przed światem, żyje na Teneryfie, odpoczywa w hamaku. Ale przeżył tak wiele, że to musiało zostać opublikowane. Udało mi się go namówić i tak powstała biografia - opowiada Angela Bajorek. Teraz książka ukazała się w języku niemieckim.

Wideo

Komentarze 16

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

f
filatelista

Janosch i jego Hrdlak:

Zjawiali się też ludzie gdzie indziej poszukiwani z powodu popełnionych przestępstw - bo tu trudniej ich było znaleźć. Mogli zniknąć na grubie pod ziemią, bo to przecież lepsze niż gilotyna czy praca przymusowa. Może lepsze od gilotyny, ale od pracy przymusowej to już chyba nie. Kto raz zjechał pod ziemię, ten już do śmierci stamtąd nie wyjdzie. Może w niedzielę na parę godzin, i tyle.

I wszyscy, którzy się przez Kłodnicę przewinęli, czy to z przymusu jako żołnierze, czy dobrowolnie w poszukiwaniu pracy, czy podczas wojennej ucieczki - absolutnie wszyscy pozostawili tu po kilkoro dzieci. Tutaj, w Kłodnicy, na granicy z Polską. Każdy ludzki gatunek był tu reprezentowany przez jednego chociaż osobnika; nie było tylko ani jednego Murzyna. Bo żaden Murzyn by się tu nie uchował. Każdego odmieńca ukradkiem nocą by zatłukli.

Większość mieszkańców Kłodnicy podobna była do Hunów, z tym że cechy azjatyckie mniej lub bardziej się w nich zatarły. Jednak nikt z tutejszych nie lubi, by ich zaliczano do Hunów. Wszyscy chcą być Niemcami. Odkąd Niemcy zaczęli tu rządzić, prawie każdy chce być Niemcem.

Bo nikt inny nie zdobędzie tu pracy, nie otrzyma paszportu, nie dostanie się do szpitala, bo nie dadzą takiemu zupy w darmowej kuchni, i każdy będzie mógł takiego kopnąć, a przecież nikomu nie jest obojętne, co jest wart, no nie? Najważniejsze, żeby cię nikt nie zatłukł, dlatego że mu się twoje pochodzenie nie podoba. I żebyś zdążył to pochodzenie zmienić, póki nie jest za późno.

T
Tyta

jakos zes boroku "einfallslos",
kszonc na procesyji za malo o polckosci Schlonska
osprawiol?

U
Uoberkormelowicecajtung

Dochtór sztuki w imieniu towarzysza Mauzera wzywa. W słoiku za sraczem masz przecież zakopane ze dwa patrony.

U
Uoberkormelowicecajtung

Możesz zdradzić tajemnicę jak długo redagowałeś komentarz?

T
Tyta

a moze ci sie jeszcze przitrefi,
ze bydziesz musiol zaakceptowac federacja na Slonsku.
moze dopiyro potym zdechniesz.

U
Uoberkormelowicecajtung

"Gdy byliście młode dziatki ja jebałem wasze matki
i to właśnie z mej przyczyny dziś jesteście skurwysyny"

o
otto

Ruska sabaku!!!! Czy to jest mocno frustrujące??? Odwiedzasz cerkiew w sosnofffcu??? I raz do roku bierzesz kapiel w przereblu na Szopienickich stawikach??? Wiesz co ja mysle??? Ze te wasze lotanie z kosami po polach to bylo przez BABY!! Wolaly Moskali z coraz wiekszym obrzydzeniem patrzaly na wasze zapijaczone wsiowe mordy. hehehe

U
Uoberkormelowicecajtung

Śląsk i Ślązacy są u mnie otoczeni niezmiennym szacunkiem. Ja tu piszę komentarze mając na uwadze konkretny egzemplarz gnoja i okurwieńca jakim jesteś. Na szczęście jest tu was zaledwie ze trzech bździniarzy, którzy zrobili sobie na DZ miejsce do publikacji antypolskich wystąpień. Nie zawsze mi się chce reagować, bo i tak jesteście na wymarciu - sami zdechniecie.

T
Tyta

a ciebie niy chcieli wyszkrobac?,
pozytku by bylo wiyncyj

U
Uoberkormelowicecajtung

Nam koligacje ze Słowianami nie szkodziły. Dla ciebie wyskrobku wizyta Iwana była końcem rasy aryjskiej. Istniejesz tylko dlatego, że nie wszystkie skrobanki były udane.

H
Hans bleib do

w 1945 dostał się w twoje polsko-ubecko-nkwdowskie łapy w obozie koncentracyjnym to nic by nie napisał a dziś jego trup zalegałby np. w piaskach nad mysłowicką Przemszą

o
otto

Przeciesz wiesz ze wasze pra pra babcie dawaly chetnie waszym najwiekszym przyjaciolom Slowianom lechickim. Zgodnie ze staropolska goscinnoscią.Czytalem gdzies ze Carscy na wioskach brali do zabawy uradowane dziewki. Opowiadaj,znasz to z domu! Jak bylo???

U
Uoberkormelowicecajtung

Janoscha nie czytaliście. Tam dokładnie jest opisanie co zrobili tacy jak wy skurwiele z "Dobrym Panem Bogiem z Gliny".

o
otto

Potem przyszła kolej na Francuzów - ci paradowali w szykownych błękitnych mundurach, szamerowanych złotem, z błyszczącymi orderami na piersiach. Najpierw maszerowali tędy na Rosję, a później tą samą drogą uciekali z powrotem do domu. Typy o smukłych sylwetkach i długich nosach, z jakimi można się tu było spotkać, to spuścizna francuska. Podobnie zapewne jak suchoty. POLAK Z KONGRESOWKI TO RUS czy CWIErC POLAK????? Podobno badania na ten temat przeprowadzono i utajniono bo 99% Rus

H
Hans bleib do

przecież jest ofiarą polskich zbrodni przeciw ludzkości czyli wypędzeń Niemców- w tym wypadku z Hindenburga

Dodaj ogłoszenie