Pożar hali w Zawierciu to nieszczęśliwy wypadek. A co z halą w Ogrodzieńcu?

Paulina Musialska
Część hali przy ul. Obrońców Poczty Gdańskiej kompletnie spłonęła. Właściciel oraz pracownicy firmy, która najbardziej ucierpiała w pożarze, otrzymają pomoc ze strony miasta Patryk Drabek
Prokuratura: Pożar hali w Zawierciu to nieszczęśliwy wypadek. Śledczy badają też związek pożarów hal w Zawierciu i Ogrodzieńcu

Prokuratura Rejonowa w Zawierciu bada okoliczności dwóch głośnych ostatnio pożarów hal magazynowych w Zawierciu i Ogrodzieńcu. Po tygodniu analiz i badań śledczy wstępnie wykluczyli podpalenie zawierciańskiej hali. Co do Ogrodzieńca istnieje podejrzenie podpalenia, choć potrzebne są jeszcze dodatkowe analizy.

- Według naszych wstępnych ustaleń przyczyną pożaru hali w Zawierciu było zwarcie instalacji elektrycznej. Wykluczamy wersję podpalenia budynku, ponieważ na miejscu nie znaleźliśmy żadnych dowodów, które na to mogłyby wskazywać - mówi Tomasz Ozimek, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie.

Cztery dni później paliła się inna hala, tym razem w Ogrodzieńcu. Trudno nie odnieść wrażenia, że obie sprawy mają ze sobą coś wspólnego. Oba obiekty miały podobne przeznaczenie. Czy można łączyć te dwa pożary? Na razie prokuratorzy twierdzą, że nie ma do tego podstaw.

- Nie mamy żadnych informacji, które wskazywałyby na jakikolwiek związek pomiędzy tymi dwoma pożarami. Trudno wiązać ze sobą sprawy, w których jedna spowodowana była nieszczęśliwym wypadkiem - zapewnia Tomasz Ozimek.

Zawierciańska hala była podzielona na mniejsze segmenty, w których były różne hurtownie i magazyny. Najbardziej ucierpiała część należąca do zatrudniającej w tym miejscu około 60 osób firmy Olmar. Po pożarze większość została bez pracy.

Władze Zawiercia zdecydowały się pomóc właścicielowi tej hali i jego pracownikom.

- Postanowiliśmy umorzyć podatek, który przysługuje miastu od tej firmy. Tyle jako miasto jesteśmy w stanie zrobić - mówi wiceprezydent Zawiercia Marek Borowik. - Uzgodniliśmy również z Miejskim Ośrodkiem Pomocy Społecznej, że osoby, które straciły pracę w wyniku pożaru, będą mogły ubiegać się o zapomogi. Skierowaliśmy także prośbę do Powiatowego Urzędu Pracy w Zawierciu o pomoc w znalezieniu nowych miejsc pracy dla małżeństw, które pracowały w tej firmie. Po pożarze obie osoby straciły pracę. To ogromny problem dla tych rodzin. Chodzi o to, aby rodziny nie zostały nagle bez środków do życia - dodaje.

Podczas pożaru hali magazynowej w Ogrodzieńcu nikt nie ucierpiał. Wewnątrz znajdowały się materiały przeznaczone do utylizacji. Halę użytkowała firma z Ogrodzieńca Eko-Świat.

- Mamy za sobą oględziny hali - mówi Tomasz Ozimek. - Pojawiła się wstępna wersja, że przyczyną pożaru było podpalenie. Potwierdzić mogą to jednak dodatkowe badania, w tym analiza próbek, które zebrano na miejscu. Dopiero wtedy będziemy mogli wydać ostateczną opinię. Wiele faktów wskazuje jednak na podpalenie - dodaje.


*Wybieramy Dziewczynę Lata 2015 ZGŁOŚ SIĘ i ZAGŁOSUJ NA KANDYDATKĘ
*Pożar gigantycznej hali w Zawierciu NOWE ZDJĘCIA I WIDEO
*Deep Sound Music Festival 2015 w Ogrodzieńcu MEGAGALERIA ZDJĘCIOWA
*Przepis na leczo SPRAWDZONY I NAJSZYBSZY
*Co z tym prądem? IKEA, Galeria Katowicka, 3 Stawy oszczędzają na świetle, przemysł wyłącza oddziały
*Erotyczna bielizna i gadżety z Zabrza podbijają rynek w Arabii Saudyjskiej

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

ś
święty Florian

No chyba, że sprawca sam się zgłosi i wyzna jak na spowiedzi.
A były jakieś zabezpieczenia ppoż w obu magazynach?

Dodaj ogłoszenie