Prof. Jan Duława: jak tłumaczą się pijani kierowcy [PIŁEŚ? NIE ZABIJAJ]

Jan Duława
W piątek rozpoczęła się wspólna akcja mediów pomorskich i "Dziennika Zachodniego" pod nazwą "Piłeś? Nie zabijaj". To odpowiedź na tragiczne wypadki, spowodowane ostatnio przez pijanych kierowców. O przyczynach, dla których tysiące osób wciąż siada za kierownicą w stanie "po spożyciu", można by napisać książkę. Jedną z nich są rozpowszechnione mity na temat wpływu alkoholu na organizm człowieka i "sprawdzonych" metod przeciwdziałania jego skutkom. Jak jest naprawdę? O skonfrontowanie ich z wiedzą medyczną poprosiliśmy prof. Jana Duławę, prorektora ds. nauki i kierownika Kliniki Chorób Wewnętrznych i Metabolicznych Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach.

Piwo bądź wino nie są tak groźne jak wódka?

Gdyby patrzeć tylko na same procenty, to można by tak stwierdzić. - Tyle że podawane stężenia alkoholu zawsze dotyczą 100 gramów, a wino czy piwo pije się zwykle większymi dawkami. W takim przypadku ilość wprowadzanego do organizmu alkoholu należy kilkakrotnie przemnożyć i wówczas różnica między stanem upojenia wódką a piwem i winem stanie się bardzo niewielka - podkreśla prof. Duława. Do tego trzeba pamiętać, że piwo wchłania się szybciej niż wódka, więc efekty jego działania odczujemy prędzej.

Do zaburzenia percepcji trzeba dużego stężenia?

To klasyczne stwierdzenie z gatunku prawdopodobnych i nie zawsze prawdziwych. Owszem, przy stężeniu rzędu 0,2-0,5 promila większość osób nie powinna jeszcze odczuwać zaburzeń percepcji, ale nikt nie określił, jak znacząca jest to większość. Poza tym wciąż pozostaje mniejszość, której nawet taka ilość alkoholu szkodzi w prawidłowym odbieraniu rzeczywistości. - Owe zaburzenia to głównie zbyt optymistyczne patrzenie na sytuację i swoje możliwości, a także opóźnienie czasu reakcji - wyjaśnia prof. Duława.

Jeden głębszy wspomaga koncentrację?

Tak, tyle że u osób uzależnionych od alkoholu, a takie zdecydowanie nie powinny siadać za kierownicą, bo praktycznie nigdy nie trzeźwieją do końca. U całej reszty działanie alkoholu w żaden sposób nie poprawia koncentracji. Wręcz przeciwnie.

Jak się człowiek wyśpi, to alkohol szybciej się rozłoży?

To kolejna niebezpieczna półprawda, niemogąca znaleźć uniwersalnego zastosowania. Owszem, wypita wczoraj lampka wina nie powinna sprawić kłopotu następnego dnia, ale po suto zakrapianej alkoholem imprezie nie ma co liczyć, że nawet kilkanaście godzin snu zdziała cuda. Poza tym tempo rozkładania alkoholu jest inne u każdego, a nawet u tej samej osoby może przebiegać inaczej w różnym czasie i w zależności od sytuacji.

Kawa na pewno postawi mnie na nogi?

Zawarta w kawie kofeina działa pobudzająco, ale ten fakt nie ma żadnego przełożenia na tempo rozkładu alkoholu - nie pozostawia złudzeń prof. Duława. Z kawą czy bez niej, dalej będziemy "pod wpływem". Kawa może wręcz przeszkadzać w rozkładzie alkoholu, bo przecież sama absorbuje wątrobę, która musi wówczas rozkładać zarówno kofeinę, jak i alkohol. I jeszcze jedno. Owo pobudzenie spowodowane wypiciem kawy wcale nie musi oznaczać poprawienia koncentracji.

Rozmawiał Michał Wroński


KOMENTARZ:Dlaczego warto się powtarzać?

Żaden lekarz nie powie wam, ile możecie wypić wieczorem, by nazajutrz móc usiąść za kółkiem, będąc pewnym, że jesteście trzeźwi. Żaden nie zdradzi też magicznej recepty na to, jak szybko stać się trzeźwym, skoro kilka godzin wcześniej byliście mniej lub bardziej "pod wpływem". O tym jednak, że wiara w takowe recepty istnieje, najlepiej świadczy fakt, że co jakiś czas media wspólnie z lekarzami starają się rozwiać krążące na ten temat mity.

Wydawać by się mogło, że słowa medycznych autorytetów w połączeniu z siłą medialnego przekazu powinny raz na zawsze przekonać wszystkich, że poranna kawa nie wyeliminuje skutków nocnego pijaństwa, a jedno czy dwa piwa wcale nie są taką niewinną dawką alkoholu, jak niektórzy chcieliby wierzyć. W praktyce przenikanie tych argumentów do świadomości ogółu idzie bardzo opornie, dlatego warto je powtarzać. Zawsze to lepsze niż mieć kolejnego newsa z wypadku pijanego kierowcy.

KLIKNIJ I PRZEJDŹ DO GŁOSOWANIA NA:
WYDARZENIE ROKU 2013 W WOJEWÓDZTWIE ŚLĄSKIM


*Zimy w styczniu nie będzie [PROGNOZA POGODY NA STYCZEŃ 2014]
*Abonament RTV 2014 [OPŁATY, TERMINY, ULGI]
*Urlop macierzyński i urlop rodzicielski 2014 [ZASADY I TERMINY]

Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kazek
hm dobry zart panstwo zezwala pijanym kierowca jezdzic a potem jeszcze i to za publiczne pieniadze wymysla jakies akcje?co za durnie wymyslili ze 0.2 jest dopuszczenie????????za takie cos bym dal 25 lat szpitala psychiatrycznego i jeszcze jedno zlapanego pijanego kierowce od razu na przymusowe leczenie bo taka jest prawda tylko kierowca z problemami aa wsiadzie za kierownice.
Dodaj ogłoszenie