Profesor Jan Malicki obchodził 70. urodziny i długie lata pracy zawodowej ZDJĘCIA

Teresa Semik
Profesor Jan Malicki obchodził 70. urodziny i długie lata pracy zawodowej
Profesor Jan Malicki obchodził 70. urodziny i długie lata pracy zawodowej Karina Trojok
W gronie wychowanków, współpracowników i przyjaciół prof. Jan Malicki obchodził wczoraj na Wydziale Humanistycznym UŚ jubileusz 70. urodzin, długiej pracy naukowej i edukacyjnej, bo trwającej już 46 lat. Zawsze w coś zaangażowany, ciągle w działaniu i ruchu. Przez 27 lat był dyrektorem Biblioteki Śląskiej, której gmach zbudował od podstaw.

Prof. Jan Malicki, humanista, historyk literatury polskiej, znawca literatury staropolskiej i śląskiej. Wygłosił ponad 250 cykli wykładów w ciągu 46 lat pracy zawodowej na macierzystej uczelni – Uniwersytecie Śląskim, ale także Uniwersytecie Szczecińskim, Uniwersytecie Ostrawskim i Akademii Muzycznej w Katowicach. Jubileusz był więc okazją, by przywołać wartości i priorytety, którymi profesor się kieruje.

Zobaczcie zdjęcia z jubileuszu:

– Nigdy nie narzucał swoim wychowankom własnej hierarchii wartości, opcji badawczych czy metodologii – mówiła jedna z doktorantek jubilata, Teresa Banaś-Korniak, profesor UŚ. – Promował indywidualizm, samodzielność badawczą, swobodę twórczą, oryginalność. Inną wartością, którą się wykazywał, było przywiązanie do Górnego Ślaska i wskazywanie na konieczność badań śląskoznawczych. Zostało niejako zakodowane uczniom podejście profesora do regionalizmu, śląskości, która bynajmniej nie wyklucza się z polskością.

O tej wspólnocie przekonań i upodobań, wartości: mistrza i uczniów wspomniał w okolicznościowym liście także inny doktorant jubilata, profesor Piotr Wilczek, obecnie ambasador RP w Waszyngtonie: „(...)chciałbym Cię zapewnić o mojej pamięci o tym wszystkim, co Tobie zawdzięczam – począwszy od fascynujących zajęć na pierwszym roku studiów, poprzez doktorat, habilitację profesurę i wsparcie dla różnych moich działań oraz wyborów życiowych i zawodowych. Jako opiekun i mistrz zawsze wspierałeś wolność wyboru w zakresie tematów badawczych i wyzwań zawodowych”.

Profesor Malicki albo dobierał sobie wychowanków, którzy byli w zgodzie do wskazywanych priorytetów, albo potrafił roztoczyć taką specyficzą aurę, że wielu przyjmowało jego postawy, jego hierarchię wartości jako własne. Powtarzał, że dla każdego człowieka, dla każdego badacza na pierwszym miejscu powinna być rodzina, dom, a dopiero wtedy, jak się uporządkuje sprawy wokół siebie, można sięgać po szczyty, zdobywać tytuły, robić karierę.

Prof. Krzysztof Uniłowski, historyk literatury dodał, że prof. Malicki zawsze był gotowy odpowiadać, kiedy student pytał i że to też jest wzór do naśladowania.

Z okazji jubileuszu prof. Malicki otrzymał specjalne wydanie książki poświęconej swojej pracy twórczej i organizacyjnej „Staropolskie teksty i konteksty”, a przygotowanej przez jego wychowanków. Otrzymał też minilipę, żywą, wszak profesor Malicki jest wybitnym znawcą twórczości Jana Kochanowskiego. Lipy wielkie sam posadził w sąsiedztwie Biblioteki Śląskiej.

Dr hab.Beata Stuchlik-Surowiec napisała o profesorze Malickim m.in.:

„Człek to wielkiej jest miary (choć wzrostu mniejszego)
Znawca ksiąg, dawnych dziejów i… wina przedniego”.

Wśród jubileuszowych serdeczności były także życzenia od rektora UŚ, prof. Andrzeja Kowalczyka i wyrażona nadzieja, że prof. Jan Malicki, jak dotychczas będzie służył wspólnocie uniwersytetu i społeczeństwu regonu, dzieląc się swoją wiedzą.

Profesor Jan Malicki będzie nadal wykładał na UŚ. Poproszony o wskazanie tekstu, do którego wraca, mówi, że ostatnio jest nim maksyma wypisana na grobie Tomasza z Akwinu w Tuluzie: „Panie, Ty wiesz lepiej niżeli ja sam, że się starzeję i pewnego dnia będę stary. Zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji”.

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:

Samorządowiec Roku - gala Dziennika Zachodniego

Magazyn reporterów Dziennika Zachodniego TYDZIEŃ

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

r
re
Niestety, często przemilczanie wielu drażliwych kwestii służy u nas "zamiataniu pod dywan". Następne pokolenia będą miały sporo pracy, bo tylko transparentność tego, co jest finansowane z naszych podatków, pozwoli na wyprostowanie naszego chorego systemu z całkowitym brakiem odpowiedzialności na każdym szczeblu władzy. Może wtedy media wstaną z klęczek...
G
Gość
Ciekawe, bo u mnie dyrekcja jednak czuwa nad finansami, nawet tymi z kasy. Ale ma 40+, a nie siedemdziesiąt. Dawniej chyba jednak sensowne prawo pracy pozwalało na maksimum dwuletnie przedłużanie pracy na kierowniczym stanowisku w stosunku do osób, które osiągnęły wiek emerytalny. Ale niektórym się wydaje, że te foteliki maja dożywotnio, a nic dobrego z tego nie wynika...
:D
i niech tak zostanie
g
gość drugi
Kasa zapomogowo-pożyczkowa zawsze jest poza strukturami instytucji.Wynika to z odpowiedniego rozporządzenia. Nie podlegała dyrektorowi. Miała swój zarząd, komisję rewizyjną, walne zebranie.Były i związki zawodowe. Samorządna, niepodległa i samorozdzielająca pożyczki Kasa nie upilnowała s w o j e j księgowej i w ł a s n y c h pieniędzy. A komisja likwidacyjna dokonała ostatecznego podziału.
g
gość
i to nie pierwszy raz. Widać, że ona nie stąd.
G
Gość
Życzę Panu Profesorowi stu lat w zdrowiu, ale może lepiej było wcześniej zrezygnować z dyrektorowania, skoro księgowej nie udało się dopilnować, o licznych niedoróbkach w tym "supernowoczesnym", choć niekoniecznie najbardziej funkcjonalnym gmachu nie wspominając...Jak się skończyła afera finansowa w bibliotece redakcja chyba nie napisała? Czy już wszystko pod dywan zamieciono i do pisania zostają wyłącznie laurki?
a
ada
Na UŚ nie ma Wydziału Humanistycznego, jest Wydział Filologiczny. Autorka powinna o tym wiedzieć.
Dodaj ogłoszenie