Przebudowa DK 91 w Częstochowie. Inwestycja będzie dwa razy droższa? MZD tłumaczy, że takiej kwoty można się było spodziewać

Bartłomiej Romanek
Bartłomiej Romanek
Poprzednie konsorcjum prowadziło inwestycję podczas zimy, ale tempo prac było niezwykle wolne. Dlatego doszło o zerwanie umowy, a kwestią inwestycji żywo interesowali się radniZobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE
Poprzednie konsorcjum prowadziło inwestycję podczas zimy, ale tempo prac było niezwykle wolne. Dlatego doszło o zerwanie umowy, a kwestią inwestycji żywo interesowali się radniZobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE BR, ARC, MZD w Częstochowie
Udostępnij:
W poniedziałek (27 czerwca) uroczyście otwarto oferty na przebudowę DK 91 w Częstochowie. Niektóre z ofert przekraczają nawet dwukrotnie środki, które miasto planowało przeznaczyć na tę największą w historii Częstochowy inwestycję drogową. Dziwić więc może deklaracja Miejskiego Zarządu Dróg, który wcześniej zerwał umowę z poprzednimi wykonawcami, że miasto i tak planowało na to wydać nawet 200 milionów zł więcej. Sprawa wcześniejszego rozwiązania umowy znajdzie zapewne swój epilog w sądzie, bo zarówno MZD, jak i konsorcjum firm, chcą naliczenia kar umownych.

Spis treści

Co dalej z przebudową DK 91 w Częstochowie?

27 czerwca nastąpiło otwarcie ofert w postępowaniu przetargowym na wykonanie pozostałego zakresu prac przy przebudowie al. Wojska Polskiego w Częstochowie (DK 91).

Jak informuje Miejski Zarząd Dróg w Częstochowie, każda z trzech złożonych ofert przekracza ustalony przez MZD budżet (niespełna 224 mln zł). Najniższą kwotę - nieco ponad 359 mln zł - zaproponowało konsorcjum firm: NDI S.A i NDI Sopot S.A. Spółka Strabag Infrastruktura Południe zaproponowała blisko 481 mln zł, a Budimex – niemal 487, 5 mln zł.

- Oprócz ceny, równie istotnym kryterium jest termin udzielonej rękojmi oraz gwarancji jakości, podany w miesiącach. Rozpoczęła się formalna ocena ofert. Wypełnienie przewidzianych prawem procedur, związanych z badaniem ofert, jak i podjęcie decyzji dotyczącej przyszłości realizacji tego zadania jest kwestią kilku kolejnych tygodni - tłumaczy Maciej Hasik, rzecznik prasowy MZD w Częstochowie.

MZD uspokaja: I tak mieliśmy wydać tyle pieniędzy

- Niezależnie od oceny merytorycznej i formalnej każdej z ofert, należy podkreślić, że najniższa kwotowo propozycja oscyluje wokół kosztów, które MZD poniósłby łącznie, przystając na warunki zmian finansowych proponowane przez konsorcjum w trakcie trwania poprzedniego kontraktu. Tak duże korekty kosztowe (w stosunku do pierwotnego budżetu, wraz z uwzględnionymi w trakcie realizacji robót pracami dodatkowymi, za które wykonawca miał otrzymać dodatkowe wynagrodzenie), nie były jednak możliwe w trakcie realizacji inwestycji finansowanej z publicznych pieniędzy (w tym z funduszy unijnych). Tak znaczące podniesienie kwoty pierwotnego kontraktu byłoby naruszeniem prawa i dyscypliny finansowej - tłumaczy Maciej Hasik.

MZD w swoim stanowisku wysłanym mediom tłumaczy, że mechanizmu rozliczeń między podmiotami prywatnymi nie można porównywać z procedurą zamówień i realizacji zadań inwestycyjnych obowiązującą podmioty sektora finansów publicznych. Sprawą nadrzędną i niezbędną dla jednostek samorządowych jest wydatkowanie środków publicznych (pochodzących m.in. z podatków mieszkańców) w sposób niebudzący wątpliwości w świetle obowiązującego prawa. Dlatego w celu ustalenia nowych, realnych i uzasadnionych kosztów zadania w sposób jasny i transparentny, niezbędne było ogłoszenie trwającego obecnie postępowania przetargowego. Aspekt finansowy nie był zatem jedynym czynnikiem decydującym o konieczności zerwania umowy z poprzednim konsorcjum. Zadecydowały o tym wszystkie kwestie, w tym: stopień zaawansowania prac, obowiązujące terminy realizacji inwestycji oraz formalno-prawne ograniczenia związane z aneksowaniem pierwotnej umowy.

MZD zerwał umowę? Kto zapłaci kary umowne?

Trwający przetarg nieograniczony na dokończenie realizacji największego we współczesnej historii miasta zadania drogowego jest konsekwencją skutecznego odstąpienia od umowy z konsorcjum firm wykonawczych wyłonionych w ramach pierwotnej procedury przetargowej.

Na początku kwietnia MZD złożył konsorcjum wykonawczemu oświadczenie o odstąpieniu od umowy na wykonanie prac budowlanych na DK-91 (wcześniej DK-1) z winy wykonawcy. Informację o tym przekazano opinii publicznej nieco później, kiedy ostatecznie wyczerpane zostały możliwości dojścia do porozumienia z konsorcjum dotychczas realizującym inwestycję. Odstąpienie od umowy – w ocenie Miejskiego Zarządu Dróg - było konieczne, ponieważ dotychczasowy wykonawca nie dawał już żadnych gwarancji realizacji strategicznej dla miasta, unijnej inwestycji drogowej w przewidzianym terminie.

- Stopień zaawansowania prac był niedostateczny wobec upływu czasu (łącznie niespełna 10% realizacji prac wszystkich branż na całym przebudowywanym odcinku od alei Jana Pawła II do ul. Rakowskiej!). Brak zadowalających postępów w realizacji robót ze strony dotychczasowego wykonawcy był dla MZD czynnikiem bardzo istotnym, również w obliczu utrudnień, z którymi borykają się w obrębie budowy mieszkańcy - twierdzi Maciej Hasik.

Miejski Zarząd Dróg po wypowiedzeniu umowy uruchomił jednocześnie procedurę prawną, której celem jest wyegzekwowanie od wykonawcy kar umownych. Kwoty, których zapłaty MZD będzie się domagał od byłego konsorcjum wykonawczego, opiewają na kilkadziesiąt milionów złotych. Zdaniem MZD, jakiekolwiek roszczenia ze strony byłego wykonawcy od zamawiającego są nieuzasadnione.

- Stroną poszkodowaną przez działania wykonawcy jest bowiem MZD, a nie odwrotnie. Jednocześnie wszelkie spory w tym, jak i innym zakresie, dotyczącym rozwiązanej umowy, rozstrzygane będą na drodze sądowej. Mając przekonanie co do racji zamawiającego, MZD uważa jednak, w przeciwieństwie do przedstawicieli lidera byłego konsorcjum wykonawczego, że subiektywne wypowiedzi w mediach (w tym społecznościowych) oraz przestrzeni publicznej, nie są właściwą formą prowadzenia skomplikowanego sporu prawnego. Dlatego w interesie publicznym MZD nie komentuje wprost opinii formułowanych i upublicznianych przez przedstawicieli byłego konsorcjum wykonawczego - przekonuje Hasik.

Wykonawcy narzekają na współpracę z MZD

Tymczasem konsorcjum firm, z którymi MZD zerwało umowę, stoi na stanowisku, że zerwanie umowy nie miało skutków prawnych i to wykonawcy skutecznie odstąpili od umowy. Firmy narzekały na współpracę z MZD, której efektem były znaczne opóźnienie w projektowaniu i wykonywaniu inwestycji. Konsorcjum domaga się od miasta 27 milionów zł kar umownych.

Musisz to wiedzieć

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Jak żołnierz dawca ratuje ludzkie życie

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie