Rybnicki deptak na ulicy Powstańców powoli umiera

Barbara Kubica
barbara kubica
Uliczka Powstańców Śląskich - niegdyś reprezentacyjny deptak w centrum Rybnika - umiera. W ciągu ostatniego miesiąca upadło tam dziewięć sklepów! W pustych witrynach, zamiast dekoracji zachęcających do zakupów, członkowie Centrum Rozwoju Inicjatyw Społecznych porozwieszali kilka dni temu osobliwe plakaty.

Są na nich stare zdjęcia ulicy Powstańców i łączącej się z nią ul. Sobieskiego, wykonane w czasach, kiedy była to jedna z najważniejszych arterii miasta. Na sklepowych szybach wiszą też karteczki z napisami: "Brakuje ci tu zieleni?", "Czy tu bije serce miasta?" "Chciałbyś usiąść? Nie masz gdzie?".

Ta nietypowa forma protestu przedstawicieli CRIS to element projektu "Deptak reWita!".

- Chcemy ożywić ten deptak i przywrócić mu dawny blask. Plakaty mają uświadomić mieszkańcom Rybnika, że agonia ulic Powstańców i sąsiedniej Sobieskiego jest dużym problemem - wyjaśnia Dorota Bednorz z CRIS, koordynatorka projektu.

Piękna i zadbana przed laty ulica Powstańców, w ostatnich latach przypomina zapomnianą przez Boga i urzędników osiedlową dróżkę. Zamiast równego chodnika, mamy sypiący się asfalt. Na całej długości drogi nie ma ani jednej ławki, kwietnika, czy choćby doniczki z zielenią. Zamiast tego co kilka metrów stoi zaparkowany samochód.

Taki stan rzeczy i fakt, że w mieście działają dwie gigantyczne galerie handlowe, sprawia, że mieszkańcy Rybnika coraz częściej omijają deptak w centrum.

- Co drugi sklep jest zamknięty. Witryny pozaklejano gazetami, w niektórych wybite są szyby - mówi Wojtek Gruszkiewicz, mieszkaniec Rybnika.

A miało być tak pięknie! Rybniczanie pamiętają, jak jesienią ubiegłego roku, w trakcie kampanii wyborczej, prezydent Adam Fudali prezentował efektowną wizualizację, jak w przyszłości będzie wyglądać ulica Powstańców. Pokazywał kolorowe kamienice, fontanny i szpalery drzewek. Zapomniał dodać, że chodzi o "bardzo odległą przyszłość".

Na wymianę sfatygowanej nawierzchni mieszkańcy liczyć mogą najwcześniej w 2014 roku. Jeśli więc akcja CRIS, które chce tu organizować, koncerty i pokazy artystyczne, nie przyniesie skutku, wkrótce z ulicy Powstańców zniknie ostatni sklep.

Duży parking ożywi to miejsce

Z Krzysztofem Jarochem, naczelnikiem wydziału promocji i informacji w UM, rozmawia Barbara Kubica

Czy w budżecie miasta na ten rok zarezerwowano pieniądze na remont ulicy Powstańców, ustawienie tam ławek, klombów?
Sprawa ożywienia ulic Sobieskiego i Powstańców nie obejmuje wyłącznie ustawienia ławek, koszy na śmieci czy klombów zieleni. Tę sprawę należy traktować w znacznie szerszym kontekście. Chodzi tu o działania, które pozwolą ożywić ulice nie tylko wizualnie, lecz faktycznie.

Czyli na razie żadnej poprawy wizerunku nie będzie?
Jednym z przykładowych przedsięwzięć prowadzonych w celu skierowania tam potoku pieszych jest szukanie inwestora, który wybudowałby naprzeciw Zespołu Szkół Technicznych wielopoziomowy parking. Funkcjonowanie parkingu w tym miejscu w znacznym stopniu pomogłoby skierować jego użytkowników udających się w kierunku rynku, właśnie w ulice Powstańców i Sobieskiego.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gnom

Samo kierowanie potoku pieszych nic nie da. Trzeba sprawić, by ludzie chcieli się tu zatrzymać choć na chwilę. Jeśli ulica wygląda jak parking, to każdy przechodzień ze spuszczoną głową będzie chciał jak najszybciej ją opuścić. Witryn praktycznie nie widać. Ulica na zdjęciu wygląda jak Mariacka w Katowicach przed remontem i wyrzuceniem z niej aut.
Trzeba oddać takie miejsca pieszym. Żadne półśrodki nie zdadzą egzaminu, tym bardziej opowiadanie bredni o wyrokach śmierci wydanych przez galerie itp. bzdury.

P
Podlesiok

Szkoda ulicy, fajna była. Jestem Katowiczaninem ale z pobytów w Rybniku wiem, że nadawała miastu fajnego klimatu. Niestety tek ulicy nie da się ożywić. W dniu w którym zadecydowano o budowie w centrum galerii handlowej wydano na nią wyrok śmierci. A teraz następuje jedynie jego wykonanie. Identycznie będzie w Katowicach po oddaniu galerii przy dworcu PKP. A może niezupełnie tak samo, bo centrum Katowic już jest martwe.

Dodaj ogłoszenie