Salwy armatnie na otwarcie Wojewódzkiej Hali Widowiskowo-Sportowej, czyli Spodka. „Opuszczając tę halę unieście z sobą obraz chwały i dumy”

Patryk Osadnik
Patryk Osadnik

Wideo

Zobacz galerię (7 zdjęć)
Otwarciu Wojewódzkiej Hali Widowiskowo-Sportowej w Katowicach towarzyszyły salwy armatnie. Salutowano za Dzień Zwycięstwa, Polskę Ludową i promienne jutro świata - socjalizm. Na trybunach wśród 12 tys. ludzi zasiedli najważniejsi dygnitarze Polski Ludowej i Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Świętowano 50-lecie III Powstania Śląskiego i 26 lat od zwycięstwa nad III Rzeszą, co w „Trybunie Robotniczej” przyćmiło wybitną architekturę i samo otwarcie obiektu, który dziś nazywamy po prostu Spodkiem.

W sobotę, 8 maja 1971 roku, wewnątrz Wojewódzkiej Hali Widowiskowo-Sportowej w Katowicach zasiadło dwanaście tysięcy ludzi. Obiekt pękał w szwach. Na trybunie honorowej, zaprojektowanej specjalnie z myślą o takich okazjach, zasiedli najważniejsi dygnitarze Polski Ludowej. Między innymi: towarzysz Edward Gierek (pierwszy sekretarz Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej), tow. Józef Cyrankiewicz (przewodniczący Rady Państwa) i tow. Piotr Jaroszewski (prezes Rady Ministrów).

- Po raz pierwszy tego dnia ożył największy w kraju obiekt, będący wspaniałym świadectwem umiejętności polskich architektów, projektantów, inżynierów i robotników. W olbrzymim amfiteatrze spotkanie wyznaczyła sobie cała Polska: od tysięcy przedstawicieli klasy robotniczej Śląska, Zagłębia i Opolszczyzny, za pośrednictwem telewizji i Polskiego Radia przyłączył się cały kraj - można było przeczytać w poniedziałkowym wydaniu „Trybuny Robotniczej”.

Zobacz koniecznie

Salwa za Dzień Zwycięstwa, Polskę Ludową i promienne jutro świata - socjalizm

Dziennikarze „Trybuny Robotniczej” opisywali to tak:

„Spod imponującej kopuły na wskroś nowoczesnej architektonicznie hali spływają flagi biało-czerwona i czerwona. W głębi nad honorową trybuną rozpięty biały orzeł. Obok pamiętne daty 1919-1920-1921 oraz rok 1945.

W amfiteatrze zrywa się burza oklasków. Rozlega się gromki okrzyk: - Przewodnia siła narodu polskiego. Polska Zjednoczona Partia robotnicza niech żyje! - Zebrani z entuzjazmem podejmują ten okrzyk. I znów pada hasło: - Nasza ukochana ojczyzna - Polska Ludowa. Niech żyje! - Odpowiedzią jest gorący i żywiołowy aplauz sali.

Spod korony amfiteatru rozlegają się fanfary powitalne. Przy ich uroczystym dźwięku na salę wkraczają poczty sztandarowe. W świetle reflektorów błyszczą okryte chwałą sztandary powstańców i Ludowego Wojska Polskiego, udekorowany Orderem Sztandaru Pracy sztandar województwa katowickiego, sztandar KW PZPR, sztandary stronnictw politycznych, organizacji młodzieżowych, przodujących zakładów pracy. Poczty sztandarowe szerokim półokręgiem ustawiają się na podium.

Rozlega się hymn państwowy, płyną triumfalne dźwięki Mazurka Dąbrowskiego. Jego melodia łączy się z potężnym 20-krotnym salutem artyleryjskim. Szerokim echem nad Katowicami niosą się strzały armatniego salutu”.

Była to dwudziestokrotna salwa za: Dzień Zwycięstwa, ukochaną ojczyznę - Rzeczpospolita Polską Ludową, klasę robotniczą czy promienne jutro świata - socjalizm. To tylko kilka przykładów z tekstu „Trybuny”.

Dzień Zwycięstwa przyćmił otwarcie Wojewódzkiej Hali Widowiskowo-Sportowej

Tak naprawdę samo otwarcie i wybitną architekturę Wojewódzkiej Hali Widowiskowo-Sportowej na łamach prasy przyćmiły huczne obchody 50-lecia III Powstania Śląskiego i 26 lat od zwycięstwa nad III Rzeszą. Uroczystą akademię centralna zorganizowano właśnie w Katowicach, wewnątrz Wojewódzkiej Hali Widowiskowo-Sportowej, którą dziś nazywamy po prostu Spodkiem.

- Trzy zrywy powstańcze ludu śląskiego są i na zawsze widnieć będą wśród najpiękniejszy kart w księdze dziejów ojczystych. Wieki przeminą, pojawią się nowe pokolenia Polaków, ale czyn powstańczy jaśnieć będzie zawsze niesłabnącym, silnym, wciąż świeżym blaskiem - przemawiał tow. Jerzy Ziętek.

Tłum zareagował burzliwymi oklaskami, kiedy przewodniczący Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Katowicach wywołał marszałka Iwana Koniewa.

- Nie zapomnieliśmy i nigdy nie zapomnimy, że śląską ziemię wyzwoliła bohaterska Armia Radziecka, żołnierze I Frontu Ukraińskiego pod dowództwem obecnego wśród nas marszałka Iwana Kuniewa - zaanonsował honorowego obywatela Katowic, którego widownia witała długą owacją na stojąco.

Sam marszałek w swoim wystąpieniu odniósł się do Dnia Zwycięstwa, który przypadał nazajutrz. Podkreślił, że zwycięstwo nad nazizmem to triumf człowieczeństwa. Zapewnił również o braterskiej więzi pomiędzy armią radziecką i polską.

Długą i płomienną mowę przygotował prezes Rady Ministrów tow. Piotr Jaroszewicz. W „Trybunie” zabrakło na niej miejsca na jednej stronie. Trzeba było poświęcić fragment kolejnej.

„Opuszczając tę halę, unieście z sobą obraz chwały i dumy”

Tow. Jarzy Ziętek, zafrasowany o przyszłość, nie omieszkał zwrócić się do młodzieży.

- Opuszczając tę halę unieście z sobą obraz chwały i dumy, głębokiego patriotyzmy ludu śląskiego. Niegdyś patriotyzm ten wyrażał się walką orężną, dziś ten patriotyzm objawia się znojną, twórczą, wydajną pracą. I unieście z sobą wizerunek Śląska współczesnego. Śląska, w którym troska o ludzie sprawy, o ludzką pomyślność i szczęście od lat stanowi cel główny i nadrzędny - przemawiał.

Musisz to wiedzieć

Wzniósł jeszcze okrzyk ku czci bohaterskich powstańców i żołnierzy, którzy walczyli z hitlerowskim najeźdźcą. Po tym poczty sztandarowe opuściły podium, udając się na koronę amfiteatru. Zebrani odśpiewali wspólnie Międzynarodówkę.

Nacisk na uroczystości związane z 50-leciem III Powstania Śląskiego i 26. rocznicą zwycięstwa nad III Rzeszą był tak duży, że do dziś można się spotkać z dwiema datami otwarcia Spodka. Ta właściwa to 8 maja 1971 roku. Błędnie podaje się 9 maja, kiedy Dzień Zwycięstwa świętowało się w ZSRR, a teraz w Rosji.

- Manifestację uświetnił specjalny program artystyczny, słowno-muzyczny montaż pieśni, wierszy i tańców związanych z wydarzeniami minionego półwiecza, w którym Państwowy Zespół Pieśni i Tańca „Śląsk”, piosenkarka Anna German oraz Ewa Decówna, Krzysztof Misiórkiewicz, Piotr Różański - aktorzy Teatru Ślaskiego im. Stanisława Wyspiańskiego w Katowicach. Specjalnie przygotowany na uroczystość program spotkał się z serdecznym przyjęciem zebranych, wyrazem czego były liczne kosze kwiatów wręczone artystom przez delegacje weteranów powstań śląskich, górników i młodzieży - kończy swoją relację „Trybuna Robotnicza”.

Nie przeocz

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie