MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Sklepy i zakupy w czasach PRL-u. Kartki na mięso i wędliny, kolejki, tłok i mleko w szklanych butelkach. Pamiętacie jak to było?

Barbara Romańczuk
W dzisiejszych czasach, gdy sklepy oferują bogaty wybór produktów na każdym kroku, trudno sobie wyobrazić realia zakupowe sprzed kilku dekad. Czasy PRL-u, określane często jako "kartkowa rzeczywistość", przynosiły ze sobą nie tylko ograniczenia w dostępności towarów, ale także charakterystyczne kolejki i tłok przed sklepami, które na zawsze zapisały się w pamięci wielu Polaków.

Czas PRL-u, choć obfitował w wiele wydarzeń i zmian, pozostawił po sobie także specyficzne wspomnienia związane z zakupami i funkcjonowaniem sklepów. To były czasy, gdy tłumy na ulicach i długie kolejki przed sklepami stanowiły codzienność, a dostępność podstawowych produktów była regulowana przez system kartek.

Zakupy w czasach PRL-u

W połowie lat 70., polska gospodarka zaczęła odczuwać poważne niedobory produktów. Aby zaradzić temu problemowi, rząd wprowadził system kartek na cukier w 1976 roku. Stopniowo, wraz z narastającymi trudnościami gospodarczymi, zakres towarów objętych kartkami stopniowo się zwiększał. 28 lutego 1981 roku wprowadzono kartki na mięso, a następnie również na wszelkie przetwory mięsne, masło, mąkę, ryż, kaszę, mydło, proszek do prania, papier toaletowy, a nawet alkohol i benzynę po wprowadzeniu stanu wojennego.

Zobaczcie archiwalne zdjęcia z tego okresu!

Nie można zapomnieć o długich kolejkach przed sklepami spożywczymi. Ludzie stali w nich godzinami, czekając na dostęp do podstawowych produktów. System ten wymagał organizacji, dlatego przed wieloma sklepami tworzyły się komitety kolejkowe, które miały usprawnić proces zakupów i zapewnić sprawiedliwy dostęp do towarów. Dla wielu osób, zwłaszcza w miastach, stanie w kolejce było nieodłączną częścią codziennego życia. Towar przeznaczony na półki sklepowe był dzielony na dwie części:

  • przed południem wykładano około 40 % produktów,
  • po południu wykładano resztę.

Celem było umożliwienie zrobienia zakupów ludziom, którzy w godzinach porannych byli w pracy. Niestety, na półkach notorycznie brakowało towarów, więc ludzie dosłownie walczyli o kupno jedzenia w wyścigach do lady sklepowej. W wielu miejscach przed sklepami zawiązywały się komitety kolejkowe, które według społecznej listy miały usprawniać i sprawiedliwie zorganizować nabycie deficytowych produktów.

W związku z długimi kolejkami przed sklepami w czasach PRL-u, rozwinęła się instytucja tzw. "stacza kolejek". Osoba taka, za określone wynagrodzenie, stała w kolejce w imieniu innych, aby zakupić dla nich towary bądź usługi. Była to praktyka powszechna, która wynikała z potrzeby oszczędzenia czasu i uniknięcia długiego oczekiwania w kolejce.

Nie przeocz

Musisz to wiedzieć

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Ślubowanie olimpijczyków - wywiad Przemysław Zamojski

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni