ŚKUP, czyli falstart cywilizacyjny w Katowicach

Paweł Smolorz
Paweł Smolorz, publicysta
Paweł Smolorz, publicysta
Do moich ambitnych doświadczeń życiowych zaliczam przebrnięcie przez idealizm transcendentalny Immanuela Kanta, „Sein und Zeit” Martina Heideggera, pozytywnie zaliczyłem łacinę i grekę i nawet dostawałem za to stypendium. Były też trudniejsze wyzwania - np. dwa razy dobrnąłem do napisów końcowych filmów Lecha Majewskiego oraz zaliczyłem kilka lat związku z kobietą z Sosnowca. Dziś z dumą ogłaszam, że do tych osiągnięć mogę z czystym sumieniem zaliczyć przygodę ze Śląską Kartą Usług Publicznych.

Długo pozostawałem przy tradycyjnych metodach płatności za jazdę komunikacją miejską. Nie dlatego, że nie jestem postępowy, ale dlatego, bo jak za czymś stoi KZK GOP, to należy spodziewać się atrakcji. A ja wolę podróże bez atrakcji.

Widać nie jestem w tym osamotniony, bo „skok cywilizacyjny” w postaci czipowych kart zamiast tradycyjnych biletów, szedł szefowi Związku jak po grudzie. Ale... sceptyków „przekonano” metodą a la ZUS - bierz, wyjścia nie ma. To wziąłem.

W poniedziałkowych oparach słowiańskich wydechów współpasażerów ruszyłem w drogę. Zgubiła mnie pewność siebie, bo uznałem, że do jazdy autobusem nie jest potrzebne obszerne szkolenie. A jednak.

Może przydać się wiedza z informatyki stosowanej, historii elektroniki (menu „smartkasownika” przypomina pierwsze telefony komórkowe) oraz logiki formalnej i nieformalnej. Warto popracować też nad refleksem i panowaniem nad emocjami.

Jak mawiali starożytni: niewiedza szkodzi. Na następną podróż podszkoliłem się. I jazda!

Szło mi jak z dziewczynami, gdy jeszcze miałem włosy i byłem 30 kg lżejszy - cudownie: klik, check in, piik, enter, 1m 30min N (czy jakoś tak), klik, piik, ufff! Jadę!

Chcę wysiąść - i przypominam sobie: trzeba odbić kartę - odbijam... piiik, „Automat chwilowo nieczynny, brak sieci”. Można za grube pieniądze, w ramach postępu, skomplikować zwykłe wsadzenie papierka do kasownika? Można.

*Niesamowite oświadczyny na dachu Spodka w Katowicach ZDJĘCIA
*Takie wyposażenie samochodów naprawdę ułatwia życie
*Słynna restauracja Kryształowa w Katowicach będzie zamknięta
*Nowy abonament RTV, czyli opłata audiowizualna z rachunkiem za prąd ZASADY, KWOTY, ZWOLNIENIA!
*Tak wyglądają nowe biurowce KTW przy rondzie w Katowicach
*WNIOSKI I DOKUMENTY na 500 zł na dziecko w ramach Programu Rodzina 500 PLUS

Wideo

Komentarze 16

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

u
utarte slogany zostaw

nie ogłaszaj tych sloganów, pozostaw sobie i umierającej starej kobiecie ...
Pozostaw slogany dla siebie, nie obdarowuj potomstwa sloganami...
Po prostu nie krzywdź swojego potomstwa tymi sloganami ...
Twoje slogany są jak niewypał zakopany głęboko ....
Twoje slogany przemijają jak niewypał zakopany głęboko ...

Uważasz że twoje slogany to cud mądrości, dla potomnych ...
Po prostu nie krzywdź swojego potomstwa tymi sloganami ...
Twoje slogany są jak niewypał zakopany głęboko ....
Twoje slogany przemijają jak niewypał zakopany głęboko ...

Troje slogany są przestarzałe, krzywdzące, wasze potomstwo ...

p
powiem wierszem

"Problem jest tylko w twojej głowie" powiedziała mi
Odpowiedź jest prosta jeśli pomyślisz logicznie
Chciałabym ci pomóc w tej walce ku wolności
Musi być 50 sposobów na zostawienie ukochanej

Mówiła, że nie chce się narzucać
A co więcej, nie chce aby moje słowa były źle zrozumiane
lub przekręcone
Powiem to jeszcze raz, choć ryzykuję bycie zbyt surową
Musi być 50 sposobów na zostawienie ukochanej
50 sposobów na zostawienie ukochanej

Po prostu się wymknij, Jack
Zaplanuj wszystko od nowa ,Stan
Nie musisz być taki wstydliwy, Roy
Po prostu bądź wolny
Leć na autobus, Gus
Nie musisz za dużo dyskutować
Po prostu zostaw klucze, Lee
I bądź wolny

Po prostu się wymknij, Jack
Zaplanuj wszystko od nowa ,Stan
Nie musisz być taki wstydliwy, Roy
Po prostu bądź wolny
Leć na autobus, Gus
Nie musisz za dużo dyskutować
Po prostu zostaw klucze, Lee
I bądź wolny

Martwię się kiedy widzę ciebie tak smutnego, mówiła
Chciałabym móc coś zrobić, żebyś znowu się uśmiechnął
Odpowiedziałem, że doceniam to i czy mogłabyś mi wytłumaczyć o co chodzi z tymi 50 sposobami

Prześpijmy się z tym, odpowiedziała
I jestem przekonana, że jutro rano będziesz to widział w innym świetle
Wtedy mnie pocałowała i wiedziałem. że chyba ma rację
Musi być 50 sposobów na zostawienie ukochanej
50 sposobów na zostawienie ukochanej

Po prostu się wymknij, Jack
Zaplanuj wszystko od nowa ,Stan
Nie musisz być taki wstydliwy, Roy
Po prostu bądź wolny
Leć na autobus, Gus
Nie musisz za dużo dyskutować
Po prostu zostaw klucze, Lee
I bądź wolny

Po prostu się wymknij, Jack
Zaplanuj wszystko od nowa ,Stan
Nie musisz być taki wstydliwy, Roy
Po prostu bądź wolny
Leć na autobus, Gus
Nie musisz za dużo dyskutować
Po prostu zostaw klucze, Lee
I bądź wolny

f
frellka

i nie brać się za baby. Albo za baby bez kantów. Inaczej to wszystko wychodzi na miękko.

A
ADMIN

Tyle i aż tyle w temacie:
Zlikwidujmy KZK GOP
facebook.com/ZlikwidujmyKZKGOP

S
Stanik z Rybnika

Ty śmierdzące capie Schlesier po szychcie jest wykompany w Badehausie i to 26 razy w miesiącu. A ty na wigilio i wiellwielkanoc jak Farosz ogłosi na ambonie że w spowiedelnicy nie ma czym duchać bo tak śmierdzi koniem, knurem, albo jak ty capem z domieszkom baraniny.

f
filatelista

Jak woda w klozecie, hehehehe. Mógl padzwanitsia do bylej kobiety z Sosnowca.

f
filatelista

A chop od kozy to cap. Stàd powiedzenie, capi jak szlezjer po szychcie.

K
Kormelowice Zeitung

Pan felietonista tuplikuje wam w kolejnym opisie nieszczęść, że nie macie po co łazić do Schule. Nawet tak ambitny Paulek, który przeczytał pisma filozofów, światu rozumie, i to po łacinie i po grecku, nie poradzi kupić biletu na tramwaj. Po co wam jakieś uniwersytety, kiedy wystarczy wam to co godo oma i wasz majster na budowie, który zna życie i historię od ojca służącego w Wehrmachcie (oczywiście za kucharza). Zrozumiałe jest, że tutejsze szlyzjerdojcze tęsknią za czasami, w których sprawę upraszczał napis "tylko dla mniemcóf". Swoją drogą, to felietonista zachował się nieostrożnie, (pomijając już, że bardzo nie po męsku) ujawniając swoje współżycie z dzieweczką z Sosnowca. W dodatku w zdaniu zawarł sugestię, że współżycie wymagało nie mniej heroicznego wysiłku i było nieudane jak próba nabycia biletu. Znacie przecież mściwość Sosnowca podszytą Kielcami oraz carskimi szpiegami. Teraz dzieweczka może ujawnić jakieś detale tego współżycia i wyjdzie na jaw, że ta "nieporadność", czy też "niemoc" nie dotyczyła tylko biletów.

o
otto

hehe

S
Sandman

Jednak natręctwa baby Smolorza są za mocne, żeby o nich zapomnioł. Musioł coś wrazić do tego jakże słusznego tekstu, o Sosnowiokach. Nie dał rady się powstrzimać. ło matko.

o
otto

dla takiego aryjczyka jak ja nie bylo zeczy niemozliwych. O konusach kieleckich smierdzacych potem nie wypowiadaly sie najlepiej. Mowily o was jako o tych CO SMIERDZIELi KOZOM hehehe Potwierdzisz czy zaprzeczysz wsioku???? hehehe

P
Pp

Jak dobrze, że przynajmniej mobilet jeszcze działa.

f
filatelista

Te oddechy były szlezjeroraśtapowe. Jorg, uo malo co habilitowany miol imieniny, hehehe, zwyczaj przeniesiony ze Stubienki pod Przemyślem.

P
Pasażerka

Może byłoby dobrze, gdyby ktoś jednak pochylił się nad tą sprawą wnikliwiej. Dane wymagane do wyrobienia karty - jak do kredytu. W Chorzowie w parkomatach przygotowanych pod ŚKUP (tak! tak!) trzeba wpisać nawet rejestrację samochodu. Po co komu wiedza o moim adresie, numerze PESEL? Po co komu moje zdjęcie? Gdzie wsiadam, gdzie wysiadam i o której? Ja chce tylko dojechać z jednego miasta do drugiego i i nie potrzebuję żadnych innych usług. Po pierwsze to są zwykłe działania monopolistyczne (nie mogę przecież wybrać banku); po drugie działania "szpiegowskie" - ktoś dokładnie poznaje mój rozkład dnia - może sobie zrobić mapkę: tu mieszka, tu wsiada do autobusu, tu wysiada, tu wypożycza książki, a w weekend jedzie do marketu, bo tu parkuje; po trzecie wreszcie mamy chronić swoje dane osobowe, a tu do kupna zwykłego biletu potrzebne są takie informacje? Trochę skóra cierpnie i włosy stają dęba. Bagatelizujemy sprawę, narzekając na niewygodę, a nie widzimy, że to celowe działania marketingowe. Rynek docelowych klientów w setkach tysięcy? Marzenie każdego banku. A co rzecznicy praw klienta? co z ochroną danych osobowych? Gdzie instytucje, które mają nas bronić przed takimi działaniami?

o
otto

wyjatkowy obciach hehe To juz chyba lepi wpasc pod pociag.

Dodaj ogłoszenie