Śląsk stracił większość środków unijnych na zapowiadaną transformację. Fundusz Sprawiedliwej Transformacji obcięty do 17,5 mld euro

Agata Pustułka
Agata Pustułka
arc PPG
Fatalne informacje dla Śląska i innych regionów górniczych w Europie z zakończonego szczytu UE. Z 37,5 mld euro do 17,5 mld euro zmalał Fundusz Sprawiedliwej Transformacji, dzięki któremu zdegradowane regiony górnicze, takie jak Śląsk, mogły zreformować gospodarkę, zaprzestać ekologicznej degradacji i zapewnić mieszkańcom finansowanie wymiany ,,kopciuchów”.

Śląsk stracił większość środków unijnych na zapowiadaną transformację. Fundusz Sprawiedliwej Transformacji obcięty do 17,5 mld euro. Winny? Rząd Mateusza Morawieckiego, posła ze Śląska, który nie wyraził zgody na neutralność klimatyczną.

- Rząd Mateusza Morawieckiego skupił się na sprawach powiązania finansów z praworządnością i całkowicie zlekceważył sprawę Funduszu. Przegrał dwa razy. Bo ilość wypłacanych przez UE środków i tak powiązano z przestrzeganiem praworządności, zaś Fundusz Transformacji obcięto - wyjaśnia Łukasz Kohut, europoseł Wiosny.

Oznacza to, że Polska będzie mogła i to nie w całości skorzystać z połowy sumy, a przecież w Słowacji, czy Rumunii są regiony górnicze również wymagające wsparcia, a postawa i decyzje polskiego rządu spowodowały, że jako jedyni w Unii nie zobowiązaliśmy się do wypełnienia unijnego celu neutralności klimatycznej do 2050 roku. Polska z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji otrzyma na dziś nie 8 a około 3 mld euro.

- Przy sprzyjających okolicznościach możemy liczyć na maksymalnie 4 mld euro, ale jeśli rząd nie zmieni zdania, to kwota ta zostanie jeszcze pomniejszona - wyjaśnia Kohut, który dodaje, że jeszcze niedawno cały Fundusz opiewał na zaledwie 7,5 mld euro, ale w Komisji Przemysłu, Badań Naukowych i Energii udało się go podnieść do ponad 40 mld euro.

- Propozycja PE i Komisji Europejskiej, którą dyskutowaliśmy od kilku miesięcy i położyliśmy na stole Radzie Europejskiej, nie została przyjęta. Według tej propozycji Polska miała otrzymać 8 mld euro i nie tylko bezpośrednio do zdegradowanych górniczo regionów jak nasze województwo, czy rejon Wałbrzycha, Konina, ale w gruncie rzeczy ten zastrzyk finansowy oddziaływałby na cały kraj - mówi były przewodniczący Parlamentu Europejskiego europoseł Jerzy Buzek. - Te pieniądze ścięto i prawdopodobnie dostaniemy mniej niż 4 mld euro. Nie będzie zatem środków na rekultywację terenów, miast, gdzie walą się domy, na nowe atrakcyjne miejsca pracy. To wielka porażka negocjacyjna w Brukseli.

Te pieniądze ścięto i prawdopodobnie dostaniemy mniej niż 4 mld euro.

Jak ocenia były premier Buzek, "z punktu widzenia naszego regionu, posłów z tego regionu, a szczególnie posła i obecnego premiera z tego regionu, nie jest to powód do chluby".

- Dzięki udanej transformacji za unijne pieniądze udałoby się m.in. zmniejszyć ceny energii, które relatywnie są najwyższe w Europie i są ogromnym obciążeniem dla obywateli i gospodarki - dodaje Buzek. - Polska gospodarka jest oparta na dostawach energii z naszego regionu. Można było branżę przekształcić w bezpieczny sposób, a trzeba to zrobić, jeśli młodzi ludzie mają tu zostać, wiązać z naszym regionem przyszłość.

Musisz to wiedzieć

Polskie regiony górnicze stracą ponad 5 miliardów euro

– Wskutek działań rządu premiera Morawieckiego polskie regiony górnicze stracą ponad 5 miliardów euro na sprawiedliwą transformację – mówi Joanna Flisowska, kierująca zespołem klimat i energia w Greenpeace Polska. Jak przypomina Greenpeace Polska tylko w latach 2015-2019 wydobycie węgla kamiennego w Polsce spadło aż o 25 proc., a import węgla wzrósł o ponad połowę. - Żeby zapobiec najgorszym skutkom zmiany klimatu, Polska jak i cała Europa będą musiały osiągnąć neutralność klimatyczną na długo przed 2050 rokiem. Upór polskiego rządu to tylko ucieczka od działań, które są absolutnie konieczne dla ochrony naszej przyszłości. Szybkie odejście od węgla i wdrażanie sprawiedliwej transformacji regionów górniczych są działaniami, których nie można odkładać na później – dodaje Joanna Flisowska z Greenpeace.

Tymczasem rząd nie ma przygotowanego żadnego programu restrukturyzacji górnictwa. Jacek Sasin, minister aktywów państwowych, tylko zapowiada, że lada moment będzie on przedstawiony. Na razie zamierza centralizować spółki, które są finansowymi trupami.

Niecierpliwią się związki zawodowe, zwłaszcza "Solidarność", która, jak się wydaje, dała się ograć rządowi przed wyborami prezydenckimi, popierając Andrzeja Dudę i nie otrzymując, jak na razie nic w zamian. Poza słowami o ochronie miejsc pracy.

Nie przeocz

Zobacz koniecznie

Bądź na bieżąco i obserwuj

Dlaczego śmieci są coraz droższe?

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Prawda jest : Gdyby nie PIS byloby wiecej.

G
Gość

A moze by tak cos samemu a nie wszystko z Unii.

Dodaj ogłoszenie