MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Sosnowiec. Gigantyczne podwyżki cen prądu niszczą lokalny biznes. Samorządowcy zwrócą się do rządu z petycją o pomoc dla mieszkańców kraju

Adam Tobojka
Adam Tobojka
Dawid Goławski z rzemieślniczego lokalu gastronomicznego "Dobry Skład Sosnowiec" stoi przed widmem likwidacji działalności gospodarczej.Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE
Dawid Goławski z rzemieślniczego lokalu gastronomicznego "Dobry Skład Sosnowiec" stoi przed widmem likwidacji działalności gospodarczej.Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE Adam Tobojka
Stale rosnące ceny prądu i gazu nie pozostają bez wpływu na działanie ulokowanych w Sosnowcu przedsiębiorstw i małych firm. Wiele z nich stoi przed wizją ograniczenia działalności bądź upadku. O tym i o planowanych działaniach, które mają na celu wsparcie miejskich działalności opowiedział na konferencji prasowej prezydent Sosnowca, Arkadiusz Chęciński.

Podwyżki cen dotykają nie tylko gospodarstw domowych

„Dobry Skład Sosnowiec” to rzemieślniczy lokal gastronomiczny, w którym można kupić wyrabianego z lokalnych składników kebaba. Założony i prowadzony jest przez Dawida Goławskiego, który nie sprowadza najwyższej klasy składniki, pracuje przed rożnem i obsługuje klientów. Nie może narzekać na brak klientów. Mimo olbrzymiego zainteresowania stoi przed nim widmo likwidacji lokalu. Powód? Stale rosnące ceny prądu i gazu, a także produktów, które wykorzystuje. Mocno dotykają go podwyżki cen jogurtów, olejów, majonezów – tak dobrze znane każdemu, kto wykonuje również zakupy domowe. Już teraz kebab kosztuje u niego 25 złotych. Zimą, gdy do rachunków dołączą te za ogrzewanie, by wyjść na swoje musiałby podnieść cenę do 40 złotych. Wie, że wtedy klienci, mimo tego że doceniają jego kuchnię, zrezygnowaliby z jego dań. Jego lokal nie jest sieciówką, nie stoi za nim żadna większa marka, powstał z pasji i miłości do kuchni. Jego przyszłość jest teraz niepewna.

- W moim lokalu nie ma ogrzewania miejskiego, muszę dogrzewać go grzejnikami elektrycznymi. Po pięciu miesiącach od otwarcia będę zmuszony zamknąć moją gastronomię. Liczyłem, ze z ogrzewaniem rachunki za prąd wyszłyby o kilka tysięcy złotych większe niż to, co płacę obecnie. Po prostu nie będzie mnie stać, żeby w zimie to ogrzać – mówi Dawid Goławski.

Problem podwyżek dotyka również większych firm, takich jak sosnowiecka sieć piekarni „Maciuś”.

- Od kilku miesięcy mierzymy się z rażącym wzrostem cen energii elektrycznej i gazu. To są wzrosty pięcio-, sześciokrotne. Tych kosztów nie możemy przerzucić na produkt końcowy, jak bułki czy chleby, ponieważ nie bylibyśmy już w stanie konkurować z dyskontami spożywczymi, oferującymi pieczywo w niższych cenach. Jak tak dalej pójdzie, będziemy musieli zamykać część naszych firmowych sklepów. Coraz ciężej planować jest rozwój naszej firmy, składającej się z kilkudziesięciu sklepów i zatrudniającej sporą rzeszę pracowników. Czarno widzimy przyszłość naszej działalności - Tomasz Jakubowski, dyrektor zarządzający siecią piekarń „Maciuś” w Sosnowcu.

Swoimi obawami przedstawiciele firm gastronomicznych podzielili się na konferencji prasowej, zorganizowanej przez urząd miasta Sosnowiec. Odbyła się ona koło dworca autobusowego, przed lokalem „Dobry Skład Sosnowiec” który – jeżeli nic się nie zmieni – zostanie wkrótce zamknięty. W tym samym miejscu rok wcześniej odbyła się podobna konferencja, również dotycząca podwyżek cen prądu. Już wtedy samorząd wyrażał swoje obawy o to, jak wprowadzona wówczas niemal siedemdziesięcioprocentowa podwyżka cen energii elektrycznej wpłynie na działanie lokalnych firm i przedsiębiorstw. Już wtedy samorządy i reprezentowany między innymi przez prezydenta Sosnowca ruch „Tak! Dla Polski” apelował do rządu o systemowe rozwiązania, które pomogłyby w utrzymaniu mikro- i małych przedsiębiorstw. Do tej pory takich rozwiązań nie wprowadzono.

Jednym z głównych przyczyn stale rosnących cen jest wojna na Ukrainie, która doprowadziła do kryzysu energetycznego nie tylko w Polsce, ale i całej Europie. Spowodowane tym wzrosty cen ogrzewania i prądu dotykają nie tylko gospodarstw domowych, ale i przedsiębiorców, którzy przez stale rosnące opłaty zmuszeni są do likwidacji swoich wieloletnich działalności. To nie tylko dramaty ludzi prowadzących od lat rodzinne interesy, ale też problem, który pośrednio dotyka nas wszystkich. Zakupy zamiast w osiedlowym sklepie spożywczym możemy robić w dyskoncie, udać się na obiad na miasto możemy do sieciówki zamiast do małego bistro. Jednak likwidacja tego typu przedsiębiorstw to nie tylko mniejszy wybór dla mieszkańców miasta, ale też ograniczenie wpływów z podatków dla budżetu miejskiego – a to przekłada się z kolei na ograniczenie inwestycji samorządowych w infrastrukturę. Na problem ten zwrócił uwagę na konferencji prezydent miasta, Arkadiusz Chęciński. Wskazał, że Sosnowiec żyje z pracy swoich mieszkańców i podatków, które oddają oni do kasy miasta. Likwidacja przedsiębiorstw i zmiany wprowadzone w systemie rozliczania podatków powodują, że miasto z roku na rok pieniędzy ma coraz mniej – w stosunku do roku ubiegłego różnica ta wynosi około 250 milionów złotych, przez co w obecnym kryzysie gmina nie może pozwolić sobie na pomoc dla przedsiębiorców, jak miało to miejsce w szczytowych miesiącach pandemii covid-19.

- Rozmawiałem wczoraj z właścicielką sklepu spożywczego na Pogoni, która przez wzrost rachunków o 500% szuka drastycznych rozwiązań, by swój biznes utrzymać. Być może będzie musiała zwolnić pracownika, pracować więcej z mężem. Inna zmuszona była zamknąć swoją pizzerię, którą prowadziła od lat: przez wzrost rachunków za energię i gaz jej pizza musiałaby kosztować ponad 100 złotych. Dzisiaj zamyka się też kwiaciarnia na ulicy Sieleckiej, którą dobił Polski Ład. Nie ma zatem już czasu na żadne mówienie, wymyślanie. To dzieje się na naszych oczach, firmy ograniczają działalność, bankrutują albo ledwie zipią i zaraz to wszystko pęknie jak przysłowiowy łańcuch, w którym gdy zniszczony zostaje jeden, mały element to łańcuch nie będzie już w stanie napędzać całego roweru – mówił prezydent Chęciński.

Ruch samorządowy „Tak! Dla Polski” będzie protestował przed parlamentem

Problemy pojedynczych gospodarstw domowych, działalności gospodarczych i samorządów ruch samorządowy „Tak! Dla Polski” przedstawi jutro w Warszawie w proteście przed Sejmem. Ruch chce zaprezentować konkretne rozwiązania, które zdaniem członków pomóc mają jeżeli nie w rozwiązaniu, to w złagodzeniu obecnego kryzysu energetycznego.

- Pierwszym rozwiązaniem, które chcemy zaprezentować, a o którym mówiła już solidarność, jest zawieszenie handlu na producenckiej giełdzie energii elektrycznej. To jeden z elementów, który spowodowałby drastyczne obniżki energii elektrycznej, bo tam cena wynosi 500, 800 złotych, a cena końcowa jest kilkukrotnie większa, spowodowana marżami, które zarabia przesył i ostateczny dystrybutor. Drugim rozwiązaniem są rozmowy z Unią Europejską, która jest w tym samym miejscu co my. Chcemy rozmawiać o zawieszeniu handlu emisjami. Mówimy o wprowadzeniu cen regulowanych. Ciężko mi o tym mówić, ale nie można ukryć, że znajdujemy się na etapie kryzysowym, i nie ma już czasu na inne rozwiązania niż takie, które wprowadzać będą ceny wszystkich, a nie tylko wybranych – mówił na konferencji prezydent Arkadiusz Chęciński.

Protest odbędzie się w piątek, 7 października, o 12:30 przed parlamentem. Samorządowcy przekażą przedstawicielom rządu petycję z postulatami ruchu. Następnie protest przeniesie się pod kancelarię premiera, gdzie petycja zostanie przekazana Mateuszowi Morawieckiego.

- Ten protest dotyczy nie wszystkich Polek i Polaków, a nie tylko jednego środowiska – kończy prezydent Chęciński.

Dawid Goławski z rzemieślniczego lokalu gastronomicznego "Dobry Skład Sosnowiec" stoi przed widmem likwidacji działalności gospodarczej.Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE

Sosnowiec. Gigantyczne podwyżki cen prądu niszczą lokalny bi...

Nie przeocz

Zobacz także

Musisz to wiedzieć

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Napięcie wokół Tajwanu. Chiny rozpoczęły manewry

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera