Sosnowiecki szpital się rozwija, choć tonie w długach

Grażyna Dębała
Trwa remont pomieszczeń w budynku lecznicy przy ulicy Zegadłowicza
Trwa remont pomieszczeń w budynku lecznicy przy ulicy Zegadłowicza Fot. Marzena Bugała
Szpital Miejski w Sosnowcu ma ogromne długi. Zobowiązania placówki sięgają 21 milionów złotych.

Według Zbigniewa Swobody, dyrektora lecznicy, w tym roku szpital może przynieść stratę w wysokości od 8 do 10 milionów złotych. Mimo takich, pesymistycznych szacunków, dyrektor przekonuje, że powodów do paniki nie ma, a winą za trudną sytuację finansową obarcza niekorzystny kontrakt zawarty z Narodowym Funduszem Zdrowia. Zapowiada, że szpital będzie się sądził z NFZ.

- Ustawa o finansach publicznych zobowiązuje mnie do tego, żeby domagać się od NFZ zapłaty za nadwykonania w stosunku do kontraktu. Tylko za pierwszy kwartał tego roku koszty przewyższają przychody z kontraktu o 1,9 mln zł. Przecież my nie łapiemy pacjentów na ulicy i nie ciągniemy siłą do szpitala. To są naprawdę chorzy ludzie, którym jako szpital musimy pomóc - przekonuje Zbigniew Swoboda.

To jedna strona medalu, ale prawdą jest też, że od czasu, kiedy dyrektorem sosnowieckiej lecznicy został Swoboda, wzrosło zatrudnienie w administracji. Zwiększenie kosztów pracy również jest powodem rosnących lawinowo długów. Dyrektor potwierdza, że pracowników rzeczywiście przyjął. W szpitalu powstał pion inwestycyjny, w którym pracuje kilkanaście osób. Swoboda tłumaczy, że ponieważ szpital się rozbudowuje, to potrzebni są fachowcy, którzy będą czuwać nad prawidłowością tych robót.

- Nie może być tak, żeby pracę budowlańców nadzorował lekarz, pielęgniarka, salowa, czy medyczna rejestratorka. Do tego potrzebni są fachowcy i właśnie tacy ludzie pracują w nowym pionie. Ich liczba często się zmienia, bo to między innymi osoby zatrudnione na umowy zlecenia, na przykład na trzy miesiące - wyjaśnia dyrektor.
Choć lokalne władze przekonują, że restrukturyzacja zespolonego szpitala przebiega zgodnie z planem, to jednak rosnąca liczba pracowników zwróciła uwagę prezydenta miasta.

- Prezydent powiedział dyrektorowi, że koszty funkcjonowania szpitala są za duże i ich ograniczenie to konieczność - potwierdza Grzegorz Dąbrowski, rzecznik Urzędu Miejskiego w Sosnowcu.

Mimo kłopotów finansowych plany restrukturyzacji szpitala nie są zagrożone. Pod koniec czerwca gotowy ma być projekt budowy Sosnowieckiego Centrum Opieki nad Matką i Noworodkiem. Potem rozstrzygane będą przetargi związane z realizacją projektu. Pieniądze na to da miasto.
- Liczę na to, że już we wrześniu na plac budowy wjadą koparki, a centrum będzie gotowe do 2012 roku - mówi Zbigniew Swoboda.

Czas jest tu bardzo ważny, bo mimo prac budowlanych prowadzonych na szeroką skalę, szpital pracuje normalnie. Centrum powstanie z połączenia oddziału ginekologiczno-położniczego, neonatologicznego, noworodków i wcześniaków.

Sosnowieckie Centrum Opieki nad Matką i Noworodkiem będzie się mieściło na piętrze i częściowo na parterze budynku przy ulicy Zegadłowicza. Przedsięwzięcie ma kosztować 125 milionów złotych.
Prace modernizacyjne i remontowe przeprowadzone w ostatnim roku w szpitalu kosztowały 10 mln zł.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie