Trwa zbiórka na protezy dla Martina z Chorzowa. "Protezy nóg to moja szansa na samodzielność...". Każdy może pomóc!

Olga Krzyżyk
Olga Krzyżyk
Martin Burak z Chorzowa potrzebuje profesjonalnych protez nóg, by móc samodzielnie żyć Mat. prywatne/Fundacja Gramy do końca i Fundacja Ofiaruj Serce
Martin Burak z Chorzowa już jako nastolatek musiał podjąć trudną decyzję o amputacji obu nóg. Wkrótce bez nóg i z niepełnosprawną ręką opanowałem sztukę pływania. Został nawet Mistrzem Polski Juniorów w pływaniu dla osób niepełnosprawnych. Dziś jego marzeniem jest, by pozbyć się kul i móc normalnie, samodzielnie żyć. Do tego potrzebne są tylko i aż protezy. Ich koszt - 240 tysięcy złotych - przekracza możliwości finansowe rodziny. Każdy jednak może pomóc spełnić marzenia Martina o samodzielnym życiu!

Amputacja nóg to była najtrudniejsza dedycja w życiu Martina. Jego marzeniem jest, by dzięki protezom, zacząć samodzielne życie

"Gdy miałem 15 lat, musiałem podjąć decyzję, przed jaką nigdy nie powinien zostać postawiony żaden nastolatek… Decyzję o amputacji obu nóg". Tak zaczyna się opis zbiórki dla Martina, 23-latka z Chorzowa. Protezy nóg to dla młodego chorzowianina szansa na samodzielność. Koszty protez przekraczają jednak możliwości finansowe rodziny. We wrześniu 2019 roku rozpoczęła się zbiórka na portalu siepomaga.pl, która trwa do końca czerwca 2020 roku. Kwota do uzbierania ro 240 tysiące złotych.

Martin Burak jest niepełnosprawny od urodzenia. Chorzowianin urodził się urodziłem się z wadą nóg i lewej reki. Lekarze zdiagnozowali u niego brak kości strzałkowej i piszczelowej w nogach. Nie pomogły liczne i bolesne operacje. W wieku 15 lat amputowano obie nogi Martina.

Sprawdź to

- Od dnia amputacji rodzice razem z bliskimi zbierali pieniądze, by móc kupić mi protezy. Udało się, zacząłem stawiać pierwsze samodzielne kroki! Niestety, są to protezy, w których nie mogę poruszać się samodzielnie. Są gorszej generacji, słabsze… Muszę używać kul, a protezy bardzo obcierają, są ciężkie, mogę przejść zaledwie krótki dystans. Pokonanie 50 metrów jest dla mnie jak przebiegnięcie 5 km dla zdrowego człowieka. Potrzebuję nowych. Takich, w których będę mógł chodzić jak każdy zdrowy człowiek! - podkreśla Martin Burak.

Każdy może pomóc Martinowi. Koszt obu protez wynosi około 240 tysięcy złotych. To bardzo dużo, ale młody chorzowianin nie traci nadziei. Pieniądze na protezy dla Martina można wpłacać TUTAJ.

Chorzowskie fundacje wspierają Martina. Protezy to szansa na samodzielność

W osiągnięciu tego celu pomagają Martinowi dwie chorzowskie fundacje. Martin jest podopiecznym Fundacji Gramy do końca oraz Fundacji Ofiaruj Serce.

- Do naszej Fundacji Martin trafił za pośrednictwem Moniki Hojnisz, chorzowianki, medalistki mistrzostw świata w biathlonie, która prywatnie jest kuzynką Martina i poprosiła nas o wsparcie dla Martina - mówi Jolanta Czaja, prezes chorzowskiej Fundacji Ofiaruj Serce.

Martin jest podopiecznym Fundacji Gramy do końca oraz Fundacji Ofiaruj Serce.

- Wpłacać wstępnie można do końca czerwca, gdyż wtedy chcemy zamówić już protezy dla Martina. Jest to niezwykle ważne, raz z uwagi na wsparcie z PFRON-u, który dał termin, aby środki nie przepadły, a po drugie jest to szansa dla tego niezwykle skromnego chłopaka na normalne życie. Protezy zakupione dla niego będą już służyły do końca jego życia - dodaj Jolanta Czaja.

Dane Fundacji Ofiaruj Serce:

  • ul. Kościuszki 6
  • 41-500 Chorzów
  • ING BANK Śląski S.A PL 15 1050 1243 1000 0090 3167 4733

Dane Fundacji Gramy do końca

  • ul. Kościuszki 63
  • 41-503 Chorzów
  • ING BANK ŚLĄSKI 53 1050 1243 1000 0090 8060 3856
  • Tytuł przelewu: Darowizna Martin Burak

Obejrzyj dokładnie

"Kiedy byłem młodszy rodzice myśląc o mojej przyszłości utworzyli mi konto w Fundacji, dzięki zbiórkom ludzi o dobrym sercu, udało nam się nazbierać na moje pierwsze protezy, na których stawiałem moje kroki. Są to protezy, na których mogę poruszać się, o kulach ortopedycznych, lecz są bardzo ciężkie i mogę chodzić w nich tylko na krótkie dystanse, większość dnia spędzam na wózku inwalidzkim, gdyż nie jestem w stanie chodzić w obecnych protezach na dłuższą metę. Z biegiem lat potrzebuję nowszych protez, w których będę mógł chodzić jak normalny człowiek – bez kul. Cieszę się jak dziecko, że moje kikuty są na tyle przystosowane, że będę mógł w końcu pozbyć się kul i żyć jak normalny człowiek, nie musieć prosić o pomoc (choć staram się tego nie robić)– zacząć samodzielne życie" - pisze Martin Burak o swojej sytuacji na stronie Fundacji Gramy do końca.

- Na Facebooku została założona także grupa na Faceboooku z licytacjami dla Martina - "Licytacje dla Martina - #stawiamynanogiMartina". Powstał też specjalny challenge, który wykonał też sam Martin. Wielki szacunek dla niego - mówi Bartłomiej Czaja, prezes chorzowskiej Fundacji Gramy do Końca.



Martin Burak to mistrz Polski juniorów w pływaniu

Niepełnosprawność nie ogranicza aktywności 23-letniego chorzowianina. Martin swoja pasję odnalazł podczas rehabilitacji. Zapisał się na naukę pływania dla osób niepełnosprawnych. Był to jego sposób na odreagowanie. Szybko opanował sztukę pływania i wkrótce zaczął jeździć na zawody.

- Zacząłem jeździć na zawody, na których spotykałem ludzi, którzy tak jak ja zmagali się z różnymi chorobami – wiedziałem nie jestem z tym sam. Tysiące przepływanych godzin, sumienne treningi poprowadziły mnie po złoty i srebrny medal na Mistrzostwach Polski Juniorów w pływaniu dla osób niepełnosprawnych - napisał Martin na stronie Fundacji Gramy do końca.

Zobacz koniecznie

Bądź na bieżąco i obserwuj

Dlaczego śmieci są coraz droższe?

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Jak pomysle co mozna by chorym zrefundowac za miliony dla rydzyka, kosciol ,albo zmarnowane na wybory i respiratory to robi sie niedobrze

G
Gość

Normalnie od takich rzeczy jest fundusz zdrowia, ale niepelnosprawni nikogo nie interesuja, chyba,ze sa jeszcze plodami.

Dodaj ogłoszenie