MKTG SR - pasek na kartach artykułów

W Czerwionce-Leszczynach spłonęły konie. Były pod wiatą, która stanęła w ogniu. Spaliły się też maszyny rolnicze. Straty są ogromne

Piotr Chrobok
Piotr Chrobok
Z ogniem walczyły cztery zastępy strażaków.
Z ogniem walczyły cztery zastępy strażaków. PSP Rybnik
Niespełna cztery godziny trwała walka z ogniem, który wybuchł na jednej z prywatnych posesji przy ul. Górniczej w Czerwionce-Leszczynach. Płonęła tam wiata inwentarsko-magazynowa. W pożarze padły trzy konie. Ogień wyrządził też ogromne straty materialne. Strażacy oszacowali je na 400 tysięcy złotych.

Konie spłonęły w pożarze wiaty w Czerwionce-Leszczynach. Ogień wybuchł prawdopodobnie od zwarcia instalacji

Najprawdopodobniej instalacja elektryczna, a dokładnie jej zwarcie spowodowało pożar, który wybuchł w Czerwionce-Leszczynach. Doszło do niego na jednej z prywatnych posesji przy ul. Górniczej. Straż pożarna zgłoszenie o pożarze otrzymała nocą (w sobotę, 15 czerwca). Wpłynęło ono do niej o godz. 1:55.

- Otrzymaliśmy zgłoszenie o pożarze garażu w Czerwionce-Leszczynach przy ul. Olchowej. Po dojeździe na miejsce zdarzenia okazało się, że pali się wiata inwentarsko-magazynowa przy ul. Górniczej z możliwością wjazdu od Olchowej - informuje asp. Wojciech Kasperzec, oficer prasowy KM PSP w Rybniku.

Jak przekazują strażacy, pod wiatą składowane była słoma i owies. Stały też tam maszyny rolnicze. Ponadto przebywały tam także dorosłe konie.

Z ogniem walczyły cztery strażackie zastępy. Pożar wyrządził ogromne straty

Niestety, mimo strażackiej interwencji - z pożarem walczyły cztery zastępy: dwa strażaków PSP oraz dwa strażaków-ochotników - wszystko, co znajdowało się pod wiatą uległo spaleniu.

- W wyniku pożaru spaleniu uległa wiata konstrukcji stalowo drewnianej o powierzchni ok 100m2 oraz nagromadzone w niej materiały - mówi asp. Wojciech Kasperzec.

- Nadpaleniu uległa koparko-ładowarka zaparkowana tuż obok wiaty. W wyniku pożaru padły również 3 dorosłe konie (2 klacze, 1 ogier) - wylicza oficer prasowy rybnickiej straży pożarnej.

Wszystko, co spłonęło w pożarze składa się na ogromne straty, które wyrządził ogień. Strażacy oszacowali je na kilkaset - dokładnie 400 - tysięcy złotych.

Oprócz strażaków, na miejsce pożaru zadysponowano także policję oraz pogotowie energetyczne.

Nie przeocz

Musisz to wiedzieć

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Strefa Biznesu: Ceny złota na nowym, historycznym poziomie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni