Wielka manifestacja Solidarności w Katowicach. O co chodzi związkowcom? ZDJĘCIA

Arkadiusz Nauka
Arkadiusz Nauka
Wielka manifestacja Solidarności w Katowicach, 4 kwietnia 2019
Wielka manifestacja Solidarności w Katowicach, 4 kwietnia 2019 Arek Gola
Udostępnij:
W czwartek, 4 kwietnia, przed Urzędem Wojewódzkim w Katowicach odbyła się manifestacja Solidarności. Związek znany z tego, że dobrze żyje z obecną władzą, chciał przypomnieć swoją obecność w dobie protestów kolejnych grup zawodowych. - Od prawie roku dialogu pomiędzy rządem a Solidarnością nie ma. Wygrywają ci, którzy są na ulicy, ci którzy chorują na psią grypę - mówił Dominik Kolorz, przewodniczący Śląsko-Zagłębiowskiej Solidarności

Manifestacje NSZZ Solidarność odbyły się dziś, 4 kwietnia, przed urzędami wojewódzkimi w całym kraju. Postulaty związkowców dotyczyły m.in. emerytur pomostowych i stażowych, podwyżek wynagrodzeń w budżetówce, w tym płac nauczycieli i pracowników sądownictwa oraz obniżenia opodatkowania pracy.

Zobaczcie zdjęcia z protestu:

Solidarność uważa, że rząd, rozmawiając z poszczególnymi przedstawicielami grup zawodowych i obiecując im podwyżki płac, pominął stronę związkową i zapomniał o pracownikach budżetówki.

Manifestacja Solidarności w Katowicach. Związkowcy narzekają na brak dialogu z rządem

Solidarność znana jest z tego, że dobrze żyje z obecną władzą. Stała się jednym z najważniejszych partnerów rządów Prawa i Sprawiedliwości.

To właśnie przez zabiegi związkowców z "S" możemy robić zakupy tylko w jedną niedzielę w miesiącu. Wsłuchując się przez ostatnie lata w głosy członków Solidarności można było odnieść wrażenie, że są oni bardzo zadowoleni z reform przeprowadzanych przez rząd PiS-u. Mówił o tym również Dominik Kolorz, przewodniczący Śląsko-Zagłębiowskiej Solidarności podczas manifestacji w Katowicach. Podkreślał, że większość postulatów związkowców zostało spełnionych.

- Rząd przywrócił niższy wiek emerytalny, ograniczył umowy śmieciowe, podwyższył płacę minimalną - wyliczał Kolorz. - Mamy też dobry socjal. Emeryci dostają 13-stą emeryturę, będzie też 500 plus na pierwsze dziecko - dodał Kolorz.

Jak się okazuję, wcale nie oznacza to, że związkowcy z Solidarności są w stu procentach zadowoleni z ostatnich posunięć rządu, czemu wielokrotnie dali wyraz podczas katowickiej manifestacji. Dominik Kolorz podkreślał, że NSZZ Solidarność to związek całkowicie niezależny. Jednocześnie narzekał na obecne relacje pomiędzy Solidarnością a rządem.

- Skoro jest tak, że to Solidarność jest ponoć tym najważniejszym partnerem rządu, to niestety to partnerstwo bardzo mocna kuleje - mówił przewodniczący Śląsko-Zagłębiowskiej Solidarności.

- Od niemal roku pomiędzy rządem a Solidarnością dialogu nie ma. Wygrywają ci, którzy są na ulicy, ci którzy chorują na psią grypę. Wygrywają separatystyczne porozumienia. Jeśli ma się nas traktować po partnersku, to co co najmniej dziwnym jest fakt, że rozmawia się ze wszystkimi i daje się wszystkim, tylko nie tym, którzy są najbiedniejsi i nie tym, którzy są gotowi na merytoryczne rozmowy i konstruktywne rozwiązania. Nigdy nie będziemy prowadzić negocjacji w ten sposób, żeby jeden kosztem drugiego miał się lepiej, a tak niestety robi rząd - grzmiał Dominik Kolorz, uderzając jednocześnie w inne grupy zawodowe. Urażenie mogli się poczuć szczególnie policjanci czy lekarze rezydenci, którzy jeszcze kilka miesięcy temu swoim społecznym oporem wywalczyli lepsze warunki pracy.

Manifestacja Solidarności. Związkowcy przeciwko dekarbonzacji

Podczas manifestacji w Katowicach związkowcy domagali się również realizacji zapisów „Programu dla Śląska” w zakresie inwestycji w nowoczesne technologie w górnictwie i energetyce węglowej. Solidarność nie zgadza się również na odchodzenie od polskiego węgla i ściąganie tego surowca z zagranicy. Związkowcy zwracają uwagę na brak systemu rekompensat dla przemysłu energochłonnego na wzór rozwiązań funkcjonujących w zachodnich krajach UE.

Dominik Kolorz w ostrych słowach skomentował politykę energetyczną i klimatyczną prowadzoną przez poprzedni rząd Platformy Obywatelskiej.

- Donald Tusk podpisał pakiet klimatyczny, a potem spier... do Brukseli. To samo zrobiła Ewa Kopacz - mówi Kolorz.

Dodawał, że Prawo i Sprawiedliwość również odpowiada za niekorzystne dla produkcji energii konwencjonalnej przepisy.

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:

Tak pracuje myjnia pociągów Kolei Śląskich

TYDZIEŃ Magazyn reporterów Dziennika Zachodniego

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Materiały promocyjne partnera

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Marek-policjant
Pan Kolorz powiedział prawdę, Kolego Rafale i ja, jako emerytowany policjant się z nim zgadzam. Uważam, że pójście na L-4 w dniu 11 listopada było krokiem haniebnym dla środowiska policyjnego. Historia Was z tego rozliczy a ja cieszę się, że nie doczekałem tego będąc w służbie.
J
Jorguś z Michałkowic
Jo myśloł i tak żech patrzoł na Kolorza jako na mondrego karlusa. A terozki to wiymy iże to niy je już ta Solidarność co piyrwy jyno przylepek do PIS i robiom co Dudzie koże Nowogrodzko. Terozki jo nawet niy wejrza na byłych kamratow co PIS sie wysługujom.
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie