Katowice już są Europejską Stolica Kultury 2016! [ZDJĘCIA]

Justyna PrzybytekZaktualizowano 
Jasne, że Katowice to nie Wrocław, Warszawa, Gdańsk ani Lublin. Oni mają bruk na ulicach, rynki i stare kamienice. My? Ludzi, energię i emocje. Dzięki nim miasto odmienia swoje oblicze. I staje się cud

Trzy litery - ESK - hasło, które wystarczyło, aby w ciągu jednego dnia zmobilizować zajętych i zabieganych - szefa galerii sztuki, studentkę przed egzaminem, fotografa, dwójkę streetartowców i właściciela restauracji. Wszyscy oni biorą udział w projekcie ESK, czyli Europejskiej Stolicy Kultury. Projekcie, który na nowo definiuje Katowice i przestrzeń stolicy Górnego Śląska, który stopniowo przemienia miasto kojarzone z zapadłą poprzemysłową dziurą w zagłębie kultury, energii, pomysłów i ludzi, którzy uwierzyli, że miasto jest ich.

ZOBACZCIE ZDJĘCIA TWÓRCÓW EUROPEJSKIEJ STOLICY KULTURY 2016 W KATOWICACH

Krótko i na temat
Prestiżowy tytuł Europejskiej Stolicy Kultury co roku przyznawany jest innemu miastu. W 2016 r. honory będą pełnić wspólnie miasto hiszpańskie i polskie. Konkurujemy z Gdańskiem, Lublinem, Warszawą i Wrocławiem. 21 czerwca Komisja Selekcyjna, złożona z polskich i europejskich ekspertów, desygnuje zwycięzcę konkursu. Wcześniej, w najbliższą środę, eksperci przyjadą do Katowic. Program ich wizyty opracowało katowickie biuro ESK, oprócz spotkań i wycieczek, jest w nim miejsce na... czas wolny. Brzmi groźnie, bo nie wiadomo, gdzie ekspert zajdzie i kogo zaczepi, a zaczepi na pewno i odpyta z ESK.
Co im powiedzieć? Prawdę. Katowice zasługują na tytuł. Od pierwszego etapu konkursu, po którym z 11 aplikujących miast, zostało pięć, Katowicom i bliżej do kultury, i do Miasta Ogrodów - hasła, którym się promują.

Niby uwierzyć nadal trudno i w ogrody, i w kulturę. Naszymi przewodnikami po zmieniającej się stolicy Górnego Śląska są ludzie realizujący pod banderą ESK projekty w Katowicach. A żeby było bardziej obiektywnie, to nie katowiczanie!

Rybniczanka i ogrody, których zazdrości Kraków
Kasia Jendrośka-Goik na zaplanowaną przez nas sesję fotograficzną dobiegła kilka minut po egzaminie. Jest na 4. roku studiów na katowickiej Akademii Sztuk Pięknych. Jak poszło? - Szóstka! - brawo i lecimy na ósme. Ósme piętro największego na południu Polski bloku mieszkalnego - Superjednostki - tu Kasia sadzi… ogrody ESK. Mini-ogrody na 300 balkonach.
CZYTAJ O STARANIACH KATOWIC W WALCE O EUROPEJSKĄ STOLICĘ KULTURY 2016
To projekt Superogród, pierwszy zakrojony na tak szeroką skalę projekt społeczny w ramach starań Katowic o Europejską Stolicę Kultury 2016. W akcję zaangażowano lokatorów 300 mieszkań, to prawie połowa mieszkań w Superjednostce!

ZOBACZCIE ZDJĘCIA TWÓRCÓW EUROPEJSKIEJ STOLICY KULTURY 2016 W KATOWICACH

- Kwiaty to pretekst do rozmowy i integracji tego środowiska, zaangażowania w zmiany zachodzące w mieście - opowiada Kasia. W czasie studiów kilka lat mieszkała na 12. piętrze bloku.
- Byłam w szoku, kiedy przynosiliśmy kolejne kwiaty, nagle mieszkańcy, którzy nie chcieli nam zaufać, stali się otwarci, nawet ci dotąd sceptyczni brali doniczki. Okazało się, że są gotowi do współpracy, ale trzeba było do nich przyjść - opowiada.

A przyszło w sumie kilkudziesięciu wolontariuszy współpracujących z biurem ESK. Od marca tego roku pukali do kolejnych drzwi i wypytywali, czy lokatorzy chcą ogrody. Jedni nie otwierali, niektórzy nie chcieli, wielu podejrzewało podstęp, były też panie, które zapowiedziały: czerwone pelargonie albo nic. Tak zostało. Miniogrody składają się z pięciu skrzynek kwiatowych, wypełnionych pelargoniami, sunwitalią i superbells.

- Jedna ze starszych mieszkanek powiedziała, że gdyby nie my, już nigdy nie miałaby kwiatów, bo nie byłaby w stanie ich wnieść. Wcześniej, przed remontem elewacji bloku, miała ogród na balkonie, pielęgnowany latami - wspomina Jendrośka.

Ot, kwiatki na balkonach, niby mało, ale zazdrości nam Kraków.
- To, że w Katowicach udało się do projektu zaprosić kilkaset rodzin, jest ewenementem na skalę polską. Bardzo rzadko społeczność lokalna daje się przekonać do zaangażowania w projekty artystyczne - mówiła Magdalena Sroka, wiceprezydent Krakowa podczas podpisania umowy o wsparciu stolicy Małopolski dla starań Katowic.
CZYTAJ O STARANIACH KATOWIC W WALCE O EUROPEJSKĄ STOLICĘ KULTURY 2016
Dla takich projektów Kasia zostaje w Katowicach. Pochodzi z Rybnika.
- Kiedy usłyszałam "Miasto ogrodów" zmieszałam się, bo to bardzo ryzykowne hasło. Ale ESK zmienia Katowice, od rzeczy prozaicznych, jak liczba wydarzeń, na które można pójść, do zmiany postrzegania przez stereotyp szarego i brudnego miasta. Okazało się, że to ryzyko warto było podjąć - twierdzi. I jest jeszcze coś, co przyciąga.

ZOBACZCIE ZDJĘCIA TWÓRCÓW EUROPEJSKIEJ STOLICY KULTURY 2016 W KATOWICACH

- Przestrzeń, która zachęca do działania, nadal niezdefiniowana i w tym chaosie jest sporo miejsca na wolność - tłumaczy studentka ASP.

Zdefiniować chaos przez sztukę ulicy
Mało tego, chaos aż prosi się o zdefiniowanie go na nowo. Np. przez sztukę uliczną. Do kolorowania miasta biuro ESK zaprosiło w kwietniu artystów ulicznych z całej Polski, a także z Włoch, Hiszpanii i w końcu guru street artu z Nowego Jorku - Dana Witza. - Katowice wydaje się, że czekają na street art - mówił ten ostatni i znikał na całe dnie, ozdabiać miasto.

Przez miesiąc artyści i grafficiarze stworzyli w Katowicach kilkadziesiąt murali i graffiti. W projekt włączyli się między innymi Mona Tusz i Raspazjan.

Ona - z Siemianowic Śląskich, on - z Mikołowa. Wspólnie prowadzili warsztaty graffiti. Raz dla katowickich seniorów, dla których street art równał się wandalizm. Innym razem dla ubogich dzieci z Załęża, dla których sztuka uliczna to szubienica na elewacji familoka. Tym ostatnim udowodnili, że nie do końca - malując elewację kamienicy w Załężu, siedziby Domu Aniołów Stróżów, stowarzyszenia, które od lat walczy z wykluczeniem społecznym w dzielnicy.

- Czegoś takiego (SK Katowice Street Art Festiwal - przyp. red.) dotąd w Katowicach nie było - ocenia Raspazjan.

- Festiwal otworzył ludzi. To sztuka, w przeciwieństwie do tej z galerii, której nie boją się komentować, ani o nią pytać, dostępna - dodaje Mona.

Oboje cierpliwie odpowiadali na setki pytań. - Co to bydzie, co ona ma na łebie, czemu ten chop taki ruby? - wymienia Mona. Ludzie pytali, a na koniec fotografowali elewację, z której zniknęły wulgarne napisy, a pojawiły się… leśne duszki.
CZYTAJ O STARANIACH KATOWIC W WALCE O EUROPEJSKĄ STOLICĘ KULTURY 2016
Murali powstało kilkadziesiąt. Jeszcze zanim biuro ESK wydało mapę szlaku katowickiego street artu, pojawiły się na nim dziesiątki ciekawskich mieszkańców, zachwyconych przemianą zapomnianych, zdewastowanych lub zabazgranych ścian i murów w miejską galerię sztuki.

ZOBACZCIE ZDJĘCIA TWÓRCÓW EUROPEJSKIEJ STOLICY KULTURY 2016 W KATOWICACH

50-letniego Wiesława Maciejewskiego spotkaliśmy przy jednym z murali, na ścianie przedszkola przy ul. Dębowej. Stał jak zaczarowany. - Pięknie - skomentował krótko.

Trupów nie było, chlewiki wystarczyło usunąć
Będzie pięknie - powiedział w minioną środę pan Darek, bezrobotny lokator kamienicy przy ul. Mariackiej 5. Od trzech tygodni pan Darek, wraz z sąsiadami - Mirkiem i Marianem - kibicują Katowicom w walce o ESK. Tyle czasu przebudowują podwórko swojej kamienicy. Podwórko duże na kilkanaście metrów jest między ul. Mariacką a Tylną Mariacką. O podobnych, znajdujących się między tymi dwiema ulicami, krążą legendy. Zajrzeliśmy - nie ma trupów, nietoperzy, potworów ani prostytutek.

- Niedawno były myszy, siedziały w chlewikach - opowiada Darek. Z myszami, jak się okazuje, da się żyć nawet kilkanaście lat. Tyle że w ruinę popadają tutejsze podwórka. Przebudować jedno z nich postanowił Krzysztof Krot, właściciel bistro Lorneta z Meduzą, mieszczącego się pod 5.
W pomysł zaangażowało się biuro ESK, służby miejskie i w końcu też mieszkańcy.
- Dzieci będą się miały gdzie bawić - wieszczy Marian. - Teraz, kto je tu puści, na balkonie siedzą.

Za kilka tygodni obskurne podwórko zmieni się nie do poznania.
- Będzie kącik dla dzieci, sporo zieleni, ławki - wylicza Krot. Przemianę projektuje katowicka pracowania Wzorro. Zwieńczeniem całości ma być ażurowa brama zamykająca podwórko na Tylną Mariacką, przez którą będzie można zajrzeć, jak tu pięknie.
CZYTAJ O STARANIACH KATOWIC W WALCE O EUROPEJSKĄ STOLICĘ KULTURY 2016
Po co? - Czemu nie - odpowiada Krot. - Żeby pokazać innym, że się da - dodaje.
Da się? Da. Choć wydawałoby się, że nie musi. Krot z Dzierżoniowa w woj. dolnośląskim, po kilku latach spędzonych w Warszawie, na chłopski rozum, powinien kibicować stolicy w walce o ESK. W Katowicach jest drugi rok. Zapytacie czemu Katowice, nie powie. Że popiera, wiadomo, w środę na dowód, że tak, odpali przy swoim bistro wielki neon. Ot tak, w ramach budowania "Ogrodów Światła", czyli galerii neonów, która pod banderą ESK powstanie w Katowicach.

ZOBACZCIE ZDJĘCIA TWÓRCÓW EUROPEJSKIEJ STOLICY KULTURY 2016 W KATOWICACH

Miasto od zadka strony, bo udawać nie wolno
Nadal wątpicie, że Katowice mogą i zasługują? ESK nie wygrywają kulturalne potęgi, owszem tak też bywa, ale to nie zasada. Częściej tytuł otrzymują miasta nie z brukowanym rynkiem, starymi kamieniczkami, setkami galerii i muzeami, a miasta zmieniające się, stawiające na rozwój, inwestujące w ludzi.

W tym roku do katowickiego programu ESK włączono więc coś, co z punktu widzenia promocji miasta ogrodów nie powinno było się w nim znaleźć. To projekt bytomskiej Kroniki - Alternatif Turistik.

Uśmiechacie się? Słusznie! Alternatif to wycieczki po Śląsku od zadka strony - np. alternatif bana turistik, czyli jazda baną po regionie (po tych jego fragmentach, z których torów tramwajowych jeszcze nie usunięto), to też oglądanie chorzowskiej estakady, czy wycieczka szlakiem węglowym, z którego bywa, że nic nie zostało. Albo industrial - wycieczki na hałdy, do dawnych kopalni, walących się hut.

Są też osobliwe propozycje, jak "Bytom widmo", czyli wycieczka szlakiem zabytków, których w Bytomiu już nie ma. A w lipcu - rusza Kunstkammera Bytom - szlakiem bytomskich osobliwości - celem ukazania np. ruin dyskoteki, jako przykładu walki Postu z Karnawałem, lub zrujnowanego śródmieścia Bytomia - obrazującego efekty transformacji społeczno-ekonomicznej w kraju.
CZYTAJ O STARANIACH KATOWIC W WALCE O EUROPEJSKĄ STOLICĘ KULTURY 2016
- Biennale już tu jest, tylko artyści nie dojechali - zaprasza Stanisław Ruksza, szef Kroniki. Prowadzi na ulicę Wałową w Bytomiu, to zaledwie kilkanaście metrów od rynku… Po obu stronach Wałowej, ciasno, obok siebie stare kamienice. Progu niektórych, jak się okazuje, lepiej nie przekraczać, bo za fasadą elewacji zieje dół głęboki na kilka metrów. Pozostałe, jakby o krok od ruiny, a jednak zamieszkałe. W jednej brakuje drzwi, wnętrza jak pustostan, oglądamy. Błąd.

ZOBACZCIE ZDJĘCIA TWÓRCÓW EUROPEJSKIEJ STOLICY KULTURY 2016 W KATOWICACH

- Na 12 mieszkań 9 ma lokatorów, drzwi były do niedawna nowe wprawione, ale jeden z sąsiadów miał urodziny - wywiedzieliśmy się.

Nic dodać, nic ująć. Ciemna strona Śląska w pigułce.
- To projekt antyturystyczny!
- Istnieje przecież alternatywna, czy nawet czarna turystyka, gdy ludzie jeżdżą po miejscach, gdzie dzieją się zamieszki. Nam do tego blisko, lubimy wszystko, co intensywne, żywe, z emocjami. To nie jest masowa turystyka, ale nasz turysta wydaje nam się cenny, bo coś poznaje i zmusza się do krytycznej refleksji - opowiada Ruksza.

Refleksja po wizycie na Wałowej, zaiste, krytyczna. Niewesoło.
- Alternatif Turistik przyświeca cel poznawczy, nie promocyjny. A ulicę Wałową lubimy, to ulica widmo, mijana i niezauważana, ale jeśli się przyjrzeć, to jest znakomitym obrazem nieudanej transformacji społeczno-ustrojowej. Jasne, nie jest to życzeniowy portret Śląska, jaki chciałyby widzieć różne władze, ale taki właśnie jest Śląsk, ma kilka równoległych wizerunków - wyjaśnia Ruksza.

Tu nie Nowy Jork, tu są ludzie i emocje
Wycieczki Kroniki pod banderą ESK, to wycieczki krytyczno-poznawcze, ale bez biadolenia, że jest źle. Cel? - Jeśli chcemy naprawdę zmienić ten region w ramach ESK, to nie będziemy mogli przez kolejne lata, do 2016 r., udawać, że jest pięknie. Nie wierzymy, że można ludziom powiedzieć: słuchajcie, teraz macie żyć jak w Nowym Jorku. Nie, bo to byłoby ukrywanie wiejskości za życzeniowym obrazem miasta. Tylko rzeczywiste poznanie i przepracowanie tego regionu pozwoli na rozwój - komentuje Ruksza. - Nie znam miast czy regionów, które stać na taką samokrytykę - dodaje.
CZYTAJ O STARANIACH KATOWIC W WALCE O EUROPEJSKĄ STOLICĘ KULTURY 2016
Discover Katowice, znaczy zakochać się w Śląsku
Niewiele miast stać też na sportretowanie się tak, jak to się dzieje w ramach jednego z ostatnich projektów ESK - Discover Katowice.
W ramach odkrywania Katowic powstaje współczesny portret miasta. To nie będzie ani stereotypowy, ani życzeniowy wizerunek. Za to Katowice tu i teraz widziane oczami siedmiu fotografów z całej Polski. Co ciekawe, portret Katowic tworzy w ramach ESK krakowska fundacja Imago Mundi.

ZOBACZCIE ZDJĘCIA TWÓRCÓW EUROPEJSKIEJ STOLICY KULTURY 2016 W KATOWICACH

- Rozpoczynamy dyskusję o przestrzeni, chcemy pokazać, że cały urok i magnes miejsca tkwi w przestrzeniach, których mieszkańcy nie zauważają - wyjaśnia Łukasz Trzciński z Imago Mundi.
- W Katowicach czuje się potencjał i magię miejsca, to może brzmi jak banał, ale to miasto zaczyna kipieć energią na wielu pułapach. Pracujemy na Śląsku już od dłuższego czasu i to wrażenie się nie zmienia - dodaje.

Gdy dokumentaliści skończą w Katowicach, zabiorą się za kolejne miasta regionu, efektem będzie portret całego Śląska.

Czy w międzyczasie energia przemieni się w sukces? Dowiemy się 21 czerwca - tego dnia w Warszawie finał konkursu ESK 2016.
CZYTAJ O STARANIACH KATOWIC W WALCE O EUROPEJSKĄ STOLICĘ KULTURY 2016

Wideo

polecane: Flesz: Czy grozi nam katastrofa klimatyczna?

Materiał oryginalny: Katowice już są Europejską Stolica Kultury 2016! [ZDJĘCIA] - Dziennik Zachodni

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
f
figlarz

w skansenie, a skansen w Chorzowie. ;-)

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3