Katowice: Na Mariackiej tylko jedna kamera

Justyna Przybytek
Na razie na ul. Mariackiej jest tylko pięć ogródków. Czy będzie więcej?
Na razie na ul. Mariackiej jest tylko pięć ogródków. Czy będzie więcej? Fot. Mikołaj Suchan
Na reprezentacyjnym deptaku w śródmieściu Katowic, czyli na ul. Mariackie zamontowano zaledwie jedną kamerę.

Na początku maja stanęły tu pierwsze ogródki piwne. Restauratorzy rozpakowują meble dostarczone przez browary i szukają… agencji ochrony. Na ulicy, której remont pochłonął 12 mln zł z kasy miasta, zamontowano bowiem zaledwie jedną kamerę, od strony ul. Mielęckiego.

Zdaniem przedsiębiorców - to za mało. Miasto nie będzie zaś finansować montażu kolejnych kamer. Dlatego niewiele osób zdecydowało się na postawienie ogródków, które miały ożywić martwy jak na razie deptak. Jest ich tylko pięć. Czy będzie więcej? Nie wiadomo, bo właściciele lokali obawiają się, że brak kamer zachęci... wandali do niszczenia stolików i parasoli.

Od połowy maja będą obowiązywać nowe stawki. Czy deptak ożyje?

Na dodatek od przyszłego roku, obowiązkowo, z polecenia władz Katowic, będą musieli postawić ogródki zaprojektowane przez architektów z biura AIR Jurkowscy. Średni koszt jednego w wersji podstawowej to ponad 20 tysięcy złotych. Wersja ekskluzywna kosztuje około 46 tys. zł. Jeśli wandale zniszczą taki moduł, będzie musiał za niego zapłacić restaurator. - A ceny są dla nas zabójcze - mówią restauratorzy. Policzyli, że tylko na to, żeby spłacić ogródek w ciągu mniej więcej roku, należałoby sprzedawać 90 piw dziennie. Tymczasem handel na deptaku wciąż nie przynosi spodziewanych zysków. Nadal chętniej niż w ogródku, piwo jest tu spożywane... na ławeczce.

Strażnicy miejscy nie pozostawiają złudzeń i odpowiadają, że o porządek na deptaku każdy musi zadbać sam. - Nie możemy stać przy ogródkach i ich pilnować. O tym każdy będzie musiał pomyśleć we własnym zakresie. Jest nas za mało. Nocą patrolujemy tylko interwencyjnie - wyjaśnia Krzysztof Król, rzecznik katowickiej Straży Miejskiej.

- Myślimy o wynajęciu agencji ochrony - przyznaje Roman Rzepka z pubu "Śruba i przyjaciele". Dodatkowe koszty zniechęcają przedsiębiorców. Dlatego na razie tylko próbują nowego interesu.

- Pozwolenia na postawienie ogródka wydajemy terminowo. Jedni decydują się na jeden miesiąc na próbę, inni od razu na cztery - mówi Piotr Handwerker, dyrektor Miejskiego Zarządu Ulic i Mostów.
Kilku przedsiębiorców czeka na ujednolicenie stawek za wynajem metra kwadratowego pod ogródki. Zapowiadane przed miesiącem 10 groszy dziennie to fikcja. Jak na razie restauratorzy płacą według starych stawek - 75 gr za m kw. Za najem 36 m kw. płacą więc za miesiąc około 1 tys. zł. Piotr Handwerker uspokaja, że kiedy nowe stawki zaczną obowiązywać do umów zostaną dołączone aneksy z niższymi kwotami. Jednak urzędnicy nie przewidują możliwości zwrotu nadpłaty.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie