Katowice: nowatorska operacja raka wątroby

    Katowice: nowatorska operacja raka wątroby

    Agata Pustułka

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    W Centralnym Szpitalu Klinicznym w Katowicach-Ligocie przeprowadzono nowatorską operację nowotworu wątroby. Zespołowi chirurgów przewodził prof. Paweł

    W Centralnym Szpitalu Klinicznym w Katowicach-Ligocie przeprowadzono nowatorską operację nowotworu wątroby. Zespołowi chirurgów przewodził prof. Paweł Lampe ©Arc szpitala

    Zabieg przeprowadzony przez specjalistów z Centralnego Szpitala Klinicznego w Katowicach daje nowe szanse chorym na raka wątroby.
    W Centralnym Szpitalu Klinicznym w Katowicach-Ligocie przeprowadzono nowatorską operację nowotworu wątroby. Zespołowi chirurgów przewodził prof. Paweł

    W Centralnym Szpitalu Klinicznym w Katowicach-Ligocie przeprowadzono nowatorską operację nowotworu wątroby. Zespołowi chirurgów przewodził prof. Paweł Lampe ©Arc szpitala

    Zespół specjalistów pod kierunkiem prof. Pawła Lampego, ordynatora Oddziału Chirurgii Przewodu Pokarmowego Centralnego Szpitala Klinicznego w Katowicach, przeprowadził pierwszą w województwie śląskim i jedną z pierwszych w Polsce operację guza wątroby bardzo niekorzystnie zlokalizowanego u pacjenta cierpiącego z powodu nowotworu. Zniszczono go za pomocą specjalnego urządzenia wykorzystującego zmienne pole elektryczne.


    Nadzieja dla innych chorych


    - To nadzieja dla chorych, u których zdiagnozowano guza wątroby w postaci pierwotnej lub jako przerzut w przebiegu choroby nowotworowej, zlokalizowanego blisko newralgicznych naczyń krwionośnych. Taka lokalizacja wyklucza możliwość klasycznej interwencji chirurgicznej, która wciąż pozostaje bardzo ważną metodą leczenia - podkreśla prof. Paweł Lampe.

    Operowany pacjent, Antoni Witosz, czuje się dobrze. Zabieg trwał kilka godzin i zakończył się sukcesem. Niepokojące objawy zmartwiły jego żonę, bo on je trochę zlekceważył. To żona przekonała pana Antoniego do pójścia do lekarza, a prof. Lampe wybrał najskuteczniejszą opcję leczenia.

    - Do tej pory stosowaliśmy tę metodę przy guzach trzustki, a to była nasza pierwsza wątroba - uśmiecha się prof. Paweł Lampe, który kierował zespołem specjalistów.

    Zabieg polegał na tzw. nieodwracalnej elektroporacji komórek nowotworu. Metoda polega na trwałym uszkodzeniu komórek nowotworowych za pomocą zmiennego pola elektrycznego, które osiąga napięcie do 3 tys. woltów i dziurawi błonę komórkową, a to w konsekwencji niszczy nowotwór. Jest to jedyne bezpieczne rozwiązanie przy guzach nieoperacyjnych, gdy nowotwór dotyka istotnych dla życia narządów - jak w przypadku wątroby.

    Jak dodaje prof. Lampe, 90 proc. guzów wątroby możemy skutecznie leczyć i leczymy innymi metodami, w tym starą, dobrą chirurgią. - Takich guzów wątroby, jak operowaliśmy, jest na szczęście bardzo niewiele - dodaje chirurg.

    Trzeba jednak podkreślić, że w ciągu ostatnich dekad wskaźniki zachorowalności i umieralności na raka wątroby zwiększają się. Przyczynia się do tego niska wykrywalność - zdecydowana większość pacjentów trafia do lekarza w momencie, gdy choroba jest już w bardzo zaawansowanym stadium.

    Wirusowe zapalenie wątroby typu B lub C to jeden z głównych czynników ryzyka wystąpienia raka wątroby. Jak najszybsze wykrycie infekcji wirusowej pozwala na uniknięcie postępu procesu nowotworowego. Medycyna dysponuje szeregiem zaawansowanych metod diagnostycznych: począwszy od najczęściej wykorzystywanej ultrasonografii przez badania tomografii komputerowej czy najbardziej czułej z metod - rezonansu magnetycznego.
    1 »

    Czytaj treści premium w Dzienniku Zachodnim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Zdjęcie autora komentarza
    Skoro guza trzustki to i resztę

    Michał Moś

    Zgłoś naruszenie treści

    A wiecie, że to dla mnie logiczne, że skoro można to zastosować w tak delikatnym narządzie jak trzustka, to tym bardziej wątroba aż się prosi o coś takiego. No ale fakt, pan profesor to niesamowity...rozwiń całość

    A wiecie, że to dla mnie logiczne, że skoro można to zastosować w tak delikatnym narządzie jak trzustka, to tym bardziej wątroba aż się prosi o coś takiego. No ale fakt, pan profesor to niesamowity lekarz, czemu dał dowód już niejeden raz.zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    DZ poleca

    Wideo