Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Obóz Zjednoczonej Prawicy łączy się dla Polski. O czym rozmawiano podczas konferencji?

Szymon Kwiatkowski
Szymon Kwiatkowski
Obóz Zjednoczonej Prawicy łączy się dla Polski.
Obóz Zjednoczonej Prawicy łączy się dla Polski. Szymon Kwiatkowski
„Obóz Zjednoczonej Prawicy łączy się dla Polski wokół problemu suwerenności energetycznej oraz pozostałych ważnych spraw dla Polaków” to temat konferencji prasowej Zjednoczonej Prawicy, które miała miejsce 26 czerwca w Sosnowcu. Jakie tematy poruszyli politycy?

26 czerwca o godzinie 13.30 w budynku Cechu Rzemiosł Różnych w Sosnowcu przy ulicy Kościelnej 16 odbyła się konferencja prasowa pod tytułem: „Obóz Zjednoczonej Prawicy łączy się dla Polski wokół problemu suwerenności energetycznej oraz pozostałych ważnych spraw dla Polaków”.

Obóz Zjednoczonej Prawicy

Konferencja przebiegła z udziałem posłów Ewy Malik i Waldemara Andzela z Prawa i Sprawiedliwości oraz z koalicjantem Marcinem Kozikiem z Suwerennej Polski. Politycy ogłosili, że kierując się jednością oraz współpracą, wszelkie polskie sprawy, wszelkie problemy mają być rozwiązywane wspólnie.

- Jesteśmy tutaj w takim gronie i reprezentujemy zjednoczoną Polskę właśnie dlatego, żeby być blisko ludzi. Chcemy pomagać im w rozwiązywaniu tych lokalnych problemów, ale skupić się również na problemach ponadregionalnych. My unikamy wprowadzenia społecznego niepokoju czy nienawiści — wypowiadała się Ewa Malik, posłanka Prawa i Sprawiedliwości.

Co oznacza współpraca?

Politycy zapowiedzieli, że podczas wakacji, kiedy Polacy będą odpoczywać, oni rozpoczną pracę nad programem, z którym pójdą do wyborów parlamentarnych. Co więc dla obywateli oznacza zjednoczenie prawicy? Czego możemy się spodziewać?

- Przede wszystkim jest to bezpośredni kontakt z mieszkańcami wsi, miast, miasteczek. Musimy wyjść do nich i przekonywać, że po prostu mamy rację, żeby dali nam to wotum zaufania, aby zmieniać Polskę właśnie dla nich. Robimy to nieustannie. Szereg programów prorodzinnych to jest dbałość o bezpieczeństwo. To wyróżnia nas na tle naszych oponentów, którzy są skłóceni, którzy nie mają jednego lidera, którzy nie mają programu dla Polski i dla Polaków — mówił Marcin Kozik z Suwerennej Polski.

Co łączy stopę bezrobocia z obrona kopalni w Turowie?

Według informacji Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej, w maju bieżącego roku stopa bezrobocia w naszym kraju wynosiła 5,1%. Temat ten był poruszany na konferencji wraz z tematem obrony Kopalni Węgla Brunatnego w Turowie. Politycy podkreślili, że zlikwidowanie kopalni to zlikwidowanie około 60 tysięcy miejsc pracy na Dolnym Śląsku. Poza tym kopalnia zapewnia około 7% polskiego zapotrzebowania na energię elektryczną. Jej zamknięcie uniemożliwi więc posiadania przez Polskę stabilnego systemu energetycznego.

- Jeżeli zamknęlibyśmy kopalnię w Turowie, bez pracy w regionie zostałoby 60 tysięcy osób. My sobie na to nie możemy pozwolić. Skutki tego bezrobocia spowodowałyby podwyższenie wskaźnika rekordowo niskiego bezrobocia w Polsce. Kolejnym negatywnym efektem zamknięcia Turowa jest strata wszystkich wydatków poniesionych na modernizację bloków energetycznych. Zamknięcie skutkowałoby tym, że będziemy mieć stratę w krajowym systemie energoelektrycznym, niepowetowaną zupełnie — tłumaczyła Ewa Malik.

Przymusowa relokacja migrantów

Drugim równie ważnym tematem poruszanym podczas konferencji była kwestia przymusowej relokacji migrantów. Szefowie dyplomacji państw członkowskich UE przyjęli stanowisko negocjacyjne w sprawie reformy regulacji migracyjnych. Nowe zasady mówią o minimalnej rocznej liczbie relokacji z państw, w których migranci przekraczają granicę UE do państw UE „mniej narażonych” na takie przyjazdy. W związku z tym Polska miałaby być krajem, do którego mieliby trafić migranci. Roczna liczba migrantów poddawanych relokacji została ustalona na 30 tys.

- Chodzi tu o bezpieczeństwo Polski i Polaków. Jako obywatele chcemy mieć to bezpieczeństwo wewnętrzne zapewnione. Niestety migranci w większej części nie chcą się asymilować, nie chcą pracować czy przyjąć kultury. Przez to Polacy nie chcą przymusowej relokacji. Wiele razy w badaniach się na ten temat wypowiadali. My się chcemy odwołać do narodu poprzez referendum, które by pokazało, że Polacy są kategorycznie tej sprawie przeciwni — informował Waldemar Andzel poseł Prawa i Sprawiedliwości.

Poseł podkreślił również, że do Polski nadal przybywają imigranci uciekający przed wojną z Ukrainy. Pomoc ze strony Unii Europejskiej była niewielka, oferowano około 100 euro na jednego obywatela. Od samego początku agresji Rosji na naszych wschodnich sąsiadów, czyli 24 lutego 2022 roku, do Polski przybyło ponad 12 mln uchodźców. Część z nich powróciła już jednak do swojej ojczyzny.

Nie przeocz

Zobacz także

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Dziwne wpisy Jacka Protasiewicz. Wojewoda traci stanowisko

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera