MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Otylia Jędrzejczak szkoliła młodych adeptów pływania na Podkarpaciu. „Po zajęciach są zmęczone, ale szczęśliwe”

PS
Rafał Oleksiewicz
Ćwiczenia dla dzieci w sali gimnastycznej i pływalni, a do tego wykłady dietetyka i psychologa sportowego dla ich rodziców to główne elementy kolejnej odsłony akcji Otylia Swim Tour, która odbyła się w niedzielę w Lubaczowie na Podkarpaciu. Ponad stu czterdziestu młodych adeptów pływania ćwiczyło pod okiem Otylii Jędrzejczak i jej sztabu trenerskiego.

Otylia Swim Tour to cykl jednodniowych warsztatów organizowanych w całym kraju. W każdym spotkaniu udział biorą początkujący pływacy, którzy potrafią przemieszczać się w wodzie przynajmniej dwoma stylami pływackimi – grzbietowym i dowolnym.

– Rok temu dwoje dzieci z Lubaczowa było na naszym projekcie w Hrubieszowie i tak im się spodobało, że rodzice, razem z klubem Rekin, zdecydowali się powalczyć o to, żebyśmy mogli być w tym roku w Lubaczowie. Bardzo mnie cieszy, że fundacja krąży po różnych miejscowościach, mniejszych i większych, bo taka jest idea tego projektu, żeby dotrzeć wszędzie i żeby pokazać, że pływanie jest piękną dyscypliną sportu, którą warto uprawiać zarówno amatorsko, jak i zawodowo. Wspólnie z Ministerstwem Sportu i Turystyki i gminą Lubaczów możemy cieszyć się, że 140 młodych adeptów pływania mają wspaniały, choć wyczerpujący dzień. Dzieci mają zajęcia w sali gimnastycznej i na pływalni – mówi Otylia Jędrzejczak.

Przez ponad sześć godzin dzieci mają zapewnione kompleksowe ćwiczenia – w sali gimnastycznej i na pływalni. – W trakcie zajęć pokazujemy dzieciakom różne ćwiczenia, które mogą wykonywać w domu, czy na zajęciach swoich sportowych w swoich miastach, a które pomogą im w treningu na pływalni. Pracujemy dużo z mobilnością, z siłą, czyli rzeczami, które przydadzą się, żeby lepiej pływać. Wykorzystujemy różne sprzęty, które często nie są dostępne w salach gimnastycznych – mówi Klaudia Koźbiał, renomowana krakowska trenerka personalna współpracująca z Fundacją Otylii Jędrzejczak.

– Z kolei na pływalni dzielimy dzieci na grupy wiekowe, mniej więcej sprawdzamy też umiejętności, jakie posiadają i na tej podstawie zaczynamy z nim pracę. Na każdym torze inny trener doskonali z dziećmi inny styl pływacki. Uczymy ich przez fajną zabawę. Dziś chętnych do pływania jest bardzo dużo i na pewno wpływ na to mają sukcesy, o których mówi się w telewizji. Widzimy przy naborach, czy przy takich akcjach, jak Otylia Swim Tour, że dzieci garną się do pływania – dodaje trener Mirosław Małkiewicz, współtwórca jednego z wiodących klubów pływackich w Polsce GIM 92 Ursynów Warszawa.

Otylia Jędrzejczak podkreśla, że dzieci, choć opuszczają zajęcia zmęczone, zawsze są zadowolone z zajęć. – Oczywiście, nie brakuje tego zmęczenia, ale też chwila na odpoczynek, czy na posiłek, który fundacja zapewnia. W związku z tym dzieci mają niespożytą energię i widać ją, gdy pomimo dużego zmęczenia uśmiech nie schodzi im z twarzy, a to jest chyba dla nas największa nagroda – mówi Otylia Jędrzejczak. Uczestnicy Otylia Swim Tour w Lubaczowie otrzymali także pakiety startowe ufundowane przez Fundację Otylii Jędrzejczak i jej partnerów, m.in. EPRO, Aquawave i Pepcolandia.

Projekt Otylia Swim Tour finansowany jest przez Ministerstwo Sportu i Turystyki, a partnerem niedzielnych zajęć dla młodych adeptów pływania miasto Lubaczów, Powiat Lubaczowski i Bank Spółdzielczy w Lubaczowie.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Ślubowanie olimpijczyków - wywiad Przemysław Zamojski

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Otylia Jędrzejczak szkoliła młodych adeptów pływania na Podkarpaciu. „Po zajęciach są zmęczone, ale szczęśliwe” - Gazeta Pomorska

Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni