MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Powódź błyskawiczna w Bielsku-Białej. 800 interwencji na terenie miasta i pow. bielskiego, zadysponowano specjalny zespół wsparcia

Kamil Lorańczyk
Kamil Lorańczyk
Jacek Drost
Jacek Drost
Alarm powodziowy w Bielsku-Białej. Trudna sytuacja również w okolicznych miejscowościach. Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE
Alarm powodziowy w Bielsku-Białej. Trudna sytuacja również w okolicznych miejscowościach. Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE Jacek Drost
Strażacy odnotowali około 800 interwencji związanych z ulewą na terenie Bielska-Białej i powiatu bielskiego oraz ponad 200 na terenie powiatu cieszyńskiego. To statystyki, które przedstawiono przed południem w trakcie konferencji w bielskim Ratuszu. - Na miejsce został zadysponowany specjalny zespół wsparcia, który ma ocenić, czy zasadne będzie użycie Wojsk Obrony Terytorialnej w akcji usuwania wody – powiedział wojewoda śląski Marek Wójcik, który przyjechał do Bielska-Białej.

AKTUALIZACJA, GODZ.16.40:

- Sytuacja jest opanowana. Kryzys dotknął Bielska-Białej oraz powiaty: bielski i cieszyński. Bardzo dziękuję straży pożarnej: państwowej i ochotniczej. Było ponad 1000 zgłoszeń, a obecnie do zabezpieczenia pozostało jeszcze 30 miejsc - mówił na popołudniowym briefingu prasowym przed Starostwem Powiatowym w Bielsku-Białej wojewoda śląski Marek Wójcik.

Starosta bielski Andrzej Płonka również uspokajał mieszkańców. - Opady zanikają, a woda w potokach górskich opada o 1-1,5 metra. To sporo. Dziękuję panu wojewodzie i jego służbom, którzy od rana są w kontakcie i wspierają nasze działania - mówił gospodarz powiatu bielskiego. Obecnie nieprzejezdna jest ul. Rolników w Ligocie, wyłączony z użytkowania jest most na ul. Zabrzeskiej w Ligocie. - Obawiamy się o tę przeprawę, stąd taka decyzja. Na miejscu są strażacy-ochotnicy. Podmyty jest przyczółek mostu przy ul. Bestwińskiej w Czechowicach-Dziedzicach, ale mam informację że w tym miejscu woda w rzece znacznie opadła. Ten most jest przejezdny - mówił starosta A. Płonka.

- Ostatni raz z takim opadem deszczu, jak w nocy i rano mieliśmy do czynienia w 1972 r., stad sytuacja była nadzwyczajna. Śledzimy prognozy i wydaje się, że kryzys został zażegnany. Działania służb miejskich i gminnych w okolicznych miejscowościach oceniam pozytywnie. Pozostaje nam pompowanie wody z zalanych obiektów i dróg. Najważniejsze, że nie ma ofiar - mówił wojewoda Wójcik.

Damian Legierski, z-ca śląskiego komendanta wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej w Katowicach powiedział, że mieliśmy do czynienia z typową powodzią, jaka występuje po nawalnych deszczach.

- Jesteśmy w fazie reakcji i powoli przechodzimy do usuwania skutków powodzi. Widzimy spadek interwencji, przy których pracowało kilkuset strażaków z PSP i OSP. Na południe zadysponowaliśmy 8 zestawów pompowych z terenu województwa, zabezpieczyliśmy strażaków pod względom żywnościowym - mówił przed bielskim starostwem.

Alarm przeciwpowodziowy obowiązuje nadal na terenie miasta Bielska-Białej oraz w 3 gminach powiatu bielskiego: Wilamowicach, Jasienicy i Czechowicach-Dziedzicach.

WCZEŚNIEJ PISALIŚMY:

Alarm powodziowy w Bielsku-Białej. Trudna sytuacja również w okolicznych miejscowościach

- Mamy do czynienia z powodzą błyskawiczną. W chwili obecnej rzeki nie wystąpiły z brzegów, poza sytuacją, która miała miejsce rano w Goleszowie, ale już jest opanowana. Mamy alarm powodziowy w Bielsku-Białej i trzech gminach powiatu bielskiego. Natomiast pogotowie przeciwpowodziowe zostało ogłoszone na terenie powiatu cieszyńskiego i reszty powiatu bielskiego. Na miejsce zadysponowane zostały dodatkowe strażackie siły i środki – zarówno do Bielska-Białej, jak i powiatów bielskiego oraz cieszyńskiego. Na miejsce został również zadysponowany specjalny zespół wsparcia, który ma ocenić, czy zasadne będzie użycie Wojsk Obrony Terytorialnej w akcji usuwania wody. Na rzece Iłownica prewencyjnie wzmacniamy wał przeciwpowodziowy. Woda nie wystąpiła tam z brzegów. Robimy to, aby go wzmocnić – powiedział wojewoda śląski Marek Wójcik.

Obecny na konferencji Damian Legierski, zastępca komendanta wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej, poinformował, że do tej pory na terenie Bielska-Białej i powiatu strażacy odnotowali około 800 zdarzeń, na terenie Cieszyna i powiatu ponad 200.

- W tej chwili na terenie Bielska-Białej mamy 55 zdarzeń, na terenie powiatu bielskiego 25. przypadków. Na terenie powiatu cieszyńskiego jest ich 26, głównie w Skoczowie i gminie Goleszów. W newralgiczny rejon skierowaliśmy dodatkowo pięć zestawów pompowych, cztery do Bielska-Białej, jeden do Cieszyna. Mamy postawione w stan gotowości trzy zestawy pompowe średniej i dużej wydajności. Jeżeli tylko zajdzie taka potrzeba, będziemy je dysponować. Pod względem pompowym jesteśmy przygotowani, podobnie pod względem zabezpieczenia operacyjnego obiektów. Nie mamy zgłoszeń dotyczących osób poszkodowanych. Nie prowadzimy działań na obiektach ważnych z punktu widzenia społeczności lokalnej – zaznaczył.

Jarosław Klimaszewski, prezydent Bielska-Białej, zwrócił uwagę na optymistyczne prognozy pogody, według których opady deszczu mają z czasem ustąpić. - Najważniejsze jest to, że nie ma żadnych tragicznych wydarzeń. (…) Wszystkie służby działają zgodnie z procedurami. Na ten moment wszystkie środki osobowe i techniczne są zapewnione. (…) Jeśli chodzi o obiekty oświatowe, to na 100 jednostek w mieście 5 zostało wyłączonych z użytkowania – dodał.

Powoli wygląda na to, że sytuacja ulegnie poprawie, o ile tylko pogoda się ustabilizuje.

Gwałtowny deszcz przyszedł w nocy. Wystarczyło kilkanaście minut

- W godzinach nocnych, między trzecią a czwartą w nocy, opad deszczu był tak intensywny, że w kilkanaście minut odnotowaliśmy bardzo dużą liczbę zgłoszeń. W większości były one związane z zalaniem dróg. (…) Często w przypadkach tak gwałtownych opadów deszczu, studzienki kanalizacyjne nie są w stanie odebrać dużej ilości wody. Zdarza się, że są one także przyblokowane przez różne gałęzie i liście, które powodują, że w wielu miejscach w mieście oraz w powiecie mieliśmy sytuacje, że dochodziło do zalania całej jezdni. Woda płynęła całą szerokością drogi – powiedziała w rozmowie z DZ mł. bryg. Patrycja Pokrzywa, oficer prasowy KM PSP w Bielsku-Białej.

W Bielsku-Białej doszło także do sytuacji niebezpiecznej dla kierowcy i pasażerów, którzy podróżowali samochodem osobowym ulicą Grażyńskiego.

- Trzy osoby zostały uwięzione w samochodzie. Strażacy zostali zadysponowani na miejsce, aby je ewakuować. Przyrost wody na ulicy był tak nagły, że niestety te osoby nie mogły samodzielnie opuścić pojazdu – wyjaśniła mł. bryg. Patrycja Pokrzywa.

Oficer prasowa podkreśliła, że wiele samochodów zostało zalanych do "podszybia", gdzie drogi położone są w dolinach lub gdzie nieco niżej znajdują się parkingi.

Na ten moment strażacy nie mają informacji, by jakakolwiek rzeka wystąpiła z koryta. Sytuacja wyglądała groźnie w rejonie ulicy Bestwińskiej w Czechowicach-Dziedzicach. Tam został podmyty wał przeciwpowodziowy na długości około 50 m.

Obecnie działają zastępy PSP i OSP w liczbie 55 zastępów około 320 strażaków.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Szczyt NATO. Ogromne wsparcie dla Ukrainy

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni