MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Pożar w kopalni Jankowice. Doszło do niego 700 metrów pod ziemią. Walczy z nim siedem zastępów ratowników górniczych. Nie ma poszkodowanych

Piotr Chrobok
Piotr Chrobok
W akcję na KWK Jankowice zaangażowane są kopalniane zastępy ratowników, a także dwa zastępy Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego z Bytomia.
W akcję na KWK Jankowice zaangażowane są kopalniane zastępy ratowników, a także dwa zastępy Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego z Bytomia. arc.
Łącznie siedem zastępów ratowników górniczych bierze udział w akcji pożarowej prowadzonej na rybnickiej KWK ROW, w należącej do niej kopalni Jankowice. Toczy się ona na poziomie 700 metrów pod ziemią. W chwili, gdy stwierdzono pożar, w zagrożonym rejonie przebywało 9 górników. Jak informuje Polska Grupa Górnicza (PGG), do której należy KWK Jankowice, wszyscy zostali bezpiecznie wyprowadzeni i nic nikomu się nie stało.

Rybnik: Pożar w kopalni Jankowice. Doszło do niego na poziomie 700 metrów pod ziemią

Aktualizacja:

Jak informują przedstawiciele Polskiej Grupy Górniczej, po ponad siedmiu godzinach od wykrycia pożaru, akcja pożarowa została zakończona. Biorące w niej udział zastępy ratowników zostały wycofane. Sprawa pożaru jednak się nie kończy.

- Zostanie przeprowadzona wizja lokalna, która pozwoli ustalić przyczynę pożaru i oszacować straty - zapowiada Aleksandra Wysocka-Siembiga.

Rejon pożaru cały czas pozostaje wyłączony z eksploatacji. Kiedy ponownie będzie prowadzone w nim wydobycie? Jak na razie nie wiadomo. Odpowiedź na to pytanie będzie możliwa dopiero po przeprowadzeniu wspomnianej wizji lokalnej, a także od tego, jakie będą jej ustalenia.

Wcześniej pisaliśmy:

Niespokojnie rozpoczął się kolejny tydzień pracy dla górników kopalni Jankowice, należącej do zespolonej, rybnickiej KWK ROW. W kopalni doszło do pożaru. - Stwierdzono podwyższony poziom tlenku węgla - przekazuje Aleksandra Wysocka-Siembiga, rzecznik prasowa Polskiej Grupy Górniczej, do której należy kopalnia.

Pożar ma miejsce na poziomie 700 metrów pod ziemią, w rejonie wylotu jednego z tamtejszych chodników. Jak informują przedstawiciele górniczego przedsiębiorstwa, jego pojawienie się zauważono w poniedziałek (24 czerwca), kilkanaście minut po godz. 5:00. Wówczas byli już tam górnicy. Na szczęście nic złego im się nie stało.

- Z rejonu zostało wycofanych 9 osób. Wszyscy są w stanie dobrym, ich życiu nie zagrażało niebezpieczeństwo - zapewnia Aleksandra Wysocka-Siembiga, dodając, że to, iż nic nikomu się nie stało, jest w tej chwili najważniejszą informacją.

Trwa akcja pożarowa. Bierze w niej udział siedem zastępów ratowników górniczych

Obecnie zagrożony rejon został rzecz jasna wyłączony z pracy. Wiadomo, że wcześniej prowadzone było w nim wydobycie. Gdy stwierdzono, iż doszło do pożaru to dopiero się rozpoczynało. Na razie nie wiadomo, jak długo może potrwać akcja pożarowa.

Wiadomo natomiast, jakie siły są w nią zaangażowane. W Polskiej Grupie Górniczej podają, że bierze w niej udział siedem zastępów ratowników górniczych. Pięć z nich to zastępy na stałe stacjonujące na rybnickiej kopalni. Dwa kolejne przyjechały na KWK Jankowice z bytomskiej Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego.

Nie przeocz

Musisz to wiedzieć

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Szczyt NATO. Ogromne wsparcie dla Ukrainy

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni