Rehabilitacja za nakrętki, czyli pomagamy Oliwerowi z Będzina

Monika Krężel
Pięcioletni Oliwer dzięki nakrętkom może się rehabilitować
Pięcioletni Oliwer dzięki nakrętkom może się rehabilitować arc. prywatne
Udostępnij:
Rodzice pięcioletniego Oliwerka zebrali już ponad 12 tys. zł na rehabilitację i leczenie synka. Wszystko dzięki akcji "Nakrętka dla Olinka".

Oliwer jest dzieckiem upośledzonym psychoruchowo. Wymaga długotrwałej rehabilitacji ruchowej oraz terapii psychologicznej, pedagogicznej oraz logopedycznej. Koszty terapii już dawno przekroczyły finansowe możliwości rodziców. Cała rodzina mieszka w Będzinie.

- Musieliśmy zdobyć pieniądze na rehabilitację syna, ale te najtrudniej się zbiera. Dlatego postawiliśmy na nakrętki - mówi Marta Wieczorek, mama chłopczyka. - Miesięczna rehabilitacja synka kosztuje nas około 2,5 tys. złotych. Postępy są olbrzymie, Oliwer zaczął mówić, chodzić.

Bez prywatnej rehabilitacji, niepełnosprawne dzieci mają nikłe szanse na powrót do zdrowia. Państwo refunduje tygodniowo Oliwerowi półgodzinne zajęcia z pedagogiem i 45 minut ruchowej rehabilitacji.
Rodzice Oliwera wymyślili więc akcję zbiórki nakrętek. - Ruszyła we wrześniu ubiegłego roku, do dzisiaj zebrano już ponad 11 ton - cieszy się Marta Wieczorek. - Skup płaci za kilogram nakrętek 1 zł, zaś za posegregowane kolorystycznie 1,30 zł. Dlatego zaczęliśmy je segregować. Najpierw na próbę, żeby zobaczyć, czy jest sens. Potem spontanicznie przyłączyli się znajomi i sąsiedzi.

- Praca jest mozolna. Nie mogłem wyjść z podziwu, widząc, jak latem na ławce przed blokiem siedzi klika pań i przebiera te nakrętki, a pan Jan uwija się z workami - opowiada Grzegorz Wieczorek, tata Oliwera.

Tym sposobem posegregowano już ponad cztery tony nakrętek (około 1,2 mln sztuk). Dzięki pracy sąsiadów i znajomych Olinek mógł pojechać na turnus rehabilitacyjny.

- Jesteśmy na emeryturze, mamy dużo wolnego czasu, to siadamy i segregujemy. Pogadamy, pośmiejemy się - opowiadają Wiesława i Jan Ziembowie, którzy organizują segregację nakrętek w Będzinie.

Tymczasem do akcji przyłącza się coraz więcej instytucji. W zbiórce bierze udział około 30 szkół i przedszkoli, zakłady pracy, szpital w Jaworznie, ZUS w Sosnowcu, straż pożarna w Czeladzi.
- Chcemy wszystkim podziękować za przyłączenie się do akcji "Nakrętka dla Olinka". Szczególne państwu Ziemba, pani Basi Skubek, Malinie Wiatrak, Teresie Mercie, Halinie Żurek, Katarzynie Sikorze, Czesławie Krzykawskiej, Ewie Nawrot i jej ojcu oraz Peli - mówią rodzice Oliwera.

Posegregowane nakrętki jadą do Myślenic. - Wyruszamy w trasę, gdy mamy tonę posegregowanch nakrętek. Mamy problem jedynie ze składowaniem nakrętek na terenie Będzina czy Sosnowca. Jeśli ktoś mógłby nam w tym pomóc, bylibyśmy wdzięczni - mówi Marta Wieczorek.

Jeśli ktoś chciałby pomóc, może pisać na adres internetowy mamy Oliwera ([email protected]).

CZYTAJ KONIECZNIE
SPIS POWSZECHNY: 400 TYS. OSÓB WPISAŁO NARODOWOŚĆ ŚLĄSKĄ [WYNIKI NIEOFICJALNE]
KONIEC DARMOWEJ AUTOSTRADY A4 Z WROCŁAWIA DO KATOWIC
*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera


Magda Figura ze Świerklan. Piękniejsza twarz piłki nożnej. Mamy jej zdjęcia
Prawie do nieba! Zobacz ranking i zdjęcia najwyższych kominów w woj. śląskim

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie