MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Szpital w Mokrzeszowie. Ruiny skrywają upiorne tajemnice. Tego miejsca unikają nawet mieszkańcy! Po zmroku słychać tu jęki i szloch

Danuta Pałęga
Danuta Pałęga
W kilku niemieckich źródłach pojawia się niepotwierdzona oficjalnie informacja, że szpital w Mokrzeszowie był związany z Lebensborn.
W kilku niemieckich źródłach pojawia się niepotwierdzona oficjalnie informacja, że szpital w Mokrzeszowie był związany z Lebensborn. fotopolska.eu
Szpital Zakonu Kawalerów Maltańskich w Mokrzeszowie wzbudza niepokój nawet wśród okolicznych mieszkańców. To imponujące, rozległe ruiny budynku przechowują niezwykle interesującą historię. W przeszłości pełnił on funkcję szpitala dla rannych pilotów podczas I wojny światowej, a w okresie II wojny światowej przekształcono go w dom czynszowy Związku Dziewcząt Niemieckich. Jakie tajemnice ukrywa szpital, często nazywany też "pałacem", w Mokrzeszowie?

Zdjęcia nawiedzonego "pałacu". Te mury kryją mroczną historię... Zajrzyj do środka:

Majestat neogotyku i park wokół

Szpital w Mokrzeszowie, położony w malowniczej miejscowości na Śląsku, to imponująca budowla neogotycka, która powstała w XIX wieku. Jego urok dopełnia otaczający go park, tworząc niezwykłe połączenie architektury i natury.

Od lat "pałac", jak chętnie nazywają go miejscowi, stoi w ruinie. Budowla zyskała też złą sławę - podobno nocami słychać tu jęki rannych pacjentów i dziewczęcy szloch...

Joannici i ich troska o szpital

Właściciel miejscowości przekazał fundusze na budowę szpitala joannitom, czyli Zakonowi Kawalerów Maltańskich zwanych szpitalnikami. To właśnie dzięki ich staraniom powstała lecznica, która w czasie I wojny światowej pełniła funkcję przyjmowania rannych pilotów, a także domu starców.

Sanatorium i przekształcenia własnościowe

Po zakończeniu I wojny światowej, od 1918 roku, szpital w Mokrzeszowie przekształcono w sanatorium. Budynek został odpowiednio przystosowany do tego celu.

W 1926 roku Związek Maltański sprzedał budowlę prywatnemu żydowskiemu inwestorowi, ponieważ zakon nie był w stanie utrzymać gmachu z powodu narastającego kryzysu. Niestety, nowy właściciel rzekomo rozkradł majątek i opuścił miejsce na zawsze...

Właściciel miejscowości przekazał fundusze na budowę szpitala joannitom, czyli Zakonowi Kawalerów Maltańskich zwanych szpitalnikami. To właśnie dzięki
Właściciel miejscowości przekazał fundusze na budowę szpitala joannitom, czyli Zakonowi Kawalerów Maltańskich zwanych szpitalnikami. To właśnie dzięki ich staraniom powstała lecznica, która w czasie I wojny światowej pełniła funkcję przyjmowania rannych pilotów, a także domu starców. fotopolska.eu

Szpital a kontrowersje II wojny światowej

To, jak wykorzystywano szpital w Mokrzeszowie w czasie II wojny światowej, wzbudza największe kontrowersje. W 1938 roku budynek stał się siedzibą Związku Dziewcząt Niemieckich (BDM) i pełnił funkcję domu czynszowego (Zuchtklöster). Organizacja ta była fanatycznym zwolennikiem nazizmu.

W 1936 roku, na polecenie Heinricha Himmlera, powołano stowarzyszenie Lebensborn (Źródło życia), które oficjalnie miało charakter fundacji opiekuńczej. Jednak w praktyce zajmowało się odnowieniem niemieckiej krwi poprzez różne ośrodki w Niemczech i Polsce.

W kilku niemieckich źródłach pojawia się niepotwierdzona oficjalnie informacja, że szpital w Mokrzeszowie był związany z Lebensborn. Według nich było to miejsce, w którym kobiety czystej krwi aryjskiej mieszkały będąc w ciąży z mężczyznami „przeznaczonymi do rozmnażania” w domu Lebensborn w Boguszowie.

W tym miejscu dawczynie genów opiekowały się niemowlętami zaraz po urodzeniu, po czym oddawano je rodzinom adopcyjnym w Rzeszy.

Powojenne zmiany i radzieckie koszary

W latach 1945-1947 szpital w Mokrzeszowie pełnił funkcję radzieckich koszar. Następnie budynek pałacu został przekształcony w siedzibę szkół rolniczo-ogrodniczych. Otoczony pięknym parkiem, funkcjonował tam Wojewódzki Ośrodek Postępu Rolniczego oraz Wojewódzki Ośrodek Doskonalenia Kadr Administracji Państwowej.

Nowy właściciel i zniknięcie śladów

W 1995 roku budynek został sprzedany prywatnemu inwestorowi. Niestety, po tym wydarzeniu inwestor szybko zaginął, a od tego czasu na terenie posesji nic się nie działo. Mówi się, że był to Niemiec, który miał plany stworzenia hotelu, jednak po zleceniu prac, takich jak instalacja elektryczna, nagle zniknął.

W końcu instalację rozkradziono, a teren parku został ogrodzony i nie jest dostępny dla publiczności.

Zabezpieczanie zabytku i niepewna przyszłość

Dopiero kilka lat temu konserwator zabytków zdołał nakazać właścicielowi przeprowadzenie prac zabezpieczających. Mimo to, dalsze losy budynku są niepewne. Dwukrotnie próbowano go sprzedać, kwota sięgała 2,5 mln zł.

Gdyby znalazł się odpowiedni właściciel, może nastąpiłoby szybkie zabezpieczenie przed dalszą degradacją lub - kto wie - może obiekt zagospodarowano by na nowo?

Obecnie budynek szpitala w Mokrzeszowie popada w ruinę, a dostęp do terenu jest ograniczony, ponieważ oficjalnie jest to teren prywatny.

Jak wygląda Szpital Zakonu Kawalerów Maltańskich w Mokrzeszowie wewnątrz? Zobaczcie unikalne zdjęcia Krystiana Zacnego!

Źródło informacji: polskazachwyca.pl

Nie przeocz

Zobacz także

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Fala upałów w Polsce. Będzie bardzo gorąco

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni