Wesele sprzedam za pół ceny. To okazja. Kto chętny?

Sławomir Cichy
Rynek usług ślubnych i weselnych oceniany jest na 10 mld zł rocznie
Rynek usług ślubnych i weselnych oceniany jest na 10 mld zł rocznie 123rf
W Polsce odwołuje się 5 proc., czyli ok. 10 tys. opłaconych wesel . Działają już specjalne firmy sprzedające zaplanowane imprezy.

W ciągu ośmiu miesięcy ubiegłego roku w Polsce zawarto 117,7 tys. małżeństw, czyli o 10 proc. mniej niż rok wcześniej. Z szacunków wynika , że w całym 2013 r. zawarto nieco ponad 200 tys. małżeństw. To był pod tym względem najsłabszy rok od końca... II wojny światowej.

Ślubem i wszystkim, co się z nim łączy, już od wielu lat nie rządzi przypadek. To prawdziwy przemysł, w który zaangażowane są dziesiątki firm. Od jubilerów, krawów, modystek i szewców zaczynając, poprzez firmy kateringowe, domy weselne, restauracje i cukiernie, a na fotografach, orkiestrach i #DJ-ach kończąc. A dochodzą jeszcze koszty związane z ceremonią w kościele. Nic więc dziwnego, że rynek usług oceniany jest nawet na 10 mld zł rocznie.

ZOBACZ TAKŻE:
Wesele ma być huczne i bogate! [ZDJĘCIA MODY ŚLUBNEJ]

Kolejna odsłona najnowszych trendów zapowiadana jest już w niedzielę na targach ślubnych w Częstochowie, a za tydzień w katowickim Spodku.

Roczne planowanie? Norma

Andrzej Gontarz, który od blisko dwudziestu lat przygląda się przemysłowi ślubnemu, mówi, że po zeszłorocznym załamaniu koniunktury i spadku zainteresowania ożenkiem, ocenianym nawet na 15-20 proc., widać wyraźne ożywienie na rynku.
- Obserwujemy wzrost zainteresowania narzeczonych najnowszymi trendami. Styczeń, luty to zresztą ostatni dzwonek przed letnim weselnym szczytem - mówi. Dodaje, że takie wydarzenie jak ślub i wesele planuje się dziś często z co najmniej z rocznym wyprzedzeniem. - Chyba że z jakichś powodów czas nagli. Wówczas niektórzy gotowi są pobrać się nawet w maju, uznawanym za pechowy do zawierania związków - dodaje Andrzej Gontarz z Targowego Centrum Ślubnego.

Gdy "tak" jednak nie pada

Jest też inny problem. Okazuje się, że historia opowiedziana w filmie Garry'ego Marshalla pt. "Uciekająca panna młoda" to wcale nie science fiction.

Co roku w naszym kraju niemal w ostatniej chwili odwoływanych jest ok. 5 proc. uroczystości weselnych. Choć to wydaje się niewiele, w liczbach bezwzględnych oznacza 10 tys. zarezerwowanych i opłaconych imprez, które się nie odbyły. Gontarz ocenia, że nasz region jest w czołówce odwołanych wesel, choćby z racji liczby ludności. Przy średnich kosztach organizacji wesela na poziomie 150-190 zł od osoby, straty idą w miliony.
A jeszcze trzeba doliczyć opłatę umówionego z dużym wyprzedzeniem fotografa i zespół muzyczny, który też czeka na rekompensatę.

- Czasem jednak taniej wychodzi zrezygnować z małżeństwa przed założeniem obrączek niż potem spotykać się na sali sądowej. W wypadku ucieczki sprzed ołtarza tracimy co prawda pieniądze, ale jest szansa na szybszą równowagę psychiczną niż po traumie rozwodowej - mówi psychoterapeuta Wojciech Rybiński.

Przyjęcie last minute

Ania z Bytomia, właśnie opublikowała jedno z prawie 2 tys. ogłoszeń w jednym z portali w zakładce "Odsprzedam termin wesela". Chodzi o 2 sierpnia 2014 roku. Sala pomieści maksymalnie 100 osób.

- Powód jest osobisty i nie chcę o nim mówić. Zapłaciliśmy już 8 tys. zł zadatku i jestem gotowa odstąpić go za połowę ceny. Jeszcze jest szansa na ustalenie nowego menu, godzinowego harmonogramu przyjęcia itd. - przekonuje Ania. Wstępnie zaliczkowany jest też zespół muzyczny, ale można mu podziękować, bo wpłata była w razie rezygnacji z pełnym zabezpieczeniem.

Znaleźliśmy też superofertę z Gliwic, ale trzeba się decydować szybko i przyjąć wesele z dobrodziejstwem inwentarza. Trzy gorące posiłki, zimna płyta, ciasta, ale bez tortu i alkoholu. Wszystko już zapłacone na 22 lutego. - Odsprzedam cały ten bajzel za mniej niż połowę ceny. Wesele zaplanowane było na 60 osób i równie dobrze nada się na imprezę integracyjną - mówi zblazowany męski głos w słuchawce. Chwila negocjacji, bo to przecież już last minute i za 5 tys. zł niemal odkupiliśmy zabawę.

Rynkową niszę na pośrednictwo w odsprzedaży "wesel last minute" zauważyła już Beata Królak z firmy "Lost & Found", tworząc w sieci swoistą giełdę imprez. Kojarzy również sprzedających z kupującymi.
- Skoro pośrednictwo sprawdza się w turystyce i nieruchomościach, dlaczego nie miałyby się udać w branży ślubnej? - pyta retorycznie.


*Najlepsze prezenty na Walentynki DLA NIEGO I DLA NIEJ
*Rodzice małej Lilki mówią o błędach lekarskich [WIDEO + KOMENTARZE]
*Jaki akumulator wybrać? Który najlepszy i najtańszy? ZOBACZ TUTAJ
*Urlop macierzyński i urlop rodzicielski 2014 [ZASADY I TERMINY]

Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie