MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Za nami Cavatina Guitar Festival w Bielsku-Białej. To było prawdziwe święto dla miłośników muzyki gitarowej

KL, JAK
Pięć dni z Cavatina Guitar Festival. Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE
Pięć dni z Cavatina Guitar Festival. Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE Krzysztof Puda / Cavatina Guitar Festival
Zakończyło się prawdziwe święto dla miłośników muzyki gitarowej, czyli Cavatina Guitar Festival, który od środy do niedzieli odbywał się w Bielsku-Białej. To był czas wielu wspaniałych koncertów, wywiadów i dyskusji.

- Jesteśmy bardzo zaskoczeni pozytywnym odbiorem naszego festiwalu. Nie chcieliśmy kopiować żadnego festiwalu odbywającego się w Polsce, które oczywiście doceniamy, ale zrobiliśmy całkowicie autorski, swój festiwal. To nasz największy sukces, że są ludzie, którzy cieszą się tą muzyką – powiedział w rozmowie z DZ Mateusz Wójcikiewicz, marketing manager w bielskiej Cavatina Hall.

Za nami Cavatina Guitar Festival w Bielsku-Białej

Cavatina Guitar Festival to wydarzenie, które sprawiło, że Bielsko-Biała jeszcze wyraźniej zaprezentowała się jako miejsce spotkań różnorodnych kultur i stylów. Dla miłośników muzyki gitarowej był to naprawdę wyjątkowy czas – pięć dni wypełnionych muzyką, 50 artystów, 30 koncertów na trzech scenach, do tego międzynarodowe gwiazdy, jak i uznani polscy artyści oraz program pełen różnorodności – od indie i songwriterów, poprzez jazz, blues, soul, a ma muzyce pop i rock skończywszy.

Dodatkowo podczas festiwalu uczestnicy mogli porozmawiać z gitarzystami. Odbywały się pokazy gitar i warsztaty dla gitarzystów. Na trzech festiwalowych scenach wystąpili m.in. Fink Miles Kane, Marcin Patrzałek, Kinga Głyk, John J Preslay, Blanco White, a także Krzysztof Zalewski, Roo Panes, Matteo Mancuso Trio, Jakub Żytecki, Tomek Ziętek, Lesław Matecki, Robert Cichy oraz Skubas.

- Muzyka gitarowa jest w naszym zespole chyba na pierwszym miejscu. Chcieliśmy więc stworzyć taki festiwal, na jaki sami chcielibyśmy się wybrać i gdzie naprawdę duże nazwiska przeplatają się z nietypowymi nazwiskami. Przybliżyć fanom, że gitara jest podstawowym instrumentem w wielu zespołach, a wirtuozi są dodatkowo ciekawymi postaciami – wyjaśniał pomysł na festiwal Mateusz Wójcikiewicz przed rozpoczęciem imprezy. Dodał, że niewątpliwym atutem wydarzenia jest także wyjątkowa sala koncertowa w Cavatinie Hall, która słynie z doskonałej akustyki, znakomitego systemu nagłośnienia i wyglądu.

Niezapomniane koncerty i wypełniona po brzegi Cavatina Hall

Pierwszego dnia publiczność mogła posłuchać Milesa Kane, Johna J Preslaya oraz Lesława Mateckiego. W czwartek swoją muzyką podzielili się m.in. Fink i Bartek Królik, ale to oczywiście jeszcze nie był koniec wszystkich atrakcji.

W piątek 17 maja na festiwalu wystąpił Krzysztof Zalewski. To znacząca postać na polskiej scenie muzycznej. Debiutancki album „Pistolet” z 2004 roku otworzył mu drogę do dalszej kariery muzycznej, ukazującej jego talent w zakresie rocka, popu i muzyki alternatywnej. Początek koncertu miał miejsce o godz. 21.00. Wcześniej zagrali Blanco White, którego unikalny styl muzyczny wynika z połączenia hiszpańskiego flamenco, latynoamerykańskiej muzyki ludowej oraz angielskich korzeni muzycznych. A jeszcze wcześniej, bo o godz. 16.00 zaprezentował się Jakub Żytecki – polski gitarzysta i kompozytor, który manifestuje eskapizm poprzez instrumentalną wirtuozerię.

W sobotę na scenie głównej od godz. 16.00 grali kolejno: Izdeb, Tomek Ziętek, Roo Panes, a na końcu wystąpiła Kinga Głyk – najlepsza polska basistka, wschodząca gwiazda jazzu & bluesa. W 2024 roku Kinga Głyk wyda swój album „Real Life”, współtworzony z Michael’em League’em, założycielem Snarky Puppy. Artystka zdobyła wcześniej uznanie w świecie jazzu, otrzymując nominację od Deutscher Jazz Press i prestiżową nagrodę „Koryfeusz Muzyki Polskiej”.

W niedzielę nadszedł czas na ostatnie gitarowe dźwięki artystów i taneczne podrygi publiczności. Na scenie głównej jako pierwszy tego dnia zaprezentował się Skubas, następnie jeden z najlepszych gitarzystów na świecie – Matteo Mancuso (godz. 18.30), a finałowy koncert należał do gitarowego geniusza, mistrza fingerstyle’u, który podbił scenę międzynarodową – Marcina Patrzałka.

Mateusz Wójcikiewicz przyznał, że chcieliby, żeby takie tematyczne festiwale w bielskiej Cavatinie stały się tradycją. Nie jest wykluczone, że w przyszłym roku impreza będzie się odbywała pod znakiem brzmień perkusji.

Nie przeocz

Musisz to wiedzieć

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Od jutra strefa buforowa na granicy z Białorusią

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni