Alternatywna historia Śląska: Henryk Prawy - koronę zdobywa się podstępem

Tomasz Borówka, Ryszard Parka
Henryk Probus - wzór rycerskich cnót i bezwzględny polityk
Henryk Probus - wzór rycerskich cnót i bezwzględny polityk manesse.de
Udostępnij:
Henryk Probus to pierwszy od czasów Bolesław Śmiałego Piast, na którego skroniach spoczęła królewska korona. Probus, czyli Prawy, jak tłumaczy się z łaciny jego powszechnie używany przydomek. Jest on dlań wysoce pochlebny. Monarcha, który rozpoczynał karierę polityczną jako śląski książę (jego stolicą był Wrocław), w rzeczywistości był zręcznym i bezwzględnym graczem politycznym, zdolnym nawet do okrucieństwa, co zręcznie ukrywał za fasadą wzoru cnót rycerskich, turniejowego zwycięzcy, a nawet poety - minnesingera. Wychowanek i protegowany potężnego króla Czech Przemysła Ottokara II, mimo wiążących go obietnic i przysiąg, bez skrupułów opuścił swego patrona i preceptora po tym, jak walczący o władzę nad Rzeszą Niemiecką Rudolf Habsburg przyobiecał mu tytuł księcia Rzeszy.

Nie wiadomo, jak skończyłoby się rozstrzygające starcie pod Suchymi Krutami (1278), w którym Przemysł Ottokar II poniósł klęskę i sam poległ, gdyby po jego stronie walczyły również liczne a bitne hufce śląskie.

Henryk pokazał, do czego jest zdolny, natychmiast po śmierci niefortunnego Przemyślidy, wkraczając z armią do Czech, by wysunąć żądania regencji na czas małoletniości królewicza Wacława II. Jego pretensje oddalono, jednak ugrał w ten sposób dla siebie ziemię kłodzką (przyznaną mu w dożywocie przez króla Rudolfa Habsburga) oraz Śląsk Opawski (którego książąt zhołdował).

Kontrowersyjny hołd lenny złożony w 1280 r. w Wiedniu Rudolfowi, również był starannie przemyślanym posunięciem politycznym. Probus liczył, że zdoła nakłonić Habsburga do przyznania mu korony królewskiej. I w swoich oczekiwaniach ostatecznie się nie zawiódł. Po opanowaniu Krakowa (1288) kosztem licznych ustępstw natury gospodarczej i finansowej pozyskał przychylność polskiego duchowieństwa.

Walki o tron krakowski pokazały również, że Henryk potrafi być całkowicie bezwzględny wobec swoich przeciwników politycznych, i to nawet mimo łączących go z nimi więzów pokrewieństwa.

Gdy zimą 1289 roku jechał ze śląskim rycerstwem z Krakowa do Wrocławia, wpadł w zasadzkę, zastawioną przez jego kuzyna, jednego z pomniejszych książąt piastowskich, Władysława Łokietka. Zasadzka przerodziła się w regularną bitwę między świetnie zorganizowanymi i uzbrojonymi Ślązakami a małopolsko-mazowiecką zbieraniną. I choć z początku wydawało się, że zaatakowane znienacka szeregi ugną się przed spływającymi z okalających trakt z Krakowa na Śląsk wzgórz, śmiały manewr, polegający na rozdzieleniu sił, a następnie oskrzydleniu i zdziesiątkowaniu napastników, powiódł się doskonale.

Zdecydowanie nieprawdziwe były natomiast pogłoski, jakoby Probus kazał na polu bitwy ściąć pojmanego Łokietka. To się po prostu nie opłacało. W zamian za jego uwolnienie wyznaczył okup niemożliwy do zebrania w niewielkim i mało znaczącym księstwie kujawsko-brzeskim. W ten sposób Łokietek do końca swojego życia pozostał jeńcem Probusa, przetrzymywanym w podkrakowskim Ojcowie.

W zdobyciu korony nie przeszkodził Probusowi nawet konflikt z biskupem wrocławskim Tomaszem. Poszło o przejmowane przez księcia majątków kościelnych. Dzięki wstawiennictwu króla Niemiec, papież przymknął oko nawet na najazd Henryka na Racibórz, w którym ukrył się biskup Tomasz. Zwłaszcza że kościelne majątki na Śląsku przynosiły dochód jedynie kurii wrocławskiej, a ta niechętnie dzieliła się z Rzymem.

Ostatecznie król Niemiec i papież zaaprobowali starania Henryka o polską koronę. Zwłaszcza że ten poparł je znacznymi daninami na Kościół, pozyskanymi z dóbr... Pawła z Przemankowa, krakowskiego biskupa-hulaki, który za namową papieskich wysłanników został przez Probusa uwięziony, a następnie otruty.

Henryk Probus został koronowany 24 czerwca 1290 w katedrze na Wawelu.

Tak było naprawdę

26 lutego 1289 roku pod Siewierzem powracające z Krakowa do Wrocławia hufce śląskiego rycerstwa zostały zaatakowane przez oddziały książąt kujawskich. Ślązacy bitwę przegrali. Henryk Probus nie zdołał się koronować. Zmarł otruty 23 lub 24 czerwca 1290 roku we Wrocławiu.

Możesz dowiedzieć się więcej: Zarejestruj się w DZIENNIKZACHODNI.PL/PIANO


*Marsz Autonomii 2012: ZDJĘCIA, WIDEO, OPINIE
*Olimpiada w Londynie 2012: RELACJE, ZDJĘCIA, CIEKAWOSTKI
*KONKURS FOTOLATO 2012: Przyślij zdjęcia, zgarnij nagrody!

Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

E
Euro
@robi prafcify fan szlyzjerów, to że "niemal z przyjemnością" przeczytałeś mój tekst może cieszyć, biorąc pod uwagę Twoje dotychczasowe wpisy, propagujące tylko polską, narodową interpretację dziejów Śląska.
S
Szeryf z Nottigham
A takich Autonomistów nasz Zbawca Narodu - Jarosław K. gromiłby z mównicy nazywając ich "ukrytą opcją rosyjską" ;-))))))))))
S
Szeryf z Nottigham
A takich Autonomistów nasz Zbawca Narodu - Jarosław K. gromiłby z mównicy nazywając ich "ukrytą opcją rosyjską" ;-))))))))))
S
Szeryf z Nottingham
Swoją drogą warto by puścić nieco wodze fantazji jak potoczyłaby się historia Polski, gdyby to nie Łokietek ale jego nawiększy życiowy rywal, Heinrich von Pressau (tak się sam podpisywał,)zwany u nas Prawym albo z łacińska Probusem, zdołał koronować się na Króla... Może dziś większość z nas mówiła by tak jak dzisiaj mówi się na Śląsku (albo przynajmniej z podbnym akcentem, ale bez bohemizmów) a gdzieś na Podlasiu aktywowałby się Ruch Autonomii walczący o uznanie ich "gwary" (która dzisiaj jest literacką polszczyzną) za odrębny język?
G
Gość
Po raz pierwszy z wielka przyjemnoscia przeczytalem twój tekst.
G
Gość
Po raz chyba pierwszy niemal z przyjemnością przeczytałem Twój tekst.
S
Szkodnik RAŚowski
Proces wycofywania nauki historii (Polski) ze szkół i szerzenie pseudohistorii wymyślanej przez RAŚiowych histeryków trwa w najlepsze, nawet DZ pod pozorem zabawy włączył się w akcję dezinformacji, zamazywania, zniekształcania historii :).

Kulminacja dezinformacji historycznej wśród Polaków jeszcze nastąpi po wprowadzeniu wspólnego "europejskiego" podręcznika do nauki historii, naturalnie w przygotowaniu którego adekwatny udział wezmą historycy niemieccy...

Na Górnym Śląsku swoja rolę w zmianie tzw. "świadomości historycznej" będzie miało do wypełnienia gorzelikowe muzeum śląskie...:).
E
Euro
W kolejnym odcinku "Alternatywnej historii Śląska", autorzy zwracają uwagę na dwie bitwy: pod Suchymi Krutami w 1278 roku i Siewierzem w 1289 roku:
1. "Nie wiadomo, jak skończyłoby się rozstrzygające starcie pod Suchymi Krutami (1278), w którym Przemysł Ottokar II poniósł klęskę i sam poległ, gdyby po jego stronie walczyły również liczne a bitne hufce śląskie."
2. "Tak było naprawdę - 26 lutego 1289 roku pod Siewierzem powracające z Krakowa do Wrocławia hufce śląskiego rycerstwa zostały zaatakowane przez oddziały książąt kujawskich. Ślązacy bitwę przegrali. Henryk Probus nie zdołał się koronować. Zmarł otruty 23 lub 24 czerwca 1290 roku we Wrocławiu."

Ad. 1. W bitwie pod Dürnkrut (czes. Suché Kruty) 26 sierpnia 1278 r., gdzie król czeski Přemysl Otakar II. poniósł klęskę i zginął w starciu z królem niemieckim Rudolfem I. von Habsburg, aż jedną trzecią sił czeskich stanowili Ślązacy (Bruce Boswell, "Territorial Division and the Mongol Invasions", Cambridge 1950).
Henryk IV Probus "razem z pozostałymi książętami śląskimi wysłał Ottokarowi posiłki wojskowe" (Wacław Korta, "Historia Śląska do 1763 roku", Warszawa 2003).

Ad. 2. Po śmierci ks. krakowskiego Leszka Czarnego 30 IX 1288 r., w myśl porozumienia z roku poprzedniego, rządy w Małopolsce (Kraków, Sandomierz) miał objąć ks. wrocławski Henryk Prawy. Tymczasem pojawiła się opozycja (bp krakowski Paweł z Przemankowa, ks. płocki Bolesław II oraz ks. brzeski i sieradzki Władysław Łokietek).

Wojska Henryka IV Probusa, wspierane przez niemiecko-niderlandzko-śląskie mieszczaństwo Wrocławia oraz innych władców śląskich, osiągnęły sukces w wyniku trzech wypraw do Krakowa:
1. między 12 X 1288 a 27 I 1289 r., pod dowództwem Henryka, zakończona wydaniem miasta i grodu przez niemieckich mieszczan Krakowa i kasztelana Sułka z Niedźwiedzia;

2. w końcu lutego 1289 r. - wojska śląskie ks. opolskiego Boleslawa I, ks. ścinawskiego Przemka, ks. głogowskiego Henryka i oddziały niemieckie landgrafa Fryderyka (Friedrich von Thüringen) - zakończona klęską pod Siewierzem 26 II 1289 r. z rąk koalicji wojsk sieradzkich, łęczyckich, mazowieckich, wielkopolskich i pomorskich, pod dowództwem Władysława Łokietka.
Dwaj książęta śląscy - Bolko i Przemko - dostali się do niewoli, przy czym Przemko ścinawski "już jako jeniec został odarty ze zbroi i zamordowany przez żołnierzy Łokietka" (Alicja Galas, Artur Galas, "Dzieje Ślaska w datach", Wrocław 2004);

3. w dniu 24 VIII 1289 roku, wojska śląskie Henryka Probusa pobiły wojska Łokietka i zdobyły Kraków (bp krakowski Paweł został wzięty do niewoli, a sam Łokietek ledwie uszedł z życiem w przebraniu mnicha franciszkańskiego).

Wielka szkoda, że autorzy odcinka pominęli stanowisko książąt górnośląskich wobec ... trzech pretendentów do tronu krakowskiego, tj. ks. wrocławskiego Henryka IV Probusa, ks. kujawskiego Władysława Łokietka oraz króla czeskiego Wacława II (czes. Václav, niem. Wenzel).

A przecież 10 stycznia 1289 r. zaproszony do Pragi ks. bytomsko-kozielski Kazimierz II, jako pierwszy spośród książąt górnośląskich, uznał się za wasala Wacława II czeskiego i przyjął swoje księstwo z jego rąk w lenno wieczyste. W styczniu 1291 r. w Ołomuńcu podobnie uczynili jego bracia Mieszko I cieszyński i Bolesław I opolski, zaś w 1292 ks. raciborski Przemysł. W ten sposób Wacław II zhołdował cały Górny Śląsk i utorował sobie drogę do Krakowa (Rościsław Żerelik, "Historia Śląska", Wrocław 2002).

Geneza tego aktu tkwiła przede wszystkim w niechęci Kazimierza II bytomskiego do Henryka IV Prawego, za zniewagę, jakiej ze strony księcia wrocławskiego doznała jego siostra (Katarzyna ?), kiedy to została porzucona na rzecz ... nowej żony, Matyldy (Mechthild), córki margrabiego brandenburskiego Ottona (Karol Maleczyński, "Historia Śląska", Wrocław 1960).

Z drugiej strony górnośląscy władcy pamiętali Łokietkowi spustoszenie Śląska w lipcu 1289 r. przez wojska mazowieckie i ruskie księcia Lwa halickiego, które dotarły do Raciborza, Nysy i Grodkowa.
Dodaj ogłoszenie