Chełstowski: Nowy dyrektor Muzeum Śląskiego do końca kwartału. Pogotowie w Sosnowcu? Jeden dyrektor zamiast dwóch Gość DZ i Radia Piekary

Marcin Zasada
Marcin Zasada
27.03.2019 sosnowiecmarszalek wojewodztwa slaskiego  jakub chelstowskilucyna nenow /dziennik zachodni/ polska press *** local caption *** marszalek wojewodztwa slaskiego  jakub chelstowski
27.03.2019 sosnowiecmarszalek wojewodztwa slaskiego jakub chelstowskilucyna nenow /dziennik zachodni/ polska press *** local caption *** marszalek wojewodztwa slaskiego jakub chelstowski Lucyna Nenow / Polska Press
Nowa instytucja kultury, która zajmie się zabytkami UNESCO w Tarnowskich Górach? To kwestia uzgodnienia statutu, zaopiniowania przez prawników, przejścia przez sejmik, może też miasto i powiat Tarnowskie Góry, gdyby chciały włączyć się we współprowadzenie. Dwa, trzy miesiące, jeśli tylko będzie dobra wola. Wiem, że nasze stanowisko zostało przyjęte pozytywnie, wymaga tylko doprecyzowania - mówi Jakub Chełstowski, marszałek woj. śląskiego, dzisiejszy Gość DZ i Radia Piekary.

W jakim trybie zaproszono pana na negocjacje rządowo-związkowe w sprawie tzw. umowy społecznej?
W tej umowie moje nazwisko jako marszałka ciągle się przewijało. Zostałem zaproszony przez wiceministra Sobonia i ministra Kurtykę. Prezentowałem naszą pracę w ramach Funduszu Sprawiedliwej Transformacji, polityką regionalną, czyli kompetencjami województwa. Nasz horyzont czasowy sięga roku 2030: dotyczy to zarówno perspektywy budżetu unijnego - 2027 + 3 lata, jak i wieloletniej prognozy finansowej regionu. Natomiast takie sprawy, jak polityka energetyczna, to domena rządowa.

A dowiedział się pan, kiedy finał tych rozmów?
To nie są łatwe rozmowy, wiem, że trwają. Myślę, że w końcu dotrzemy do końca tej sagi negocjacyjnej i wszystkie strony będą zabezpieczone.

Jak pan zamierza pomóc Stowarzyszeniu Miłośników Ziemi Tarnogórskiej, które utrzymuje najcenniejsze zabytki w regionie, wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO? Przypomnijmy, że wskutek lockdownu Stowarzyszeniu grozi upadłość.
Rozmawiamy o tym. Zadeklarowałem model instytucjonalny, Stowarzyszenie będzie miało istotny udział w jego tworzeniu.

Instytucja kultury to jedyne wyjście? W czasach, gdy nawet bracia Golec dostają wsparcie z budżetu państwa?
Nie ma innej możliwości. Mamy ponad 20 instytucji wojewódzkich i one zostały dofinansowane. Cenię pracę tarnogórskich społeczników, ale covid wiele zmienił i to w stopniu, którego sobie nie wyobrażaliśmy.

Ile potrwa tworzenie takiej instytucji?
To kwestia uzgodnienia statutu, zaopiniowania przez prawników, przejścia przez sejmik, może też miasto i powiat Tarnowskie Góry, gdyby chciały włączyć się we współprowadzenie. Dwa, trzy miesiące, jeśli tylko będzie dobra wola. Wiem, że nasze stanowisko zostało przyjęte pozytywnie, wymaga tylko doprecyzowania.

Stowarzyszenie wyraziło zainteresowanie dalszymi negocjacjami w tej sprawie. Miało dostać ofertę na piśmie. Ale, jak słyszę, poczta polska zawiodła.
Pan lubi dołożyć do sprawy medialnej aury. Pismo zostało dostarczone, nawet droga elektroniczną. Uważam, że nie ma innej drogi, by uratować te zabytki.

Kto będzie kierował tą instytucją?
My nie mamy ambicji, by każdą instytucję obsadzać. Przeważnie w takich przypadkach obie strony umawiają się na wspólnego kandydata i myślę, że stowarzyszenie będzie w stanie zarekomendować odpowiednią osobę.

Kiedy poznamy nowego dyrektora Muzeum Śląskiego.
Procedura się toczy.

To popatrzmy na terminy. Zgodnie z regulaminem powinien zostać rozstrzygnięty "w ciągu 90 dni od daty upływu terminu składania wniosków", czyli do końca lutego. To już chyba nierealne.
Jesteśmy w kontakcie z ministerstwem kultury. Chcemy tę procedurę zamknąć, ale szereg czynników nam na to nie pozwoliło.

A kiedy wyłoniona zostanie Rada Muzeum Śląskiego? Jej kadencja upłynęła we wrześniu. Mamy luty. Przedstawiciel rady ma zasiadać w komisji konkursowej. Nie ma rady, nie ma komisji, nie ma konkursu, nie ma dyrektora.
Wszystko można pogodzić. Zakładamy, że do końca pierwszego kwartału tego roku, czyli do marca sprawa zostanie zakończona. Uda się, nawet jeśli będzie lekki poślizg. Covid ogranicza nasze możliwości techniczne w wielu obszarach.

A dlaczego od września nie powołano rady muzeum?
Został złożony wniosek. Wiedzieliśmy, że nie zdążymy przed końcem kadencji p.o. dyrektora Macieja Gwoździewicza, więc uznaliśmy, że nie powinien wskazywać tej rady i uchwały nie przyjęliśmy.

A konkurs jak ma być rozstrzygnięty w marcu, jeśli zapisaliście termin w lutym?
Myślę, że zdążymy.

Pogotowie w Sosnowcu. Dlaczego chce je pan likwidować i łączyć z wojewódzkim w Katowicach?
Nie ma mowy o żadnej likwidacji. Nic się nie zmieni dla mieszkańców regionu. Dwa pogotowia podlegające pod urząd marszałkowski zostaną połączone w jeden podmiot. Oba są bardzo sprawne, ale jeden podmiot, który będzie nimi zarządzał gwarantuje np. niższe koszty. Poza tym zarobki w Katowicach są nieco wyższe niż w Sosnowcu i będziemy musieli to wyrównać.

W tej sprawie protestuje prezydent Sosnowca, parlamentarzyści z Sosnowca. Ale także sosnowieccy radni PiS.
Może ktoś powinien sprawdzić u źródła jak wygląda sytuacja, a nie przyjmować słów prezydenta Chęcińskiego. Ten sprzeciw to czysta polityka, nic więcej. Nic złego się dzieje. Jeden dyrektor zamiast dwóch dyrektorów to jest coś złego?

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
Rozwielita

Panie Wojewodo - a propos łączenia sosnowieckiego Pogotowia... mam genialny pomysł : PO CO WOJEWODA W KATOWICACH - przecież wojewodzi z Kielc albo z Krakowa mogliby zarządzać Śląskiem - byłoby taniej!

Dodaj ogłoszenie