MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Czy Lompa był łożyrokiem? Felieton Marka Szołtyska, historyka i znawcy Śląska

Marek Szołtysek
Jeden z najzacniejszych Ślązoków został fałszywie oskarżony i niektórzy w to oszczerstwo uwierzyli
Jeden z najzacniejszych Ślązoków został fałszywie oskarżony i niektórzy w to oszczerstwo uwierzyli archiwum Marka Szołtyska
W związku z rozpowszechnioną na Śląsku w połowie XIX wieku falą pijaństwa, a potem z powodu udanych akcji trzeźwościowych prowadzonych przez śląskie duchowieństwo, wiele jest w śląskiej mowie określeń na pijaków: łożyrok, pijus, pijok, łochlapus, nacinkany, naprany, napraniec, nawalony, łopity, opity, narombany, nażgany, ożarty, ożryty, ochlany, liderok, słepoń, duldok, duldała... Do dziś określanie kogoś tym mianem nie brzmi dumnie.

Za takiego łożyroka jest czasami uważany słynny śląski pisarz, poeta, publicysta, nauczyciel, społecznik i działacz narodowy - Józef Lompa (1797-1863), związany z Olesnem, Lublińcem, Bytomiem, Woźnikami i Lubszą. Czy był on naprawdę łożyrokiem? Żeby to rozumieć, to trzeba sobie uświadomić, czym się ten człowiek zajmował.

W czasie swojej edukacji w nieśląskim Wieluniu uświadomił sobie śląską inność na tle reszty ziem polskich. Natomiast ucząc się we Wrocławiu, był świadkiem wyszydzania polskiej kultury, o czym pisał: „Dyrektor zakazał nam po polsku mówić. Szkalował bezustannie polską mowę i wszystko, co polskim jest. Niemcom wmawiał on, że Polacy żadnej literatury nie posiadają. Takie potwarze oburzyły mnie. Postanowiłem więc badać prawdę i objaśniać ją”. Te doświadczenia spowodowały, że Józef Lompa zajął się sprawami kultury.

Między innymi współpracował z wychodzącym w Bytomiu „Dziennikiem Górnośląskim”. Tam pisał ostro: „Ślązacy będąc poddanymi króla Prus - są zarazem Polakami i Słowianami, zatem powinni się obznajamiać z polską literaturą narodową, bo cząstkę narodu polskiego stanowią. /…/ Musimy świadomi być tego, żeśmy Słowianie, żeśmy między Słowianami Polacy, a między Polakami - Ślązacy”. Jak się łatwo domyślić, w czasach, gdy Śląsk był częścią Niemiec, takie słowa nie podobały się niemieckim urzędnikom, którzy postanowili Lompę uciszyć, pisząc list do władz niemieckich: „Józef Lompa, organista i nauczyciel z Lubszy, jest człowiekiem niebezpiecznym, gorszycielem młodzieży, zachowuje się nieprzystojnie, wyprawia awantury, pije, /…/”. A oto jak te oskarżenia komentuje sam Lompa: „Ponieważ byłem redaktorem polskiego „Dziennika Górnośląskiego”, oskarżyli mnie niegodziwi moi przeciwnicy /…/”. Niestety oskarżenie zadziałało, a Lompa stracił pracę, prawo do emerytury i mieszkanie służbowe w szkole. Więc może jednak był łożyrokiem? Nie! Wrogowie Lompy wykorzystali wzrastający na Śląsku sprzeciw społeczny wobec pijaństwa i tak spreparowali fałszywy obraz tego człowieka.

Przecież nie mogli go oskarżać o obronę praw Ślązoków do używania języka polskiego w szkołach i urzędach.
Wtedy by Lompę komplementowali. Więc wymyślono jego pijaństwo. A że Lompa rzeczywiście często przebywał w karczmach, gdzie zbierał stare śląskie pieśni, bajki i opowiadania - to w tym kłamstwie było coś, w co niektórzy uwierzyli.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Szczyt NATO. Ogromne wsparcie dla Ukrainy

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni