Gra Piekarlook ukaże się pod koniec lipca. To pierwsza planszówka poświęcona Piekarom Śląskim

Szymon Bijak
Szymon Bijak
Gra "Piekarlook" ukaże się pod koniec lipca. To pierwsza planszówka poświęcona Piekarom Śląskim.Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE Szymon Bijak
31 lipca swoją premierę będzie miała gra planszowa "Piekarlook" - potwierdzili twórcy projektu. Oparta została o koncepcję znaną z kultowego Monopoly. Warto dodać, że to pierwsza planszówka w historii poświęcona Piekarom Śląskim. - Odzew jest bardzo duży. Otrzymaliśmy dużo pozytywnych reakcji - zarówno od młodszych, jak i starszych osób - mówią w rozmowie z "DZ" Alicja i Krzysztof Herdowie, autorzy tego pomysłu.

Gra "Piekarlook" - premiera planszówki poświęconej Piekarom Śląskim coraz bliżej!

31 lipca odbędzie się premiera "Piekarlooka", czyli pierwszej gry planszowej poświęconej Piekarom Śląskim. Intensywne prace nad tym projektem trwały przez ostatnie tygodnie (informowaliśmy o nim w połowie czerwca). Nie tak dawno ruszyła także przedsprzedaż całości w cenie 100 zł. Za produkcję odpowiada lokalny sklep - GeekPoint.

- Jeśli chodzi o zamówienia to, szczerze mówiąc, może być problem z dostępnością gry w dniu premiery. Na samym początku wyprodukowanych zostanie 100 sztuk. Później nakład zostanie zwiększony - do 250. A co potem? Zobaczymy. Odzew jest bardzo duży. Wiemy, że są osoby, które, zamiast kupna w przedsprzedaży na naszej stronie internetowej, chcą zobaczyć całość „na żywo”. Otrzymaliśmy dużo pozytywnych reakcji - zarówno od młodszych, jak i starszych osób - wyjaśniają Alicja i Krzysztof Herdowie, pomysłodawcy całości.

Tak jak już wspominaliśmy, planszówka jest oparta na koncepcie znanym z Monopoly. Wśród miejsc wyróżnionych jest m.in. Skwer Olimpijczyków, Plac Noblistów, Staw "Cegielnia" czy ulica Tarnogórska. Niewątpliwie, jedną z trudności - na etapie tworzenia gry - była właśnie selekcja miejsc.

- W każdej dzielnicy mieliśmy tak naprawdę po 8-10 propozycji, a musieliśmy się zamknąć w dwóch-trzech. Staraliśmy się wybrać te miejsca, które mieszkańcy najbardziej kojarzą - tłumaczą twórcy.

Nie przeocz

Warto też wspomnieć - o czym informowaliśmy już na naszych łamach - że karty własności oraz karty szans będą polsko-śląskie. - Zastosowaliśmy proste tłumaczenie, aby każdy mógł zrozumieć. Śląskich nazw nie umieszczaliśmy już na polach na planszy, gdyż trudno byłoby jeszcze zmieścić zdjęcie danego miejsca. Gra wówczas przestałaby być czytelna.

W środku znajdziemy więc:

  • planszę do gry;
  • 6 pionków;
  • 32 domki;
  • 12 familoków;
  • 28 kart własności;
  • 32 karty szans;
  • 2 kostki do gry oraz
  • zestaw banknotów.

Grę "Piekarlook" wyróżnia chociażby opakowanie - całość mieści się bowiem w specjalnej tubie. - Zazwyczaj gry planszowe są pakowane w kwadratowe lub prostokątne kartony. My zdecydowaliśmy się na to coś innego, zważywszy że plansza jest zwijana. To rozwiązanie będzie sprawdzało się zwłaszcza w transporcie - całość możemy wziąć pod pachę - dodają nasi rozmówcy.

Zobacz jak wygląda piekarska planszówka:

Ponadto ogromną zaletą jest materiał, z której wykonana została sama plansza.

- Jest on odporny na zalania. Na imprezach często się zdarza, że coś komuś się wyleje. Tutaj nie ma z tym problemu - kontynuuje małżeństwo, które - chwilę później - demonstruje na moich oczach napojowy "wypadek". Wystarczyło rozlaną kawę wytrzeć zwykłym ręcznikiem papierowym i po chwili nie było po wszystkim śladu.

Na koniec rozmowy zapytałem twórców gry, skąd właściwie wzięła się nazwa "Piekarlook"?

- Nazwę gry można dwojako czytać: albo z angielskim akcentem, albo bardziej po Śląsku. Na mieszkańca Warszawy mówi się u nas warszawiok, więc osoba z Piekar Śląskich może być piekarlokiem.

W logo gry umieszczone zostały natomiast okulary, w których pojawiły się dwa charakterystyczne miejsca dla miasta - bazylika oraz Kopiec Wyzwolenia - o których tak naprawdę słyszał praktycznie każdy!

Musisz to wiedzieć

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
21 lipca, 19:07, Patriota:

Kawałek zadrukowanej ceraty w tubie za 100 zł? Chyba z ch.ja spadli.

A ile według Ciebie przyjacielu powinna kosztować gra?

Koszt zadrukowania planszy na materiale blockout = 10zł

Koszt zadrukowania etykiety na folii monomerycznej = 5zł

Kosz domków na jedną grę = 10zł

Koszt surowego opakowania = 2zł

Koszt jednego kompletu kart = 20zł

Mam wymieniać dalej? Chyba że jesteś profesjonalnym producentem gier planszowych i przedstawisz nam swoją ofertę żebyśmy mogli obniżyć koszta a zarazem obniżyć cenę końcową. Zapraszamy na Bytomską 188, czekamy na porady i powiedzenie nam tego w twarz...

P
Patriota
Kawałek zadrukowanej ceraty w tubie za 100 zł? Chyba z ch.ja spadli.
Dodaj ogłoszenie