IX Śląski Dzień Miodu w Pszczynie odbył się 5 sierpnia 2018. Można było poznać nietypowe polskie miody, jak chabrowy, faceliowy, wierzbowy, ostrożniowy i inne. I dowiedzieć się, jaki był dla pszczół mijający sezon. Jaki wpływ na pracę pszczół miała ciepła wiosna.

IX Śląski Dzień Miodu. Na pszczyńskim rynku swoje produkty wystawiło około 25 pszczelarzy. Prócz miodów tradycyjnych: spadziowych, lipowych, gryczanych, akacjowych czy wielokwiatowych były też wierzbowe, bławatkowe, faceliowo-chabrowe, a nawet miód z ostrożnia łąkowego.

Zobacz zdjęcia:
Zobacz galerię

- Ostrożeń łąkowy to roślina bagiennych łąk i innych podmokłych terenów. Wszyscy ją znamy z widzenia. Niestety, kwitnie w tym samym czasie, co akacja i trzeba wybrać: albo akacja, albo ostrożeń. W tym roku zaryzykowaliśmy, podzieliliśmy pasiekę na dwie części i jedną wywieźliśmy na akację, drugą na ostrożeń. I mamy. Miód z ostrożnia jest w smaku ostry, zdecydowany. Polecam – mówi Wioletta Lechowicz z wędrownej pasieki zarejestrowanej w Podkarpackiem.

U Lechowiczów są też słoiki z równie niecodziennym miodem faceliowo-chabrowym.

- Tak, jest to rzadki miód, trudny do pozyskania, bo chaber praktycznie już nie występuje w naturalnym środowisku. Rolnicy skutecznie się go pozbyli jako chwastu. Żeby uzyskać miód chabrowy, trzeba by po prostu wysiać chaber – mówi pani Wioletta.

Na stoisku pasieki z Żarek są m.in. miody wierzbowy, bławatkowy (chabrowy) i mniszkowo-rzepakowy.

- No tak, nie są to miody, które można mieć regularnie. Pożytku na wierzbach nie zawsze jest na tyle, by udało się wyprodukować miód wierzbowy. W tym roku wiosna wybuchła gwałtownie i nie przyszło ochłodzenie, przez co pszczoły mogły ten miód zebrać i nawet dość dużo zebrały i nawet w stosunkowo dużej ilości. Przyznam, że po raz pierwszy – mówi Paweł Nowak, właściciel pasieki.
Po praz pierwszy w tej pasiece pojawił się też miód bławatkowy (a istnieje ona 25 lat).

Przyczyna? Właśnie ta, którą podała Wioletta Lechowicz: zanik chabrów na polach. A jeśli już by były w odpowiedniej ilości, to jeszcze pogoda musi być w tym czasie odpowiednia.

Natomiast miód mniszkowo-rzepakowy to efekt tegorocznej wiosny, w której wszystkie miododajne rośliny kwitły niemal jednocześnie.

- Normalnie jest tak, że najpierw kwitnie mniszek, potem rzepak, a w tym roku i mniszek, i rzepak kwitły w jednym czasie, a na dodatek w środku kwitnienia rzepaku zakwitła akacja. Wszystko się nałożyło ze względu na ciepłą wiosnę – mówi Paweł Nowak.

Obie pasieki są pasiekami wędrownymi, które właściciele przewożą ule w sprawdzone miejsca. Lechowiczowie pozyskują spadź w Mazurskim Parku Narodowego, rzepak w okolicach Pszczyny, lipę i chaber – ze swoich terenów na Podkarpaciu.
Paweł Nowak spadź ma z Beskidu Żywieckiego, na grykę wywozi ule w okolice Działoszyna. Wywozi też pszczoły na ostropest pod Wrocław, ale w tym roku było za sucho i miodu z ostropestu nie ma.

- Nie ma też miodu z nostrzyka, który mieliśmy w zeszłym roku. W tym roku nostrzyka nie zasiali, a ten dziki nie nektarował,bo chyba za sucho było – mówi.

Teraz dla pszczół zaczął się czas pracy na nawłociach.

- Ze względu na upały nawłoć daje pyłek, ale nie wiemy, czy jest dość wilgoci, żeby roślina nektarowała. Ule stoją, pszczoły pracują, ale czy coś z tej nawłoci zbiorą, to się dopiero okaże – mówi Wioletta Lechowicz.

Jaki to był sezon dla pszczół? - Bardzo intensywny, bo pożytki się nakładały. Pszczoły, które stały na rzepaku, trzeba było szybko przewozić na akację. W tym czasie kwitł ostrożeń łąkowy, już były też lipa i gryka. Sezon w sumie dobry, bardzo intensywny, ale krótki. Już się kończy – mówi Wioletta Lechowicz.

- Nie był za dobry ze względu na te gwałtowne zakwitnięcie roślin. Normalnie można by przewozić ule na kolejne rośliny, a w tym roku wszystko było w jednym czasie. Trzeba jednym przyznać, że był to rok lepszy niż dwa ostatnie – powiedział Paweł Nowak.

IX Śląski Dzień Miodu w Pszczynie miał też swój program, a w nim m.in. koncert ks. Bogdana Skowrońskiego.

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:

Zobacz najważniejsze wydarzenia minionego tygodnia w programie TyDZień