MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Mobbing i molestowanie na Śląskim Uniwersytecie Medycznym? Studenci podają przykłady, SUM zachęca do zgłaszania skarg

Agata Pustułka
Agata Pustułka
Studenci Śląskiego Uniwersytetu Medycznego skarżą się na mobbing i molestowanie. Stworzyli specjalną ankietę, w której poszkodowani mają przedstawiać przykłady skandalicznych zachowań prowadzących zajęcia wobec studentów SUM. Wśród nich są nie tylko molestowanie i mobbing, ale i nepotyzm czy celowe "uwalanie" na egzaminach. Śląski Uniwersytet Medyczny odpowiedział, prosząc o zgłoszenie konkretnych przypadków i zapewniając, że zajmie się każdą sprawą.

Mobbing na SUM: jak się to zaczęło?

Studenci z wydziału w Zabrzu założyli w 2017 roku fanpejdża ŚUMemes, który pierwotnie miał publikować różne memy. - Nigdy w życiu nie spodziewaliśmy się, że rozrośnie się do takich rozmiarów. Nasz pej, a szczególnie jego skrzynka odbiorcza jest constans zapychana skargami studentów, którym jako jedyni dajemy cienki woal skrywający ich tożsamość - piszą założyciele strony, która stała się konfensjonałem, gdzie młodzi ludzie skarżyli się na niedopuszczalne praktyki na SUM.

- Wiele decyzji na poziomie kadrowym, dawanie wolnej ręki różnym pracownikom uczelni, zero ich nadzoru i traktowanie studentów jak śmieci doprowadziło do skrajnych patologii w tylu obszarach życia uczelni, że fajne miejsce do studiowania z klimatem zmieniło się w środowisko, które wielu z nas określiło „piekłem”, a nawet „stalinowskim zamordyzmem”. No chyba nie o to chodziło, prawda? - czytamy na stronie.

Burzę wywołały relacje z wyjazdu integracyjnego z 2016 roku kierunku ratownictwo medyczne, gdzie według opisów studentek doszło do ewidentnych przykładów molestowania. Miało to być zapraszanie do pokoju, picie alkoholu, niedwuznaczne propozycje ze strony pracowników wobec dwóch studentek. W jednym z postów podany jest jest przykład studentki, która miała zgodzić się na seks za piątkę z egzaminu, a po fakcie w indeksie znalazła pięć złotych.

Co zarzucają studenci (cytaty)

  • traktowanie studentów jak śmieci. Ciągle. Przez wszystkie lata. Ludzie, to nie rok 1965, tylko 2020. Trochę się pozmieniało. Nauczyciel akademicki jest od wskazywania drogi nauki oraz egzekwowania wiedzy - nie od uwalania.
  • wybiórczość stosowania regulaminów - działa on tylko, żeby przechylić szalę w sporze na korzyść pracownika Uczelni, nie na studenta.
  • totalna kaszana na klinikach. To co obśmiewamy od lat, nadal nie jest ruszone. Hehe jasne uwalimy dziesiąt studentów na nic nie wnoszących przedmiotach na pierwszych latach, olejmy kliniki, przecież LEK pisze się z fizjo, biochy, anatomii, histo i immunów hehe. No a później jest szorowanie dna w rankingach. Brawo.
  • wolna amerykanka i przesadny, przeskalowany wręcz nacisk położony na katedrach nauk podstawowych (1 i 2 rok); prowadzący czy to z biochemii (pozdrawiamy panie B. oraz K.), czy z fizjologii (gdy podczas sprawdzania seminariów pisemnych - co zresztą jest oksymoronem - ktoś miał kilka prac uwalonych, to dokładano mu kolejną) typowali sobie studentów do uwalenia, po czym dopełniali dzieła zniszczenia. Wszak, jak mówią niektórzy z Władz Dziekańskich „nic się nie stanie od powtórzenia sobie, to jest dla nas szansa - sama powtarzałam i czyściłam szkło na katedrze chyba biologii czy tam biochemii.” No jasne, totalny luz - wszak to tylko rok z życia, przyjaźnie i kilka tysięcy w pizdu, żeby zaspokoić czyjąś chorą żądzę uwalania.
  • regularny mobbing stosowany przez kierowników katedr wobec swoich pracowników. Mamy swoje informacje, mamy świadków, jeżeli bylibyście zainteresowani

Na koniec studenci piszą: ŚUM-ie Kochany - ogarnij się. Błagamy.

Musisz to wiedzieć

Śląski Uniwersytet Medyczny przedstawił stanowisko, w którym czytamy:

Śląski Uniwersytet Medyczny w Katowicach wywołany do odpowiedzi stanowczo podkreśla, że nie popiera zachowań nagannych i nieetycznych nauczycieli akademickich. Niemniej wobec braku zgłaszanych skarg Rektorowi i jego Zastępcom niemożliwym jest przeprowadzenie szczegółowych postępowań wyjaśniających, a wnioski płynące z komentarzy mogą jedynie stanowić źródło informacji o charakterze opiniodawczym. Będą one podlegały omówieniu na poszczególnych Wydziałach z udziałem Przedstawicieli Samorządu Studenckiego.

Władze SUM poinformowały, że do rektora nie wpłynęła indywidualna skarga jak i inne niepokojące sygnały, w tym od przedstawicieli Samorządu Studenckiego w zakresie organizowanych do 2016 i w latach wcześniejszych obozów, przewidzianych standardami na kierunku ratownictwa medycznego.

Niezależnie od zapewnienia poufności w toku prowadzonych postępowań wyjaśniających SUM proponuje, by niezgodne z normami społecznymi zachowania w SUM w Katowicach zgłaszać bezpośrednio do pracownika Rektoratu dostępnego pod numerem telefonu 32/208 36 32 lub 514-954-145 lub pod adres [email protected] a ponadto poprzez uruchomiony od dnia 15.06.2020 r. formularz zgłoszeniowy.

Zobacz i zapamiętaj

Bądź na bieżąco i obserwuj

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Zakaz handlu w niedzielę. Klienci będą zdezorientowani?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni