Peter May „Na gigancie” RECENZJA: sentymentalna podróż przez życie. Autor igra z konwencją kryminału

Maria Olecha-Lisiecka
Maria Olecha-Lisiecka
Mat. pras. wydawnictwa Albatros
Udostępnij:
Pięciu nastolatków z marzeniami. Pięć dekad strachu. Jedna mroczna prawda – tak brzmi hasło promocyjne najnowszej powieści Petera Maya „Na gigancie”. Powieści, która wykracza poza ramy klasycznego thrillera i kryminału także. Peter May należy do grona tych autorów, którzy szukają swojej drogi nie tylko poprzez oryginalną i wciągającą fabułę, ale i igranie z konwencją gatunku. Brawo dla autora za odwagę i kreatywność. „Na gigancie” ma mrok, tajemnicę, kryminalną zagadkę i pogmatwaną fabułę.

Akcja powieści „Na gigancie” dzieje się dwutorowo. W 1965 roku Jack Mackay nie wyobraża sobie nudnego, przewidywalnego życia. Mieszka w Glasgow. Ma tylko jedno marzenie: zostać znanym muzykiem. Ale nie zrealizuje go, jeśli zostanie w rodzinnym mieście. Wszystko, co ważne w branży muzycznej, dzieje się w Londynie – tam są Rolling Stonesi, Beatlesi, The Who… Jackowi udaje się przekonać kolegów z zespołu, by uciec z domu i szukać szczęścia w stolicy. Ale tam nikt z otwartymi ramionami ich nie wita.

Pół wieku później, 67-letni Jack nie ma odwagi spojrzeć wstecz na swoje szare, pełne niepowodzeń życie. Wciąż nękają go obrazy tego, co wydarzyło się przed 50 laty. Nie może uciec od dręczących go wspomnień. Po 50 latach z pięcioosobowej paczki zostają trzy osoby. Co stało się z pozostałą dwójką?

A w tym wszystkim jest morderstwo: tajemniczy zabójca i tajemniczą zbrodnia, której rozwiązanie wymaga cofnięcia się bohaterów w głąb siebie i obudzenia demonów przeszłości. Nad ciałem martwego mężczyzny w nędznym mieszkaniu na East Endzie stoi bezlitosny zabójca. Nie odczuwa wyrzutów sumienia. To, co pięć dekad temu zaczęło się jako niewinna pogoń nastolatków za marzeniami, dziś stało się koszmarem na jawie…

Historię z lat 60. ubarwia dobrze oddana atmosfera tamtego okresu. Hippisowski styl życia, Beatlesi, brytyjski klimat dzieci kwiatów. Ten wątek autor sprawnie przeplata z wydarzeniami dziejącymi się współcześnie.

„Na gigancie” zaczyna się od morderstwa, ale nie jest to kryminał. To raczej powieść z elementami kryminału, thrillera, mocno sentymentalna, momentami wręcz melodramtyczna. Autor zabiera czytelnika w podróż do przeszłości, z której nikt nie wraca taki sam. To historia o dojrzewaniu, dorastaniu i przemijaniu. O młodzieńczych marzeniach, które brutalnie weryfikuje cyniczny świat. O buncie - tak naturalnym dla okresu dojrzewania i poszukiwania własnej drogi w życiu. To również historia o trudnym i bolesnym życiu ze świadomością, że swoje życie się przegrało, że najlepsze lata dawno minęły i nie zostało nic. Nie ma już o co walczyć, a wspomnienia są bolesne, budzą demony przeszłości. Wreszcie to powieść o trudnej sztuce wyboru, konsekwencjach, jakie człowiek ponosi za swoje czyny.

Peter May pisze o rzeczach prostych, ważnych, o uniwersalnych prawdach. Nic odkrywczego? Mnie to zupełnie nie przeszkadza. Akurat od gatunku, jaki w literaturze uprawia Peter May oczekuję właśnie przypominania prawd podstawowych. I to dostałam. Bo kryminał, czy to klasyczny czy mocno zmodyfikowany, to opowieść o najważniejszych sprawach: życiu, śmierci, miłości, nienawiści, przyjaźni, lojalności, zdradzie, która porusza czytelnika, zmusza do refleksji. To historia o cienkiej granicy między dobrem a złem, między prawdą a kłamstwem, o odcieniach szarości, bo życie nie jest czarno-białe. Dobry kryminał jest powieścią wielowątkową, misternie tkaną i wielowymiarową.

Warto podkreślić, że fabuła powieści „Na gigancie” jest mocno pogmatwana. Książka wymaga dużego skupienia i koncentracji od czytelnika. Nie pomaga w tym mała czcionka. To minus.

„Na gigancie” Petera Maya to oryginalna powieść balansująca między kryminałem a thrillerem. May bawi się konwencją i formą szukając swojej drogi, dzięki czemu wyróżnia się wśród autorów współczesnego kryminału. Warto!

Peter May, "Na gigancie", wydawnictwo Albatros, 2017, 400 stron

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie