Powstały nietypowe przewodniki po Śląsku i Katowicach. To... bombonierki [ZDJĘCIA]

Justyna Przybytek
Przewodniki Zjedz sobie Katowice i Zjedz sobie Śląsk
Przewodniki Zjedz sobie Katowice i Zjedz sobie Śląsk Mat. prasowe
Przewodniki po Śląsku i Katowicach nie muszą być nudne i standardowe. Co powiecie na przewodniki... bombonierki, w których zamiast zdjęć są czekoladki z wytłoczonymi symbolami zabytków i miejsc, wartych zobaczenia? Dwa takie niezwykłe przewodniki – Zjedz sobie Katowice i Zjedz sobie Śląsk – przygotowali młodzi projektanci z Musk Collective Design z Katowic.

Józek Madej, Katarzyna Sąsiadek i Weronika Kiersztejn na pomysł stworzenia oryginalnego i dosłownie słodkiego przewodnika wpadli już w 2011 roku, ale prace rozpoczęli dopiero w lutym tego roku. - Design całego produktu powstał od zera. Mowa tu nie tylko o warstwie wizualnej (grafika opakowania, grafika marki), ale przede wszystkim o formie: dwuczęściowym pudełku, wewnętrznym przezroczystym blistrze czy proporcjach samych czekoladek – wyjaśniają.

Serie przewodników są dwie, po Katowicach i po Śląsku. Seria Zjedz sobie Katowice to niebieski przewodnik,którego wnętrze nawiązuje do charakterystycznych symboli Katowic. W środku znajdziemy czekoladki m.in w kształcie katowickiego Spodka, Superjednostki czy Kielichów, które wyróżniały katowicki dworzec. Jest też ulica Mariackiej, Nikiszowiec oraz Moderna, ale także czekoladki przypominające o Instytucie Jazzu w Katowicach, zespole Kaliber 44, czy odbywających się w stolicy aglomeracji festiwalach muzycznych.

Seria Zjedz sobie Śląsk to z kolei bordowa edycja przewodnika, w której z kolei znajdziemy czekoladki będące symbolami największych miast Śląska: od Cieszyna po Pustynię Błędowską. Znajdziemy tu m.in. Zamek w Cieszynie, gliwicką Radiostację, kopalnię Guido w Zabrzu, Park Śląski w Chorzowie, Browary Tyskie czy Studio Filmów Rysunkowych. Nie zabrakło również czekoladki design, która kształtem nawiązuje do kultowego krzesła z fabryki mebli giętych w Jasienicy czy miasta 38 rond, czyli Rybnika.

W obu przewodnikach – bombonierach jest po 16 czekoladek. Pod każdą z nich jest krótki opis skonsumowanego przed momentem obiektu, czy miejsca.

- Obie serie mają dedykowane im mapy, dzięki którym można poznać Katowice i Śląsk lub wybrać się na spacer zaproponowanym, czekoladowym szlakiem. Po otwarciu pudełka, pierwsze co widzi klient to właśnie te mapy, pod spodem znajdują się czekoladki, a pod nimi autorskie opisy prezentowanych obiektów. Niektóre z nich, mogą być zaskoczeniem nawet dla rodowitych Ślązaków – tłumaczą projektanci.

Czekoladki w bombonierach są mleczne, mleczne z żurawiną, gorzkie i gorzkie z żurawiną. - Ziarno kakaowca, użyte do produkcji przewodnika, selekcjonowane jest ręcznie przez belgijsko-francuską wytwórnię czekolady, Barry Callebaut. Dzięki czemu, gorzka czekolada zawiera blisko 70,4 proc. kakao, a mleczna około 35,2 proc. - wyjaśniają pomysłodawcy z Musk.

Waga przewodnika to 304 gramy, czyli mniej więcej trzy tabliczki czekolady. Jego wartość energetyczna, to 543 kcal na 100 gram.

Pierwsza seria przewodników ukazała się w limitowanej edycji 500 egzemplarzy, które można nabyć m.in. w Geszefcie w Katowicach, Złej buce, Muzeum Śląskim czy Kopalni GUIDO w Zabrzu. Przewodniki – bomboniery kupimy za 49,90 zł.


*Oto Rysio! Największe dziecko w Polsce urodzone do wody przyszło na świat w Zabrzu ZDJĘCIA
*Rolnik szuka żony w TVP: Łzy i rozpacz były prawdziwe
*Tragiczny wypadek w Katowicach: Samochód zmiażdżony ZDJĘCIA
*Ustroń: Ewakuacja supermarketu po ataku pająka

Dopłaty do cen energii

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Auch Oberschlesier
A co by bylo, jak by te szekuladki robiola "Hanka" ze slonckich Siemianowic?
Mozno Belgioki dowajom lepsze pot de vin (Gratification)?
Dodaj ogłoszenie