MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Tomasz Komenda „pochował ją żywcem". Jego matka w gorzkich słowach opowiedziała o jego relacjach rodzinnych

Paweł Ćwikliński
Paweł Ćwikliński
Według tego, co powiedziała matka Tomasza Komendy, mężczyzna miał nie odzywać się do niej od dwóch lat.
Według tego, co powiedziała matka Tomasza Komendy, mężczyzna miał nie odzywać się do niej od dwóch lat. Bartek Syta
Tomasz Komenda ponownie na celowniku mediów. Niedawno jego była narzeczona wydała oświadczenie, w którym opisała ich burzliwą relację po wyjściu mężczyzny z więzienia. Teraz jego matka potwierdziła, że nie utrzymuje on kontaktu z rodziną już od dwóch lat. Komenda ma też pozostawać pod wpływem swojego starszego brata.

Tomasz Komenda nie odzywa się do matki od dwóch lat. Teresa Klemańska w gorzkich słowach o synu

Tomasz Komenda po raz kolejny staje się dużym medialnym tematem. Niegdyś niesłusznie osadzony w więzieniu za morderstwo 15-letniej Małgorzaty Kwiatkowskiej, kilka lat temu wyszedł po 18 latach. Zamierzał zmienić swoje życie na lepsze, w czym pomóc miały otrzymane pieniądze. Oświadczył się, doczekał się też dziecka. Niestety, sielanka była iluzoryczna.

Anna Walter, była narzeczona Komendy, udostępniła niedawno oświadczenie, w którym opisała go jako fatalnego partnera i ojca. Skrytykowała też jego podejście do alimentów, na których sumę miał narzekać.

- Chcę dodatkowo podkreślić, że gdy jeszcze mieszkaliśmy z Tomkiem, do naszego mieszkania wzywana była policja, ponieważ Tomasz był agresywny, a świadkami tej przemocy wielokrotnie były dzieci, sąsiedzi wszystko słyszeli. Ludzie piszą, że ja z nim dla pieniędzy się związałam. To nie prawda. Ja po przejściach i on też, chciałam zbudować dom i myślałam że on też, tak mi się zdawało - napisała.

Teresa Klemańska, matka Tomasza Komendy, udzieliła Onetowi wywiadu, w którym opisała jego relację z rodziną. Jak się okazuje, mężczyzna miał się do niej nie odzywać już od dwóch lat - potwierdziło to zarzuty wystosowane przez Annę Walter w oświadczeniu. Jednym z głównych powodów miał być wpływ jego starszego brata, Gerarda.

- Tomek w ogóle się już do nas nie odzywa. Udaje, że nas nie zna. Nie chce mieć z nami nic wspólnego. Z całą rodziną Klemańskich [...]. Jak tylko dowiedział się, że Tomek dostanie pieniądze, to odciął go od nas. Chciał nas skłócić i to mu się udało -
skomentowała działania Gerarda Klemańska.

Tomasz miał po pewnym czasie unikać jakiegokolwiek kontaktu z nią, do tego stopnia, że zaniechał go zupełnie. Jak podkreśliła jego matka, cała ta sytuacja sprawiła jej ogromny ból. Choć nadal kocha swojego syna, uważa, że jest to miłość jednostronna.

- Jeżeli może, to niech usunie tatuaż z rękawa z napisem „Kocham cię mamo", bo jest nieprawdziwy i fałszywy. To jest kłamstwo. Po co ten napis? Przecież ja już dla niego umarłam. On mnie pochował żywcem.

Tomasz Komenda „pochował ją żywcem
Marek Szawdyn

Brat Komendy zabiera głos. „To początek jego upadku"

Kilka słów od siebie dodał także brat Tomasza Komedy, Krzysztof Klemański.

- Zostawił nas jak śmieci. Bez słowa [...]. Jeszcze usłyszymy o Tomku, bo to dopiero początek jego upadku. Gdy się obudzi, będzie sam [...]. Raz już zniszczyli mu życie ludzie z wymiaru sprawiedliwości. Teraz robią to ludzie z jego najbliższego otoczenia. Serce nam pęka, ale nie możemy nic zrobić.

Jakie jeszcze fakty z życia Komendy wyjdą na jaw?

Nie przeocz

Zobacz także

Musisz to wiedzieć

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Zastrzeż PESEL - Pismak przeciwko oszustom

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera