reklama

Umieramy na zawał, bo zbyt późno wzywamy karetkę - najnowsze badania zabrzańskich kardiologów

Agata Pustułka
Agata Pustułka
Zaktualizowano 
arc
Egzotyczne podróże i silne emocje sportowe wpływają na wzrost... zawałów. W dzień po transmisji sportowej wykazano wyższe o 4 proc. ryzyko zgonu, wyższe o 17 proc. ryzyko hospitalizacji z powodu migotania przedsionków.

Nowe podejście do głównych przyczyn zawałów i innych incydentów sercowych to efekt badań lekarzy ze Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu.

Choroby sercowo-naczyniowe niezmiennie stanowią najczęstszą przyczynę umieralności w Polsce i każdego roku odpowiadają za 52 proc. zgonów wśród kobiet i 41 proc. u mężczyzn – dla porównania: z powodu nowotworów umiera odpowiednio 23 proc. i 26 proc. kobiet i mężczyzn. Przyczyn występowania chorób sercowo-naczyniowych jest wiele, jednak jak pokazują badania najczęstszymi z nich są: mała aktywność fizyczna (57 proc.), nadciśnienie tętnicze (33 proc.), palenie papierosów (28 proc.) oraz otyłość (22 proc.). W kolejnej odsłonie kampanii „Zawał serca – czas to życie” kardiolodzy ze Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu oraz firma Philips apelują do Polaków o to, aby zadbali o swoje serce, a w przypadku pojawienia się niepokojącego bólu w klatce piersiowej natychmiast dzwonili pod 112.

Spośród wszystkich chorób układu krążenia, zawał serca jest schorzeniem dotykającym około 80 tys. Polaków rocznie. Co czwarty chory, który umiera z powodu zawału serca, umiera zanim trafi do spzitala. Dlaczego? Bo zbyt długo zwleka z wezwaniem pomocy. Od pierwszych objawów zawału serca do udzielenia pacjentowi profesjonalnej pomocy mija w Polsce około 2,5 godziny. Dla porównania: średni czas dotarcia karetki pogotowia do szpitala z pacjentem z zawałem wynosi niespełna godzinę.

- Dane sondażowe potwierdzają, jak niska jest wiedza społeczna dotycząca problemu i właściwej reakcji na zagrożenie związane z zawałem serca. Polacy muszą być świadomi, że w przypadku zawału serca ważny jest czas i natychmiastowe wezwanie pomocy. Dlatego podjęliśmy decyzję o stworzeniu ogólnopolskiej kampanii społecznej „Zawał serca – czas to życie”, mając świadomość, że edukacja odgrywa kluczową rolę w tym zakresie. – podkreśla prof. dr hab. n. med. Mariusz Gąsior Kierownik III Katedry i Oddziału Klinicznego Kardiologii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego.

Płeć a zawał serca

Zawał serca jest główną przyczyną zgonów zarówno wśród kobiet, jak i mężczyzn. Bez względu na płeć, silny ból w klatce piersiowej powinien być zawsze kojarzony z zawałem. Natomiast u kobiet częściej mogą występować objawy niespecyficzne, na przykład ból w nietypowej lokalizacji, tj. między łopatkami, pod łukiem żebrowym lub w nadbrzuszu. Mogą one także częściej odczuwać pieczenie, duszność bądź ucisk w tzw. dołku. Objawy te nie są kojarzone z zawałem, co może mieć związek z opóźnioną reakcją w postaci wezwania pomocy. Co więcej, panie częściej niż panowie (32 proc. vs 21 proc.) przyznają, że powodem zwłoki w ich przypadku mogłoby być przekonanie, iż ból jest skutkiem silnych emocji. W efekcie kobiety z zawałem są poddawane leczeniu udrażniającemu zamknięte naczynie wieńcowe później niż mężczyźni (przyczyną zawału jest właśnie nagłe zamknięcie się jednej z tętnic wieńcowych prowadzących krew do samego mięśnia sercowego). Kobiety zostały wyposażone w naturalne czynniki chroniące je przed zawałem – estrogeny, czyli hormony płciowe. Dzięki estrogenom miażdżyca tętnic wieńcowych i zawał serca rzadziej dotyka kobiet młodych (w wieku poniżej 55 lat) i bardzo młodych (w wieku poniżej 40 lat), niż mężczyzn w tym samym wieku.

Czynniki ryzyka – niezdrowy tryb życia

Brak snu, niezdrowa dieta, nadwaga i otyłość, brak aktywności fizycznej, brak regularnych badań i używki – to najwięksi wrogowie naszego serca. Przestrzeganie zasad zdrowego trybu życia jest ważne w walce z chorobami krążenia, zarówno w przypadku kobiet jak i mężczyzn.

- Bardzo ważnym czynnikiem wpływającym negatywnie na serce, a co za tym idzie na większe ryzyko wystąpienia incydentów sercowo-naczyniowych mają, także tzw. czynniki niemierzalne, takie jak nadmierna praca i nasilenie stresu z nią związane. - ostrzega prof. dr hab. n. med. Mariusz Gąsior. – Żyjemy w ciągłym biegu, pod wielką presją, często zapominamy o swoim zdrowiu, a to wpływa negatywnie na nasz organizm – dodaje.

Czynniki ryzyka – silne emocje

Intensywne emocje mogą wpłynąć na wzrost ryzyka incydentów sercowo-naczyniowych. Silne stany emocjonalne, które towarzyszą kibicom w trakcie rozgrywek sportowyc,h są jednym z obszarów ryzyka. Dlatego eksperci ze Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu przeanalizowali wpływ wydarzeń sportowych na częstotliwość wystąpienia incydentów sercowo-naczyniowych. Badanie pokazało, że w dniu rozgrywek ryzyko to u mężczyzn wzrasta nawet o 11 proc. względem wyjściowego. Zaobserwowano, że dzień meczowy był związany z wyższym o 6 proc. ryzykiem zgonu w całej badanej populacji. W dzień po transmisji sportowej wykazano wyższe o 4 proc. ryzyko zgonu, wyższe o 17 proc. ryzyko hospitalizacji z powodu migotania przedsionków oraz wyższe o 3 proc. ryzyko względne łącznego występowania analizowanych niekorzystnych zdarzeń sercowo-naczyniowych, tj. zawału serca, udaru mózgu czy zatorowości płucnej.

Zobaczcie koniecznie

Czynniki ryzyka – egzotyczne podróże

Polacy bardzo chętnie udają się na urlop w sezonie jesienno-zimowym. Warto pamiętać, że podróże do egzotycznych, upalnych miejsc, większa niż zazwyczaj aktywność fizyczna czy zmiany warunków klimatycznych, skutkować mogą zawałem serca.

- Częste wyjazdy do krajów tropikalnych, gdzie panuje wysoka temperatura i wilgotność, stres związany z podróżą, długi czas podróży, stres fizyczny i emocjonalny w trakcie kilku pierwszych i ostatnich dni urlopu, uprawianie ekstremalnych sportów bez wcześniejszego przygotowania to czynniki, które mogą być związane z większym ryzykiem wystąpienia zawału serca w okresie letnim – tłumaczy dr hab. n. med. Bartosz Hudzik, kardiolog ze Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu i Kierownik Zakładu Profilaktyki Chorób Sercowo-Naczyniowych Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach.

Świadomość zagrożeń wpływających na wystąpienie incydentów sercowo-naczyniowych jest kluczowa, zwłaszcza że aż 33 procent Polaków przyznaje, że nie wie, jak rozpoznać zawał u drugiej osoby. Ponadto, jedynie co czwarty z nas (23,5 procent) zareagowałby natychmiast w przypadku bólu w klatce piersiowej.

- Pozytywna odpowiedź na pytania o to, czy znamy objawy zawału serca i czy wiemy jak zachować się w przypadku jego wystąpienia, jest kluczowa dla zdrowia naszego oraz naszych bliskich. W przypadku podejrzenia zawału należy zareagować bezzwłocznie i zadzwonić pod numer alarmowy, gdzie przeszkoleni dyspozytorzy pomogą w ustaleniu, czy objawy, których doświadczamy, są objawami zawału. I w razie potrzeby wyślą karetkę. – mówi Reinier Schlatmann, Prezes Philips w Europie Środkowo-Wschodniej, reprezentujący partnera strategicznego kampanii.

Zespół kardiologów ŚCCS, wskazał czynniki życia codziennego, które mogą niekorzystnie wpłynąć na serce:

  • Brak snu lub bezsenność
  • Niezdrowa dieta, a przede wszystkim ciężkostrawne produkty, które są dodatkowo wysokotłuszczowe, duża ilości soli
    potrawach oraz cukier, przetworzona żywność, czerwone mięso oraz fast-foody
  • Nadwaga i otyłość
  • Brak aktywności fizycznej oraz ekstremalnie wzmożona aktywność, kiedy ciało nie jest do niej przyzwyczajone
  • Przedłużający się stres, lęk, niepokój
  • Używki typu alkohol, papierosy (w tym także bierne palenie)
  • Brak regularnych badań, uwzględniające poziom cholesterolu

Nie przegapcie

Prof. Jacek Jassem: Czy amigdaliną można wyleczyć raka?

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3