Mają 25-35 lat i 6,51 mld zł długów. Młode pokolenie Polaków korzysta z życia, choć to często życie na kredyt lub na raty. Rekordzista, 31-latek, jest zadłużony na ponad 6 mln zł. Według najnowszych danych Krajowego Rejestru Długów niezapłacone zobowiązania w tej grupie wiekowej ma aż 630 tys. osób. Do oddania mają średnio 10,3 tys. zł.

Rekordzistą w bazie danych KRD jest 31-letni mężczyzna, który ma 2 zobowiązania wobec jednego z sądów okręgowych o łącznej wartości ponad 6 mln zł. Sąd, wpisując go do KRD, nie podał miejsca jego zamieszkania, nie wiadomo więc, skąd pochodzi. Kolejny na podium jest 34-latek z powiatu białostockiego na Podlasiu. Jego dług wynosi 3,9 mln zł, w tym alimenty i zobowiązania wobec dostawcy energii, SKOK-u, telewizji, funduszy sekurytyzacyjnych i firmy windykacyjnej. Pierwszą trójkę zamyka kobieta, 31-letnia mieszkanka powiatu otwockiego na Mazowszu. W jej przypadku na spłatę blisko 2,4 mln zł czeka bank i fundusz sekurytyzacyjny.

W statystykach KRD przoduje województwo śląskie. Mieszkańcy tego regionu w wieku 25-35 lat są zadłużeni na 945 mln zł. Tuż za nimi lokują się mieszkańcy województwa mazowieckiego z kwotą ponad 805 mln zł, a za nimi Dolnoślązacy z sumą 666 mln zł.

Pokolenie Y, nazywane generacją klapków i iPodów, to osoby urodzone pomiędzy 1983 r. a 1993 r. Wychowywali się w okresie transformacji gospodarczej, dlatego obce są im ograniczenia. Nie wiedzą, co znaczy oszczędzać latami na samochód lub czekać 15 lat w kolejce na mieszkanie w spółdzielni. Naturalne jest dla nich, że jeśli czegoś potrzebują, lub po prostu chcą to mieć, kupują od razu. Nie zawsze jednak mają na to pieniądze, więc zaciągają kredyty gotówkowe, pożyczki lub korzystają z rat. W efekcie długi młodego pokolenia, notowane w bazie danych KRD, wynoszą już 6,51 mld zł.

Mają 25 lat i 25 tys. zł kredytów

Pierwsze zarobki osób z młodszej części tej grupy wiekowej (25-30 lat) często nie przekraczają pensji minimalnej, czyli 1530 zł na rękę. M.in. z tej przyczyny młodzi ludzie usamodzielniają się później niż pokolenie ich rodziców. Według ostatnich dostępnych danych Eurostatu 44 proc. młodych Polaków i 17 proc. małżeństw w wieku 25–35 lat nie zakłada własnego gospodarstwa domowego. Nie mając zdolności kredytowej nie mogą pozwolić sobie na zakup własnego M, a wynajęcie mieszkania przy niskich zarobkach też bywa wyzwaniem. W takiej sytuacji łatwiej przychodzi im wydawanie pieniędzy na bieżące potrzeby i rzeczy, które niekoniecznie są niezbędne do życia, ale sprawiają, że żyje się łatwiej i przyjemniej. Nawet za cenę zadłużenia.

Będzie nowy program - tysiąc złotych na dziecko czy nie? Kliknij w ten tekst a dowiesz się!

Generacja Y jest określana przez socjologów pokoleniem cyfrowym, co jej przedstawiciele traktują dosłownie. W młodszym przedziale wiekowym 25-30 lat dominują bowiem zakupy sprzętu elektronicznego, jak smartfony i tablety, obowiązkowo z najwyższej półki. Młodzi Polacy decydują się na zakupy ratalne lub zaciągają kredyty konsumpcyjne w bankach. Są to kwoty od 2,5 do nawet 5 tysięcy złotych. Potem dobierają kolejne tysiąc złotych, a następnie jeszcze 2 tysiące na kino domowe czy sprzęt audio. Zapominają jednak spłacać te zobowiązania lub w najlepszym razie pamiętają tylko o pierwszej racie kredytu. Kiedy dzwoni do nich negocjator z firmy windykacyjnej, są szczerze zdziwieni, że uzbierało się 25 tys. zł kredytów. Z doświadczenia wiemy, że krótko po wejściu na rynek najnowszego modelu smartfona trafią do nas pierwsze „ofiary mody” z niespłaconymi ratami w bankach, firmach pożyczkowych i sklepach. Co więcej, młodzi ludzie zazwyczaj nie mają świadomości, że kredytu ratalnego udziela nie sklep, lecz bank i to tam powstaje zobowiązanie. - mówi Jakub Kostecki, prezes firmy windykacyjnej Kaczmarski Inkasso.

Kliknij w ten tekst i polub nas na Facebooku! Będziesz wtedy na bieżąco z aktualnymi i ważnymi informacjami dotyczącymi budżetu domowego. Naprawdę warto!