Można zachorować jednocześnie i na Covid-19, i na grypę. Im więcej zaszczepionych na grypę, tym łatwiej rozróżnić te dwie choroby

Agata Pustułka
Agata Pustułka
pixabay
Szczepionka przeciwko grypie będzie dostępna najprawdopodobniej w połowie września. Zwykle szczepi się 4 proc. Polaków. Być może pandemia koronawirusa spowoduje, że wzrośnie liczba zaszczepionych. Wtedy łatwiej będzie rozróżnić te dwie choroby, na które można niestety zachorować jednocześnie.

Zgodnie z ostatnią listą leków refundowanych bezpłatne szczepienia przeciw grypie przysługują: osobom w wieku 75 lat + (VaxigripTetra). Szczepionka będzie refundowana także w 50 proc. trzem grupom:

  • osobom w wieku 65+ lat
  • osobom dorosłym (18+) z chorobami współistniejącymi (przepisuje lekarz prowadzący) lub chorym po przeszczepie i dla kobiet w ciąży (Influvac Tetra)
  • dzieciom od 3. do ukończenia 5. roku (szczepionka donosowa w formie aerozolu Fluenz Tetra)

Pełnopłatna szczepionka kosztuje 45 zł. Dwie konieczne dawki to koszt 90 zł, dla tych, którzy nie mogą skorzystać z refundacji, wynosi zatem 90 zł. Szczepionka na grypę na sezon 2020/2021 będzie dostępna w połowie września. Wirus grypy szybko mutuje i tworzy się co roku nowe preparaty. Ważne, by naukowcy "trafili" ze składem, bo niestety niekiedy wirus tak błyskawicznie się zmienia, że szczepienie nie jest w pełni skuteczne.

Bezpłatnych szczepień domagają się też dwie szczególnie narażone grupy zawodowe:

  • pracownicy ochrony zdrowia (ze strony Ministerstwa Zdrowia padła taka obietnica)
  • oraz pracownicy oświaty (czego domaga się Związek Nauczycielstwa Polskiego).

Nikt nie jest w stanie przewidzieć, jak rozwinie się sezon grypowy, ale trzeba pamiętać, że w każdym sezonie choruje kilka milionów Polaków. Np. w sezonie 2019/2020 na grypę zachorowało ponad 3,9 mln osób, a zmarło 127 osób. To jednak dane niepełne, zwłaszcza w grupie osób powyżej 65. roku, gdzie zgonów z powodu grupy może być nawet 10 tys. To osoby zwykle przewlekle chore, a grypa przyspiesza ich zgon z powodu choroby zasadniczej.

Aby się zaszczepić, trzeba zostać zbadanym przez lekarza. Zanim trafimy do przychodni POZ (jeśli wcześniej szybko uda nam się dodzwonić), to najpierw w ramach teleporady prosimy lekarza o wypisanie recepty na szczepionkę przeciwko grypie. Kolejna wizyta jest już osobista i gdy lekarz stwierdzi, że jesteśmy zdrowi, będziemy podczas wizyty zaszczepieni.

Do tej pory zwykle szczepiło się ok. 4 proc. Polaków. Czy pandemia koronawirusa spowoduje, że zainteresowanie szczepieniem będzie większe? Oby. Warto zauważyć fakt, iż seniorzy szczepią się coraz chętniej. Jak wynika z danych NFZ, podsumowywujących sezon grypowy 2019/20, w tym roku zaszczepiło się 23 proc. więcej seniorów 65+, aniżeli w roku poprzednim. To blisko 56 tys. więcej niż w ubiegłorocznym sezonie!

- Wśród zaszczepionych osób, aż 48 proc. to seniorzy powyżej 75. roku życia – mówi profesor Adam Antczak, przewodniczący Rady Naukowej Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Grypy.

Jedno jest pewne: im więcej osób zaszczepi się przeciw grypie, tym łatwiej będzie różnicować tę chorobę od COVID–19.

Niestety, można równocześnie zachorować na grypę i na COVID-19. Z doniesień medycznych wynika, że organizmy chorych reagują różnie. Dla jednych była to mieszanka śmiertelna, a w przypadku innych chorych groźniejsze były powikłania przede wszystkim ze strony układu krążenia. Jak wiadomo, jednym z powikłań jest zapalenie mięśnia sercowego, a komplikacje pogrypowe mogą spowodować nawet konieczność przeszczepu serca, zniszczonego przez wirusa grypy.

Grypa jest szczególnie groźna dla osób z grup ryzyka. To są m.in. dzieci do 5. roku życia, osoby po 55. roku życia (przy czym im osoba starsza, tym ryzyko jest wyższe), pacjenci z chorobami przewlekłymi, takimi jak np. cukrzyca, otyłość, astma choroby płuc, czy choroba wieńcowa lub osoby zmagające się z szeregiem chorób neurologicznych.

W tej grupie znajdują się także osoby po przeszczepach i w stanach z immunosupresją, czyli takich, gdzie wskutek choroby zasadniczej lub leczenia jest upośledzona odporność; to może być np. chemioterapia lub radioterapia w trakcie leczenia nowotworów, wrodzone niedobory odporności czy zakażenie wirusem HIV. Jednym słowem katalog wskazań do szczepienia jest niezwykle szeroki.

Ciąża też jest stanem, w którym rekomenduje się szczepienie. Idealnie, gdyby przyszłej mamie udało się zaszczepić jeszcze przed zajściem w ciążę, jednak preparat można przyjąć w każdym trymestrze, nawet pierwszym. Wtedy kobieta chroni przed zachorowaniem nie tylko siebie, ale także dziecko, które po urodzeniu ma część przeciwciał od matki. To wszystko to tylko wskazania kliniczne.

Nie przeocz

A są jeszcze wskazania epidemiologiczne – obejmują one osoby, które nie są w grupie ryzyka ciężkiego przebiegu, ale z racji pełnionej funkcji, zawodu lub innych okoliczności, powinny być odporne i nie przenosić zakażeń na osoby w otoczeniu. To między innymi pracownicy ochrony zdrowia, placówek opieki długoterminowej, cały personel żłobków, przedszkoli i szkół oraz inne osoby, które spotykają się z dużą ilością ludzi.

Oczywiście utrzymywanie dystansu i zasłanianie nosa oraz ust sprawia, że wszystkich zakażeń przenoszonych drogą kropelkową jest i, miejmy nadzieję, będzie mniej. To nie znaczy jednak, że nie stanowią już zagrożenia.

Najlepiej zaszczepić się jeszcze przed sezonem zwyżki zachorowań. Najczęściej grypa atakuje po nowym roku, a zachorowania trwają nawet do marca.

Październik jest idealnym momentem na szczepienie – preparat jest już dostępny, a my jeszcze nie chorujemy na infekcje przeziębieniowe.

Zasada jest taka: szczepimy się tak szybko, jak jest to możliwe. Równocześnie pamiętajmy, że szczepienie daje odporność już w ciągu dwóch tygodni, więc każdy moment jest dobry. Tak długo, jak trwa sezon zachorowań, tak długo jest sens szczepić się przeciw grypie – nawet w grudniu czy styczniu.

Grypa jest chorobą ciężką. Jej charakterystyczne objawy to:

  • wysoka temperatura,
  • ból mięśni
  • złe samopoczucie,
  • nasilony kaszel,
  • osłabienie,
  • ból głowy.

Pełnoobjawowa grypa to choroba, w której chory nie ma siły wstać z łóżka. Z reguły rozwija się ostro. Następuje gwałtowny rozwój objawów: rano jest jeszcze dobrze, a wieczorem gorączka, silne bóle mięśni, osłabienie i nasilony kaszel.

Musisz to wiedzieć

Przeziębienie ma łagodniejsze objawy, które raczej narastają dłużej. Najczęściej objawia się bólem gardła, katarem i pokasływaniem, jednak objawy te nie są tak silne, jak w przypadku grypy. Przy przeziębieniu temperatura rzadko przekracza 37,5 stopni. Ponadto, z przeziębieniem człowiek całkiem nieźle funkcjonuje - chyba wszyscy widzieli w pracy czy szkole osoby przeziębione – z wodnistym katarem i pokasłujące. Pamiętajmy jednak, że przychodzenie do pracy czy do szkoły z infekcją sprzyja roznoszeniu wirusów przeziębieniowych i naraża na zachorowanie inne osoby.

Zakażenie koronawirusuem początkowo może mieć podobny przebieg do grypy. Tak naprawdę to testy genetyczne mogą rozstrzygnąć na co chorujemy. Koronawirusa możemy też przejść lekko, niemal bezobjawowo, ale niestety zarażając innych.
Nikt nie wie, jak "zachowa się" tegoroczny wirus grypy. Czy będzie grypa przybierze postać pandemiczną, czy sezonową, łagodniejszą i z mniejszą liczbą zachorowań.

Zobacz koniecznie

Bądź na bieżąco i obserwuj

Najnowsze oferty na Black Friday

Materiały promocyjne partnera

Osocze ozdrowieńców pod lupą badaczy

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.