MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Serwal afrykański uciekł z prywatnej hodowli w Długomiłowicach. Może pojawić się na obrzeżach Śląskiego. Czy jest niebezpieczny?

OPRAC.: GOL
Serwal afrykański
Serwal afrykański Autorstwa datadan - https://www.inaturalist.org/photos/61666728, CC BY 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=135822513
W czwartek (16 maja) z domowej hodowli w Długomiłowicach uciekł serwal afrykański. Do dziś (sobota) nie udało się go odnaleźć. Ten dziki kot, żyjący na wolności na afrykańskiej sawannie żeruje na obszarze od 10 do 30 km kwadratowych. Może więc pojawić się na obrzeżach województwa śląskiego, w okolicach Kuźni Raciborskiej

Serwal afrykański uciekł z hodowli

O ucieczce serwala poinformował wczoraj w mediach społecznościowych Tomasz Kandziora wójt gminy Reńska Wieś (województwo opolskie).

- Z domowej hodowli w Długomiłowice uciekł serwal afrykański. Kot jest oswojony, ale płochliwy. Znaki szczególne: czerwone szelki. Pod żadnym pozorem prosimy się jednak do niego nie zbliżać - napisał wójt na swoim profilu.

Serwal afrykański uciekł z prywatnej hodowli w Długomiłowicach. Może pojawić się na obrzeżach Śląskiego. Czy jest niebezpieczny?

Serwal pozostaje na wolności

Do sobotniego poranka nie udało się afrykańskiego, dzikiego kota odnaleźć.

- Jak na razie nikt się nie odzywał, porozwieszaliśmy ogłoszenia, ale do tej pory nikt się nie zgłosił. Było jedno zgłoszenie, że ktoś go widział 30 kilometrów od domu, ale okazało się nie trafne - powiedział Radiu Opole właściciel. - Dzisiaj do 4 rano go szukałam i nie ma śladu. To jest właśnie dziwne, że nikt kompletnie go nie widział. Mam nadzieję, że może po nocy gdzieś na jakieś posesji, że ludzie się obudzą i może coś będzie wiadomo - mówił w Radiu Opole właściciel serwala.

Serwal na obrzeżach Śląskiego?

Jak podają eksperci specjalizujący się w hodowli dzikich zwierząt, serwal w pojedynkę krąży po terenie 10-30 km kw. przy czym rewiry samców są większe niż samic. Wieś Długomiłowice leży niespełna 15 kilometrów od Kuźni Raciborskiej, kilkanaście kilometrów od powiatu raciborskiego i nieco ponad 20 od Raciborza. Nie można więc wykluczyć, że dziki kot dotrze albo już dotarł na zachodnie obrzeża województwa śląskiego.

Jak informuje właściciel serwala, zwierzę jest oswojone. Jednak pod wpływem stresu, w nieznanym otoczeniu może zachowywać się jak dzikie zwierzę. Serwale są z natury płochliwe i starają się unikać kontaktu z ludźmi. W przypadku zagrożenia zwykle wybierają ucieczkę zamiast ataku.
Wójt Reńskiej Wsi apeluje jednak by w razie zauważenia serwala pod żadnym pozorem się do niego nie zbliżać, a informację o lokalizacji natychmiast przekazać pod nr tel. 666 162 877.

Serwal afrykański

Dorosły serwal afrykański z wyglądu przypomina geparda – głównie dzięki charakterystycznemu „makijażowi” biegnącemu od kącików oczu w stronę czarnego nosa. Ciało servala jest smukłe, nogi długie. Waga może wynosić od 8 do 18 kg, a wysokość w kłębie od 60 do 100 cm - informuje portal Fera.pl
W biegu osiąga prędkość aż do 80 kilometrów na godzinę, co czyni go drugim najszybszym kotem na świecie – tuż po gepardzie. Szybkość, zwinność, umiejętność wykonywania wysokich skoków i doskonały słuch czynią z niego jednego z najlepszych myśliwych w Afryce. Jego skuteczność w polowaniu jest wyższa niż lampartów czy lwów.

W Polsce serwal afrykański jest jednym z nielicznych dzikich kotów, na którego nie jest potrzebne zezwolenie. Niemniej jednak należy zgłosić fakt posiadania takiego kota w urzędzie miasta lub w starostwie.

Zakup serwala to koszt około 20 – 25 tys. zł.

Nie przeocz

Musisz to wiedzieć

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Wydanie specjalne Gol24 - Studio EURO 2024 - odcinek 1

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni