Tomasz Młynarczyk: Górnik płaci na bieżąco i szuka prezesa. ROZMOWA

Rafał Musioł
Rafał Musioł
Fot. Mikolaj Suchan / Polskapres
Udostępnij:
Rozmowa z Tomaszem Młynarczykiem, pełniącym obowiązki prezesa Górnika Zabrze. Między innymi o tym czy pozostanie prezesem, jak wygląda sytuacja finansowa klubu i co dalej z bojkotem Torcidy?

30 listopada miną trzy miesiące od wyboru pana na stanowisko p.o. prezesa Górnika Zabrze. Zakończy pan wtedy tę misję?

Faktycznie zostałem delegowany na to stanowisko na trzy miesiące, zgodnie ze standardami wynikającymi z przepisów. Podjąłem się tej roli zastępując odwołanego przez właściciela prezesa zarządu i moja misja powoli się kończy.

Kto w takim razie będzie rządził Górnikiem 1 grudnia?

Ja na pewno nie aspiruję do stałego pełnienia tej funkcji. Jestem czynnym prawnikiem, mam dużo obowiązków z tego wynikających, nie zamierzam też zmieniać takiego stanu rzeczy. W różnych okresach i w różnych rolach awaryjnie zarządzałem Górnikiem, mam jego symboliczne akcje, ale wynika to przede wszystkim z wielkiej miłości jaką darzę ten klub. Wiem, że właściciel bardzo intensywnie poszukuje nowego prezesa, nie biorę jednak w tym udziału, więc o szczegółach trudno mi mówić. Natomiast z doświadczenia mogę stwierdzić, że znalezienie odpowiedniego kandydata w środowisku sportowo-biznesowym nie jest łatwe. Nie mogę oczywiście wykluczyć konieczności przedłużenia mojej misji, ale wszystko zależy od właściciela i efektów wspomnianych poszukiwań.

Stanowisko prezesa nie jest jedynym wakatem w klubie. Kto po zwolnieniu Artura Płatka odpowiada za poszukiwania potencjalnych nowych piłkarzy i za rozmowy kontraktowe z obecnymi?

To nie jest tak, że wszystko się zatrzymało. Górnik ma znakomitego szefa skautingu, Romana Kaczorka. Pracuje na Roosevelta już od czasów prezesa Bartosza Sarnowskiego i uważam, że jest dla nas bardzo cenną osobą. Zarządza sztabem osób funkcjonujących w dziale sportowym klubu, aktywnie działa penetrując rynek transferowy i ma w tym duże doświadczenie. Wiem, że razem ze swoimi ludźmi świetnie sobie poradzą. Upoważniłem go także do rozmów z aktualnymi piłkarzami, na których nam zależy, by zostali w zespole. Zapewniam, że takie negocjacje się toczą, są bardzo zaawansowane i zmierzają w dobrym kierunku. Jednocześnie poszukujemy profesjonalnego dyrektora sportowego, którego zresztą dawno w Górniku nie było, bo przypomnę, że Artur Płatek pełnił rolę doradcy zarządu. Dobrze byłoby mieć także prezesa tegoż zarządu, który by to wszystko odpowiednio koordynował i nadzorował, bo ja takiego zaangażowania ze względu na obowiązki zawodowe zagwarantować nie mogę.

Jak wygląda sytuacja finansowa klubu? Czekacie jak na zbawienie na grudniową transzę z praw telewizyjnych?
Oczywiście, że to ważne pieniądze, ale wszystkie zobowiązania płacone są na bieżąco. Podczas rozmów z kandydatami na dyrektora sportowego słyszałem sporo dobrych słów pod adresem Górnika i jego sprawności organizacyjnej, a to byli ludzie, którzy w polskiej piłce mają świetną orientację, więc wiedzą co mówią.

Czyli nie jest prawdą, że nie zapłaciliście listopadowej raty układu z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych?
Słowo honoru, że nic o tym nie wiem, a powinienem gdyby tak było. Sądzę, że ktoś pana próbuje wprowadzić w błąd, by uderzyć z jakiegoś powodu w Górnika. Ten ktoś musi mieć dużo złej woli.

A o karze Komisji Ligi za mecz z Zagłębiem Lubin pan wie?
Oczywiście. Musimy zapłacić 10.000 złotych.

Czy Górnik zamierza odzyskać te pieniądze od winowajcy, który biegał po murawie?
Chyba w Polsce żaden klub nie postąpił w taki sposób. Zachowanie tego kibica było skandaliczne, to wbiegnięcie na boisko i porzucenie dziecka, z którym przyszło się na mecz... Ocena musi być jednoznaczna. Jednak pieniądze spróbujemy odzyskać z posiadanych przez Górnika umów ubezpieczeniowych i taką możliwość właśnie analizujemy.

A propos kibiców. Sądzi pan, że Torcida przedłuży zawieszenie protestu i pojawi się na kolejnych meczach?
Nie śledzę jej komunikatów i sformułowań w nich zawartych. Z mojej strony mam wrażenie, że to nie jest zawieszenie, tylko zakończenie, bo wszystko sobie wyjaśniliśmy. Tak przynajmniej sądzę.

Czyli mecz z Legią mógł być przełamaniem także pod tym względem? A wizerunkowym i sportowym?
Nie uważam, że Górnik miał akurat jakieś naprawdę wielkie problemy do naprawy, może tych punktów mieliśmy kilka za mało, ale sytuacja nie była specjalnie dramatyczna. Ale tak, mam nadzieję, że ten mecz „zbuduje” zespół, a klub też sporo zyska, bo i wynik, i przebieg meczu wywarły wrażenie w całej Polsce.

Na koniec jeszcze jedna kwestia. Podobno na horyzoncie jest sponsor z dużymi pieniędzmi?
Duże pieniądze lubią ciszę i to wcale nie jest slogan. Niech to będzie zasadnicza część odpowiedzi na to pytanie. Dodam też jeszcze, że ofert i zapytań dostajemy od różnych podmiotów bardzo dużo, ale po weryfikacji ich wiarygodność i realnośc jest niska i słaba.

Nie przeocz

Musisz to wiedzieć

Bądź na bieżąco i obserwuj

J&J: Dostałam skrzydeł, te skrzydła mnie niosą

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie