MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Jadwiga Wiśniewska: kluczowe w nadchodzącej kadencji PE będzie przemyślenie na nowo polityki klimatycznej

Piotr Ciastek
Piotr Ciastek
- Niewątpliwie w rozpoczynającej się kadencji Parlamentu Europejskiego oprócz szeroko pojętego bezpieczeństwa, kluczowe będzie przemyślenie na nowo polityki klimatycznej, która w obecnym kształcie prowadzi do upadku europejskiego rolnictwa, przemysł wypycha poza granice UE, skutkuje drożyzną i wzrostem ubóstwa energetycznego - mówi w rozmowie z DZ Jadwiga wiśniewska z Prawa i Sprawiedliwości, która w niedzielnych wyborach, otrzymując 145 218 głosów, zdobyła kolejny raz mandat do Parlamentu Europejskiego. Przy okazji eurodeputowana zdradziła nam, jak lubi spędzać wolny czas, choć w ostatnim czasie było go niewiele.
- Niewątpliwie w rozpoczynającej się kadencji Parlamentu Europejskiego oprócz szeroko pojętego bezpieczeństwa, kluczowe będzie przemyślenie na nowo polityki klimatycznej, która w obecnym kształcie prowadzi do upadku europejskiego rolnictwa, przemysł wypycha poza granice UE, skutkuje drożyzną i wzrostem ubóstwa energetycznego - mówi w rozmowie z DZ Jadwiga wiśniewska z Prawa i Sprawiedliwości, która w niedzielnych wyborach, otrzymując 145 218 głosów, zdobyła kolejny raz mandat do Parlamentu Europejskiego. Przy okazji eurodeputowana zdradziła nam, jak lubi spędzać wolny czas, choć w ostatnim czasie było go niewiele. arc Jdwiga Wiśniewska
- Niewątpliwie w rozpoczynającej się kadencji Parlamentu Europejskiego oprócz szeroko pojętego bezpieczeństwa, kluczowe będzie przemyślenie na nowo polityki klimatycznej, która w obecnym kształcie prowadzi do upadku europejskiego rolnictwa, przemysł wypycha poza granice UE, skutkuje drożyzną i wzrostem ubóstwa energetycznego - mówi w rozmowie z DZ Jadwiga wiśniewska z Prawa i Sprawiedliwości, która w niedzielnych wyborach, otrzymując 145 218 głosów, zdobyła kolejny raz mandat do Parlamentu Europejskiego. Przy okazji eurodeputowana zdradziła nam, jak lubi spędzać wolny czas, choć w ostatnim czasie było go niewiele.

Kampania przed zakończonymi właśnie eurowyborami różniła się od poprzednich. Musiała Pani konkurować o głosy nie tylko z przedstawicielami przeciwnych ugrupowań politycznych, ale jak widać po wynikach na liście PiS-u, także z Patrykiem Jakim, który osiągnął wysoki wynik. Jak ta kampania i sam jej finał wyglądały z Pani perspektywy?

Na wstępie chciałabym podziękować mieszkańcom województwa śląskiego za to, że po raz kolejny obdarzyli mnie tak dużym zaufaniem. Dziękuję za każdy ze 145 218 oddanych na mnie głosów, za każdą uściśniętą dłoń, przyjętą ulotkę, wywieszony baner czy słowa wsparcia. Zapewniam Czytelników, że w Brukseli i Strasburgu zawsze stoję po stronie polskich spraw, bo wiem, że mam obowiązki polskie i tak będzie również w kolejnej kadencji Parlamentu Europejskiego. Do PE idę z jasnym przekazem, 7-punktową deklaracją europejską, którą przedstawiałam w kampanii wyborczej. Moja kampania wypełniona była setkami spotkań i rozmów z mieszkańcami, obejmowała całe województwo śląskie, które jest bardzo rozległe. Zresztą, ja swoją kampanię rozpoczęłam dzień po wygranych wyborach w 2019 r., a nie na kilka tygodni przed wyborami. Wystarczy prześledzić moją aktywność, żeby zobaczyć, że to nie są puste słowa. Co do rywalizacji pomiędzy kandydatami w ramach jednej listy jest to zjawisko zupełnie naturalne, wszyscy pracowaliśmy na ostateczny wynik całej listy, jak i na swoje indywidualne wyniki.

Kolejna kadencja na stanowisku europosła przed Panią. Jakie zadania postawiła sobie Pani do realizacji w nadchodzącej kadencji? Podczas kampanii mówiła Pani o unieważnieniu Zielonego Ładu, którego kierunek został wyznaczony na Radzie Europejskiej jeszcze za rządów premiera Mateusza Morawieckiego, i zniesieniu paktu migracyjnego. Czy te kwestie będą dominowały w tej kadencji?

Niewątpliwie w rozpoczynającej się kadencji Parlamentu Europejskiego oprócz szeroko pojętego bezpieczeństwa, kluczowe będzie przemyślenie na nowo polityki klimatycznej, która w obecnym kształcie prowadzi do upadku europejskiego rolnictwa, przemysł wypycha poza granice UE, skutkuje drożyzną i wzrostem ubóstwa energetycznego.

Warto podkreślić, że zarówno Zielony Ład, jak i Pakt Migracyjny to sztandarowe projekty firmowane i forsowane przez Europejską Partię Ludową (EPL), do której należy Koalicja Obywatelska, PSL i Polska 2050. Jako Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy, do których należy Prawo i Sprawiedliwość, byliśmy zawsze w opozycji do tych propozycji i proszę nam nie przypisywać sprawstwa w tych kwestiach. To EPL - rodzina polityczna PO i PSL - określa się mianem partii Zielonego Ładu, a jego zapisy porównuje do swoistego przewrotu kopernikańskiego, do lądowania człowieka na Księżycu. A przecież konsekwencją Zielonego Ładu są ogromne obciążenia, nie tylko dla przemysłu, ale i dla budownictwa, transportu i rolnictwa.

Jeśli zaś chodzi o Pakt Migracyjny, to absolutnie nie rozwiązuje on problemu nielegalnej migracji, a wręcz przeciwnie będzie go napędzał. To de facto legalizacja przestępczego procederu, jakim jest przemyt ludzi. Jest niczym innym, jak gaszeniem pożaru benzyną. Nakłada na państwa członkowskie przymus przyjmowania nielegalnych migrantów lub płacenia kar za każdego nieprzyjętego migranta, co oznacza, że środki te mają pochodzić z budżetów państw członkowskich, a więc będzie mniej pieniędzy na edukację, czy na ochronę zdrowia. Kolejna niezwykle istotna kwestia to powstrzymanie zmian Traktatu i postępującego procesu centralizacji Unii Europejskiej, który zmierza wprost do utraty suwerenności przez państwa członkowskie. Ale mandat Europosła to także praca w okręgu wyborczym, więc równolegle zamierzam kontynuować tę aktywność i tak jak dotychczas, spotykać się z mieszkańcami.

Będąc przez dwie kadencje w europarlamencie na pewno poznała Pani mechanizmy jego działania od podszewki. Jakie mocne i słabe strony tej instytucji widzi Pani po latach?

Rola Parlamentu Europejskiego jest istotna, bowiem decyzje podejmowane w Brukseli i Strasburgu mają realny wpływ na życie obywateli, o czym przekonywałam mieszkańców w kampanii wyborczej, zachęcając by poszli do urn wyborczych. Można mieć na pewno wątpliwości co do zakresu spraw, którymi zajmuje się Parlament, niejednokrotnie zawłaszczając kompetencje przynależne państwom członkowskim. Można także utyskiwać na rozbudowaną biurokrację brukselską, na przeregulowanie wielu dziedzin życia. Niemniej jednak, trzeba mieć tu swoich przedstawicieli, którzy będą stać na straży polskich interesów, upominać się o sprawy ważne dla Polski, dla województwa śląskiego, którzy tak jak ja są świadomi, że mają tam przede wszystkim obowiązki polskie.

Przed rozpoczęciem kolejnej kadencji czeka Panią chwila oddechu. Jak spędza Pani wolny czas i odreagowuje po tych wyborach?

Nie myślę na razie o urlopie. Kończy się poprzednia, a już za kilka tygodni rozpocznie się nowa kadencja Parlamentu Europejskiego. Pierwsza, inauguracyjna sesja, odbędzie się w połowie lipca. A więc będzie to niezwykle intensywny czas. Ruszają negocjacje na temat nowego układu sił w PE, formułują się grupy polityczne, w najbliższym czasie będą zapadać decyzje związane z obsadą głównych unijnych stanowisk, a więc najbliższe tygodnie będą również bardzo intensywne. Urlop planuję w sierpniu i spędzę go w Polsce. Najmilej odpoczywa mi się w zaciszu mojego ogrodu, na tarasie z filiżanką kawy i dobrą książką, ale uwielbiam też jazdę na rowerze, pływanie, nordic walking. Taki mix-trochę błogiego lenistwa, z dużą dawką ruchu.

Nie przeocz

Musisz to wiedzieć

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Strefa Biznesu: Ceny złota na nowym, historycznym poziomie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni